Site icon NFL Blog

NFL Playoffs: Zapowiedź finału NFC

W finale NFC zmierzą się ze sobą dwie drużyny, które nigdy nie sięgnęły po Super Bowl, choć obie grały na największej scenie w futbolu amerykańskim. Jedna z nich dostanie drugą szansę.

W tabelach ze statystykami znajduje się miejsce drużyny w danej kategorii po sezonie zasadniczym. Wartości to kolejno: jardy zdobyte, punkty zdobyte, jardy stracone, punkty stracone, miejsce ofensywy, defensywy i special teams w rankingu DVOA, a na koniec różnica między stratami wymuszonymi a własnymi.

Carolina Panthers – Arizona Cardinals

poniedziałek, 0:40 (polskiego czasu)

Porównanie statystyczne:

Carolina Panthers istnieją od 1995 r. Arizona Cardinals to jedna z najstarszych drużyn NFL, założona w Chicago w 1920 r. Oba kluby grały w Super Bowl po razie i to stosunkowo niedawno. Panthers w sezonie 2003 przegrali z Patriots, a Cardinals w sezonie 2008 ze Steelers. Warto przy tym odnotować, że Cardinals mają na koncie dwa mistrzostwa NFL sprzed ery Super Bowl. Jedno z 1925 r., kiedy nie było jeszcze playoffów, a drugie z 1947 r.

W tym roku obie te ekipy były zdecydowanie najlepsze w NFC. Ale o ile Panthers wciąz są w gazie po zaskakująco łatwym zwycięstwie nad Seahawks, o tyle sprawnie funkcjonująca maszyneria Cardinals zaczyna się nieco zacinać.

W poprzedniej rundzie zaskakująco długo męczyli się z Packers, głównie dlatego, że Carson Palmer popełniał błędy, jakich przez cały sezon skutecznie unikał. Na ile to kwestia palca prawej ręki uszkodzonego w przedostatnim meczu sezonu zasadniczego?

Jednak Palmer to nie jedyny gracz decydujący o sile ognia Cardinals. Panthers będą musieli poradzić sobie z Larrym Fitzgeraldem, Michaelem Floydem i Johnem Brownem. Cardinals to drużyna, która uwielbia grać długą piłką. A jeśli na Panthers jest jakiś sposób, to właśnie długa piłka, bo poza Joshem Normanem ich mocno przetrzebiona urazami secondary pozostawia wiele do życzenia.

Palmer nie może sobie pozwolić na błędy także dlatego, że Panthers to najlepiej wymuszająca straty drużyna NFL. W sezonie zasadniczym niemal co piąta seria ofensywna rywali kończyła się stratą (19,4%). Tyle że tym razem stają naprzeciw godnego siebie rywala, bo drudzy w tej klasyfikacji są właśnie Cardinals, którzy wymuszają straty w 16,7% serii ofensywnych. W NFL około 80% spotkań wygrywa drużyna, która popełni mniej strat, ale tym razem będzie to jeszcze bardziej kluczowe.

Czy Cardinals znajdą sposób na zatrzymanie Cama Newtona? Rozgrywający Panthers najprawdopodobniej zgarnie tegoroczną nagrodę MVP. Jak zawsze grozi w akcjach biegowych, ale w tym roku bardzo poprawił się w grze podaniowej, mimo ewidentnego niedostatku wartościowych reciverów. Zobaczymy jak Cardinals poradzą sobie z akcjami zone read, zwłaszcza że muszą bardzo uważać na Jonathana Stewarta, który zaaplikował Seahawks ponad 100 jardów biegowych. O ile oczywiście zagra, bo ma problemy z kostką. Poobijany jest również Ted Ginn, a Newton nie może sobie pozwolić na stratę jakiegokolwiek recivera.

Panthers raczej nie przygotują nic specjalnego na Cardinals w ofensywie. To drużyna, która jak rzadko która we współczesnej NFL stawia na grę dołem. Dlatego statystki Newtona nie wyglądają aż tak imponująco, jak można by się spodziewać po rozgrywającym drużyny, która zdobyła najwięcej punktów w NFL. Jest jednak zabójczo skuteczny. Aż 7,1% jego podań to zagrania na przyłożenie, co jest najlepszym wynikiem w lidze.

Ofensywa Cardinals jest druga w lidze pod względem punktów i najlepsza w kwestii zdobywanych jardów. Panthers będą musieli coś wymyślić, żeby ją spowolnić. Oczywistą odpowiedzią wydaje się pass rush. Jednak w tym elemencie Panthers są dość przeciętni. Statystyki pokazują, że Pantery pozwalają rywalom na najmniej jardów podaniowych na próbę w lidze, przechwytują najwięcej podań (tak w liczbach bezwzględnych jak i w procentach przechwytywanych podań) i pozwalają QB rywala na najniższy passer rating w lidze. Ale niemały wpływ na to mieli zawodnicy, z których Ron Rivera nie skorzysta w finale konferencji, na czele z Charlesem Tillmanem i Bene Berwikere.

Linia ofensywna Cardinals na pewno będzie miała pełne ręce roboty, bo front seven Panthers należy do najlepszych w lidze. Jego liderem jest najlepszy środkowy linebacker w NFL, Luke Kuechly. Na niego Carson Palmer będzie musiał bardzo uważać przy krótkich podaniach do Larry’ego Fitzgeralda w slocie, bo Kuechly to fenomenalny atleta i jak rzadko który linebacker potrafi odczytać intencje rozgrywającego i ubiec recivera. Warto też wymienić Kawanna Shorta i Stara Lotulelei, dwóch gigantycznych liniowych, którzy robią kapitalną robotę na środku d-line i których naprawdę ciężko przesunąć.

Zapowiada nam się pasjonujący i wyrównany mecz. Obaj trenerzy znani są z tego, że prowadzą drużynę by wygrać, a nie żeby nie przegrać. Możemy spodziewać się agresywnego playcallingu, bo Bruce Arians uwielbia długie piłki, a Riverboat Ron lubi rozgrywać czwarte próby. Aż szkoda, że czeka nas tylko jeden mecz, a nie cała seria playoffowa.

Stawiam jednak, że Palmer dojdzie do siebie i górę weźmie szerszy skład Cardinals.

Mój typ: Panthers 17 – 20 Cardinals

 

Zobacz też: Zapowiedź finału AFC

Exit mobile version