Super Bowl 2017 pozycja po pozycji

W Super Bowl 2017 będzie mogło wystąpić w tym roku 90 zawodników, po 45 z każdej drużyny. Naturalnie nie każdy dostanie tyle samo snapów, ale jak pokazał dwa lata temu Malcolm Butler, nawet zawodnik z głębokich rezerw może przesądzić o mistrzowskim tytule.

Dlatego dokładnie przyjrzymy się składowi New England Patriots i Atlanta Falcons na każdej pozycji.

Zobacz: Wszystko o Super Bowl 2017

 

Quarterback

Tom Brady 2015Patriots: Czy Tom Brady jest najlepszym rozgrywającym wszechczasów? To kwestia dyskusyjna, choć tylko najbardziej zapiekli hejterzy umieściliby go poza TOP5. Na pewno ma najwięcej zwycięstw w playoffach i dzierży większość playoffowych rekordów na swojej pozycji. Jeśli NE wygrają w niedzielę, zostanie pierwszym QB w historii, który zdobył pięć pierścieni mistrzowskich.

Niesamowite, ale w wieku 39 lat rozegrał jeden z najlepszych sezonów w karierze. Zmotywowany wrócił po czterech meczach zawieszenia i zapewne zdobyłby MVP… gdyby nie jeden facet do którego zaraz dojdziemy. Niemniej Brady najwyraźniej odkrył fontannę młodości. Sam Brady będzie bardziej skłonny przyznać zasługi swojemu reżimowi treningowemu, diecie i odnowie biologicznej, które sprzedaje w swojej firmie za niebotyczne pieniądze.

Jakby nie było Brady nie tylko nie gra słabiej. W pewnych aspektach jest wręcz lepszy. W tym sezonie demonstrował niesamowitą mobilność w kieszeni. Nie mobilność Aarona Rodgersa czy Russella Wilsona, ale sprawne nawigowanie po szalejących falach pass rushu. Do tego jego daleka piłka wygląda najlepiej od dekady, choć przez dwa ostatnie lata wydawało się, że siła jego ramienia zniknęła bezpowrotnie.

Jednak Brady najlepszy jest, gdy rzuca krótkie i średnie ścieżki na środek boiska. Jego siłą jest fantastyczny rytm podaniowy, który odnajduje ze swoimi reciverami i zabójcza skuteczność. A także rewelacyjna gra w kluczowych momentach: czy chodzi o rozmontowanie jednej z najlepszych defensyw w historii ligi w Super Bowl 2015 w czwartej kwarcie, czy o zwycięski marsz w swoim pierwszym Super Bowl w karierze, gdy nawet John Madden radził grać na dogrywkę.

Zmiennikiem Brady’ego jest Jimmy Garoppolo, który pokazał się z bardzo dobrej strony, gdy grał w pierwszych meczach sezonu.

Falcons: Brady byłby MVP, gdyby nie Matt Ryan. Najpierw był „młodym obiecującym”, potem „nabijaczem statystyk”, potem „playoff chocker”. Jednak dopiero w tym roku Ryan dostał drużynę na miarę swoich możliwości i pokazał, co potrafi. Jego sezon 2016 należał do najlepszych w historii ligi.

Przed tym sezonem Ryan wygrał tylko jeden mecz w playoffach, ale w tegorocznym postseason jest w nieprawdopodobnej formie. 7 TD, 0 INT, 9.73 jarda/podanie, 132,6 passer rating to statystyki kompletnie z kosmosu. I wcale nie jest to jakiś wyrwany z kontekstu, arbitralny zestaw cyfr. To wcale nie były dwa najlepsze mecze Ryana w tym sezonie, a jego statystyki z sezonu 2016 niewiele ustępują tym z playoffów. I to wykręconym przeciwko teoretycznie najlepszym drużynom, które mogła zaoferować NFC.

Matt Ryan to klasyczny pocket passer, który może wykonać każde podanie w playbooku. W tym sezonie bardzo utrudnia robotę defensywom rywali, bo rozdziela piłki sprawiedliwie między wszystkich swoich kolegów. Nie wystarczy pokryć Julio Jonesa, bo aż ośmiu graczy Falcons złapało w sezonie zasadniczym 20 piłek lub więcej.

Ryan najlepiej czuje się w kieszeni, ale to nie znaczy, że nie jest atletą. Przekonali się o tym Green Bay Packers, gdy QB Falcons zaliczył w finale NFC 14-jardowy bieg na przyłożenie.

Zmiennikiem Ryana jest Matt Schaub, który miał kilka dobrych sezonów w Texans i pozostaje rekordzistą klubu z Houston w większości podaniowych kategorii. Jednak ostatnie lata ma mało udane.

Przewaga: Brak. Ryan jest naprawdę na fali i gra w tym sezonie lepiej, ale Brady ma ogromne doświadczenie na tym etapie rywalizacji.

 

Linia ofensywna

Patriots: W tym sezonie z emerytury wrócił wieloletni trener tej formacji, Dante Scharnecchia. Mimo 68 lat na karku zdołał zmienić linię Pats ze słabości w atut. I to mimo, że stracił na cały sezon podstawowego RT, Sebastiana Vollmera. Poza tym jednak urazy omijają o-line, która gra w niezmienionym zestawieniu niemal każdy snap.

Nie znaczy to, że linia stanowi jakiś mur nie do przebycia. W Divisional Round dość skutecznie atakowali ją Houston Texans, posyłając blitze środkiem, które kompletnie zakręciły w głowie centrowi, Davidowi Andrewsowi.

Football Outsiders klasyfikują linię NE jako dziewiątą w lidze w biegach i szóstą w pass protection.

Falcons: Jednym ze źródeł lepszej gry Atlanty w tym sezonie jest właśnie linia ofensywna, która w poprzednich latach regularnie zawodziła. Strzałem w dziesiątkę okazało się sprowadzenie na centra weterana Alexa Macka, który stał się prawdziwym filarem tej grupy i został wybrany do drugiej drużyny All-Pro. Aż czterech z pięciu starterów w tej formacji trafiło do NFL w pierwszej lub drugiej rundzie draftu (w Pats tylko LT Nate Solder).

Największa poprawa dotyczy LT Jake’a Matthewsa, #6 draftu 2014, który dwa pierwsze sezony w NFL miał bardzo nierówne. W tym roku w jego grze znacznie więcej jest dobrego niż złego, choć ma sporo jeszcze do poprawy. Z kolei słabym punktem jest RG Chris Chester

Football Outsiders klasyfikują tę grupę na dziesiątym miejscu w run blocking i dopiero 23. w pass protection.

Przewaga: Patriots

 

Wide reciverzy

Patriots: Odkąd Bill Belichick trenuje Pats, drużyna nie ma wybitnych skrzydłowych. Owszem, zdarzyły się gwiazdy z odzysku (Randy Moss) albo faceci znikąd, z których Brady robił gwiazdy (Wes Welker, Dion Branch, ostatnio Julian Edelman), ale nigdy w ich składzie nie było topowego, klasycznego recivera X. Tyle że w ich schemacie nie ma takiej potrzeby.

Zawodnikiem, do którego Brady ma największe zaufanie, jest filigranowy (jak na NFL) Julian Edelman. Uczelniany QB zabłysnął, gdy zajął w składzie miejsce Wesa Welkera i już czwarty sezon z rzędu wykręca średnio ponad 6 złapanych piłek i ponad 60 jardów na mecz. To zwrotny zawodnik o pewnych rękach, ale raczej niegroźny na dalekich dystansach.

Długie piłki łapie za to Chris Hogan, ściągnięty przed sezonem z Buffalo Bills. Przekonali się o tym Pittsburgh Steelers, przeciwko którym Hogan zanotował 180 jardów. Trzecim w tej grupie jest Danny Amendola. Zawodnik podobny w typie do Edelmana, ale liczne kontuzje sprawiają, że od trzech lat gra słabiej niż można by się było spodziewać przy jego poziomie talentu. Obecnie walczy ze skręconą kostką. Problemy z kolanem ma za to rookie Malcolm Mitchell. Miał świetny listopad i początek grudnia, ale potem problemy zdrowotne ograniczyły jego rolę w drużynie.

X-factorem może być Michael Floyd, który po przenosinach z Arizony błysnął kilka razy, ale ostatnio był nieaktywny.

Falcons: Julio Jones. Dziękuję, proszę siadać.

Julio JonesPo odejściu na emeryturę Calvina Johnsona Jones, wraz z Antonio Brownem i Odellem Beckhamem tworzą elitę WR w NFL. W tym sezonie Jones zaliczył „zaledwie” 1409 jardów. Przez cały sezon zmagał się z kontuzją palca u stopy. W poprzednim sezonie wykręcił 1871 jardów, a w każdym sezonie, w którym zagrał co najmniej 14 meczów przekraczał tysiąc jardów. To zawodnik o znakomitych warunkach fizycznych. Silny, skoczny, z kapitalnym przyspieszeniem i prędkością. Czasami wygląda jakby grał w „Maddena” na kodach. To WR idealny. jeśli szukamy jakiejś wady to zdarzają mu się czasem upuszczone piłki. Ale to szukanie na siłę.

Jednak Patriots nie mogą skupić się na Jonesie, bo Matt Ryan z przyjemnością to wykorzysta. Do dyspozycji ma jeszcze Mohameda Sanu, który łapie raczej krótsze piłki i Taylora Gabriela, który stanowi większe zagrożenie na dalekich ścieżkach. Po Sanu spodziewano się w Atlancie nieco więcej, ale ostatnio gra nieźle. Z kolei Gabriel jest bardzo miłą niespodzianką, biorąc pod uwagę, że przed sezonem nie załapał się do 53-osobowego składu Browns. Mniej wykorzystywani są Aldrick Robinson i drugoroczniak Justin Hardy, ale obaj złapali w tym sezonie 20 piłek lub więcej.

Przewaga: Falcons

 

Tight endzi

Patriots: Brak Roba Gronkowskiego to największa strata po stronie Patriots. Zdrowy Gronk to bestia nie do powstrzymania, ale Martellus Bennett ściągnięty przed sezonem z Chicago, to najlepszy zmiennik na tej pozycji, jakiego można sobie wymarzyć.

Bennett to prawdziwy TE, co znaczy że jest bardzo groźny w grze podaniowej, ale skuteczny również jako bloker. W sezonie zasadniczym był drugim reciverem Patriots (701 jardów) i to mimo, że większość sezonu zmagał się z różnymi urazami. W Super Bowl tez nie będzie w pełni sił, ale i tak będzie ogromnym zagrożeniem, zwłaszcza w red zone, gdzie będzie ściągał na siebie podwojenia. Poza Bennettem Pats praktycznie nie mają w składzie TE, choć rolę „liniowego uprawnionego do łapania podań” w kilkunastu snapach w meczu regularnie pełni nominalny OT Cameron Fleming.

Falcons: Jacob Tamme to bardzo solidny weteran, tyle że podobnie jak Gronk jest na liście kontuzjowanych. W tej sytuacji większość snapów dzielą między siebie Levine Toilolo i debiutant Austin Hooper. Pozycja TE jest zdecydowanie najsłabiej obsadzoną w ofensywie Falcons.

Przewaga: Patriots

 

Running backowie

Patriots: Od kilku sezonów Bill Belichick jest wierny swojemu założeniu: duży RB do biegania między liniowymi i mniejszy, zwrotniejszy „passing back”, którego zadaniem jest łapanie podań przeciwko linebackerom. Dwa lata temu w Super Bowl ogromną rolę odegrał Shane Vereen izolowany na linebackerach Seahawks. tym razem podobną rolę będą pełnili James White i Dion Lewis. White to lepszy reciver, który często ucieka za plecy obrońców. Lewis dysponuje fenomenalnym przyspieszeniem i zwrotnością. Częściej łapie screeny.

Rolę „tarana” pełni LeGarette Blount, który w tym sezonie aż 18 razy wbijał się do pola punktowego rywali.

NE lubią używać fullbacka, a na tej nieco archaicznej pozycji mają bardzo solidnego Jamesa Devlina, który czasami pełni również funkcję H-backa.

Falcons: Running backowie to bardzo ważny element ofensywnej strategii Falcons. Davonta Freeman i Tevin Coleman wspólnie zdobyli niemal 2,5 tys. jardów w sezonie zasadniczym. Biegają i łapią. Są bardzo skuteczni i wszechstronni, a co gorsza dla obrony rywala wymienni. W przeciwieństwie do RB Patriots nie mają ściśle przydzielonych ról.

Zagrożenie grą obu RB sprawia, że w playbooku Falcons bardzo ważną rolę odgrywa play action, które generuje bardzo dużo jardów.

Przewaga: Falcons

 

Front seven

Patriots: We współczesnej NFL trudno oddzielić d-line od linebackerów, zwłaszcza że gra się głównie w formacji nickel (pięciu DB) lub nawet dime (sześciu DB). Dlatego całość rozpatruję wspólnie.

NE oddali w wymianach dwóch czołowych graczy front seven: Jamesa Collinsa i Chandlera Jonesa. Choć cała obrona nie ucierpiała, to jednak widać wyraźne braki w pass rushu. Rob Ninkovich to solidny wyrobnik, ale rzadko wygrywa jeden na jeden. W tej sytuacji pass rush skazany jest głownie na blitze i okazjonalne błyski geniuszu weterana Chrisa Longa. W końcówce sezonu coraz lepiej jako sytuacyjny pass rusher ze środka gra drugoroczniak Trey Flowers, ale brakuje mu regularności.

W obronie biegowej Patriots może nie należą do czołówki NFL, ale sytuują się jednak nieco powyżej przeciętnej. Oddają 3,9 jarda/bieg, co sytuuje ich na ósmym miejscu w lidze. Na środku d-line dominuje wielki Alan Branch i nieco mniejszy ale szybszy Malcom Brown.

Za ich plecami liderem obrony z zieloną kropką na kasku (co oznacza, że ma w nim radio i odbiera zagrywki od koordynatora defensywy) jest Dont’a Hightower. To znakomity linebacker, groźny przeciwko biegowi i w blitzu, choć ze względu na dużą masę nieco słabszy w kryciu. W próbach biegowych na boisku pojawi się rookie Elandon Roberts, a jeśli trzeba pokryć podanie wchodzi pozyskany z Lions Kyle Van Noy.

Falcons: Najgroźniejszym zawodnikiem tej formacji jest na pewno tegoroczny król sacków Vick Beasley. Nie jest to jeszcze gracz na miarę Vona Millera, ale jeśli Patriots będą musieli przesunąć kogoś w jego stronę do podwojenia, mogą mieć problemy na środku linii, co dla Falcons byłoby ogromnym zyskiem.

Z drugiej strony w pass rushu działa weteran Dwight Freeney, który nie raz i nie dwa grał przeciwko Brady’emu jeszcze w barwach Indianapolis Colts. Drugim najlepiej sackującym graczem w Falcons jest Adrian Clayborn, ale jedyne stałe zagrożenie płynie ze strony Beasleya, który zgromadził niemal połowę sacków drużyny (15,5 z 34).

W sytuacjach biegowych na środku obrony pojawia się najczęściej Grady Jarrett lub weteran Jonathan Babineaux, z kolei w sytuacjach podaniowych pass rush ze środka zapewnia Ra’Shade Hageman. Za linią defensywną ustawia się najczęściej duet debiutantów: De’Vondre Campbell i Deion Jones. Z meczu na mecz grają coraz lepiej.

W obronie biegowej Falcons oddają aż 4,5 jarda/próbę i jest to 26. rezultat w NFL.

Przewaga: Brak. Beasley jest najlepszym graczem z obu tych grup, ale obie drużyny zaliczyły w sezonie po 34 sacki, a NE są zdecydowanie lepsi przeciwko biegowi.

 

Secondary

Patriots: W secondary Patriots dzieli i rządzi safety Devin McCourty. To gracz o którym rzadko się mówi i pisze, ale odpowiada za łatanie wszystkich dziur i należy do absolutnej czołówki na swojej pozycji. Cornerbackiem #1 jest Malcolm Butler. Większość fanów kojarzy go z decydującego przechwytu w Super Bowl przed dwoma laty, ale od tego czasu wyrósł na pełnoprawnego CB1. Nie jest może Darellem Revisem z tamtych mistrzowskich Patriots, ale należy do ligowej czołówki.

Po drugiej stronie zobaczymy najprawdopodobniej Erica Rowe, transfer z Eagles. Dość przeciętny gracz, który nie wyróżnia się niczym szczególnym. W slocie gra Logan Ryan, który ma za sobą zdecydowanie najlepszy sezon w karierze, ale zdarza mu się popełniać błędy.

Ostatnim ze starterów jest strong safety Patrick Chung. To silny defensor, którego główną rolą jest pomaganie przy akcjach biegowych i krycie TE. Przeciwko Falcons może pełnić wręcz rolę quasi-linebackera, zagęszczając tackle box przeciwko biegowi.

To kim będzie szósty, zależy w dużej mierze od ustawienia Falcons. Formacje z fullbackiem lub dwoma TE Patriots lubią kontrować tzw. „big nickel” i wówczas na boisko wchodzi safety Duron Harmon. Jednak tu przez większość meczu możemy spodziewać się trzech lub nawet czterech WR-ów, więc zapewne więcej snapów dostanie drugoroczny CB Justin Coleman.

Falcons: Secondary Sokołów z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej i to mimo że w połowie sezonu stracili swojego najlepszego gracza, CB Desmonda Trufanta. Trio cornerbacków tworzą Brian Poole, Robert Alford i Jalen Collins. Dla najbardziej doświadczonego Alforda jest to dopiero czwarty sezon w NFL.

Na safety gra duet Ricardo Allen i Keanu Neal. Ten drugi to debiutant, ale nie powiedzielibyście tego, patrząc na jego grę. Co prawda raczej nie dostanie nagrody debiutanta sezonu, ale jest do tego miana poważnym kandydatem.

Żaden z tych graczy nie jest wyraźnym liderem, ale też żaden nie odstaje poziomem. To zła wiadomość dla Toma Brady’ego, który lubi atakować raz po raz najsłabsze ogniwo.

Patrząc na liczby można dojść do wniosku, że ta secondary mocno nie daje rady. W sezonie zasadniczym oddali 31 TD przy 12 INT i passer ratingu 92,5 (22. wynik w lidze) przy 21 TD, 13 INT i passer ratingu 84,4 (8. w lidze) u Patriots. Jednak na te liczby spory wpływ ma słaby początek sezonu. W playoffach, przeciwko tak klasowym QB jak Aaron Rodgers i Russell Wilson oddali 5 TD przy 3 INT i passer ratingu 85,0.

Przeciwko Packers Atlanta kilka razy skutecznie blitzowała ze slotu (głównie Poole). W meczu, w którym najważniejsze dla defensywy będzie przyciśnięcie Brady’ego, może to być skuteczna taktyka.

Przewaga: Patriots

 

Special teams

Patriots: Chyba żaden trener w lidze nie przykłada tak dużej wagi do special teams jak Bill Belichick. W efekcie jego defensywa miała w tym roku najlepszą średnią pozycję startową w lidze, a special teams Patriots rok do roku lokują się w Top 10 NFL.

O ile na kickoffach i puntach Patriots są znakomici, o tyle kiedy mają wykonywać akcje powrotne jest źle. Rookie Cyrus Jones, który wracał z puntami przez większość sezonu, miał z tym kolosalne problemy. Obecnie tę rolę pełni Danny Amendola, ale raczej z konieczności. Dion Lewis zaliczył powrót po kickoffie na przyłożenie przeciwko Texans, ale ta faza gry nie zalicza się do atutów Patriots.

Stosunkowo słaby sezon jak na niego rozgrywa kicker Stephen Gostkowski, który przestrzelił cztery podwyższenia (trzy w sezonie zasadniczym, jedno w playoffach), podobnie jak dwa z dziewięciu kopnięć z odległości 30-39 jardów.

Falcons: Atlanta bardzo poprawiła w tym roku swoje special teams, a główna w tym zasługa kopacza Matta Bryanta, który w całym sezonie trafił 6/8 z ponad 50 jardów i 15/17 z ponad 40 jardów. Przestrzelił też tylko jedno z 57 podwyższeń (jedyny kicker w NFL, który podwyższał ponad 50 razy).

Podstawowym returnerem, tak na kickoffach jak puntach, jest Eric Weems. Przy puntach idzie mu to nieco lepiej, ale ogólnie tak przy kickoffach jak i puntach Falcons wypadają nieco powyżej średniej.

Przewaga: Brak. Football Outsiders klasyfikują ST Patriots na 7. miejscu w NFL, Falcons na 8. Róznice są nieznaczne.

 

Sztab trenerski

Patriots: Czy Bill Belichick jest najlepszym trenerem w historii NFL? Na pewno jednym z najlepszych i najlepszym obecnie pracującym. Jego podstawowym atutem jest umiejętność precyzyjnego skrawania planów pod konkretnego rywala i odbieranie mu jego największego atutu. Jego koordynatorami są Matt Patricia (obrona) i Josh McDaniels (ofensywa), któezy stanowią niemalże przedłużenie szefa. Obaj byli kandydatami na stanowiska head coachów w innych klubach, ale ostatecznie wrócą za rok do Foxborough.

Falcons: Dan Quinn pracuje jako główny trener dopiero drugi sezon. Wcześniej w Seattle był współtwórcą rewelacyjnej defensywy Seahawks. Kyle Shanahan stworzył bardzo skuteczną ofensywę i jest znakomitym playcallerem. Od nowego roku obejmie posadę głównego trenera San Francisco 49ers. Koordynatorem defensywy jest Richard Smith. Doświadczony szkoleniowiec, w NFL od 1987 r., ale bez większych sukcesów.

Przewaga: Patriots

 

Mój typ na Super Bowl 2017: Patriots 35 – 28 Falcons

 

Zdjęcie Toma Brady’ego: Jeffrey Beall na licencji CC BY 3.0

Zdjęcie Julio Jonesa: Georgia National Guard na licencji CC BY 2.0

Komentarze

Super Bowl 2017 pozycja po pozycji — 5 komentarzy

  1. Super tekst. Mam nadzieję, że chociaż dodając komentarz zmotywuję Cię do pracy nad dalszymi materiałami i udowodnię, że jest ktoś, kto naprawdę czeka na Twój kolejny wpis :)

    • Dzięki! Chociaż mam nadzieję, że nie jesteś jedyny ;)

      • Kolega Lolsik nie jest jedyny. Twoje teksty są świetne, jak na polskie warunki to nawet wybitne. Twój blog jest moim ulubionym miejscem w sieci. Mam nadzieje, że bedziesz rozwijać swoją pasje, na czym my tylko skorzystamy.

  2. Chip Kelly miał podobne zacięcie do special teams za swojej bytności w Eagles. :-)

    Atlanta rozjedzie NE, tak jak to zrobiło Seattle z Denver!

  3. Osobiście czytam każdy wpis z przyjemnością :) Dobra robota, a wygra oczywiście Atlanta 8+.