Prognoza na offseason 2017: NFC West

Na koniec naszych offseasonowych rozważań dywizja ze zdecydowanym liderem, dwoma outsiderami i ekipą, dla której ubiegłoroczny sezon skończył się sporym rozczarowaniem.

Dziś gościnnie Artur Ostański z blogu AzCardinals Polska, który pisze o swojej ulubionej ekipie. Na jego blogu znajdziecie bardziej rozbudowane wpisy o Cardinals. Znajdziecie go również na Twitterze jako @azcardinalspl.

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 27 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com.

 

Seattle Seahawks

Wolne pieniądze: 26,6 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: K Steven Hauschka, DT Tony McDaniel

Seahawks są w dość komfortowej sytuacji. Rdzeń ich składu ma podpisane ważne umowy, właściwie nie mają złych kontraktów, a co do wolnych agentów to długo zastanawiałem się, czy nie pozostawić rubryki pustej. Hauschka ma za sobą bardzo słaby sezon i Seahawks już podpisali Blaira Walsha, który będzie rywalizował z Hauschką na obozie przedsezonowym. Z kolei McDaniel to podstawowy DT, ale ma już 32 lata i jest to pozycja, na której Seattle będą chcieli się wzmocnić.

Jeśli jest tak dobrze, to czemu w playoffach było tak źle? Dwa powody. Po pierwsze linia ofensywna, a właściwie jej brak. John Schneider to bardzo dobry GM, ale w ostatnich latach zaniedbał o-line, wypuszczając starterów za darmo (Russell Okung) lub hojnie szafował nimi w wymianach (Max Unger). W efekcie w sezonie 2016 za ślepą stronę Russella Wilsona odpowiadał facet, który swoje pierwsze snapy w życiu na tej pozycji zagrał w meczach przedsezonowych 2016. Nie żeby jego koledzy wyglądali na takich, co wiedzą co robią. Jedynie center Justin Britt spisywał się w miarę nieźle. Gdyby nie mobilność Wilsona, Seahawks kończyliby sezon bez rozgrywającego.

W efekcie linia ofensywna będzie stanowiła priorytet pierwszy, drugi, trzeci i czwarty. A co było tą drugą przyczyną?

Earl Thomas, a konkretnie jego brak. Nie wiem czy jest drugi safety w NFL o takiej kombinacji walorów fizycznych i mentalnych, który zdołałby udźwignąć ogromną odpowiedzialność, jaka spoczywa na tej pozycji w systemie Pete’a Carrolla. A już na pewno nie był to Steven Terrell. Gdyby Earl Thomas nie zdołał wrócić do zdrowia albo gdyby faktycznie rozważał emeryturę, wówczas free safety staje się najważniejszą potrzebą, nawet przed o-line. Ale sądzę, że Thomas wróci do składu Seattle.

W obronie Seahawks powinni wzmocnić pozycję DT, a także CB. Richard Sherman nawet kontuzjowany grał lepiej niż 90% cornerbacków w NFL, ale Jeremy Lane i DeShawn Shead to nie ten poziom.

W drafcie Seahawks mają osiem wyborów: #26 (1 runda), #58 (2), #90 (3), #102 (3), #106 (3), #210 (6), #226 (7) i #244 (7).

 

Arizona Cardinals

Autor: Artur Ostański, AzCardinals Polska

Wolne pieniądze: 35,4mln

Kluczowi wolni agenci: DL Calais Cambell, OLB Chandler Jones, S Tony Jefferson, S D.J. Swearinger, TE Jermaine Gresham, C A.Q. Shipley, ILB Kevin Minter, OL Earl Watford, CB Marcus Cooper

Pierwszy raz od dawna Cardinals w trakcie offseason będą się skupiać na zatrzymaniu swoich zawodników, a nie na szukaniu ewentualnych wzmocnień. Ich wolne pieniądze uwzględniają kontrakt ILB Darryla Washingtona, zawodnika od 3 lat zawieszonego przez ligę. Jeżeli zawodnik znajdzie się poza składem, czy to wskutek dalszego zawieszenia, czy też wyrzucenia go z klubu, Cardinals będą mieli do dyspozycji dodatkowe 4,6 mln. W sumie wyjdzie 40 mln.  Po odliczeniu kasy na debiutantów ekipa z pustynia będzie mieć około 33 mln na bieżące potrzeby. W ramach oszczędności mogą ewentualnie zwolnić Tyvona Brancha (oszczędność 3,1 mln) i  Justina Bethela (oszczędność 3,75 mln), choć nie są to bardzo prawdopodobne ruchy.

Według ostatnich informacji priorytetem dla Cardinals jest zatrzymanie Jonesa, Cambella i Jeffersona (cała trójka była w TOP 100 wg Pro Football Focus). Chandler Jones jeżeli  nie podpisze długoterminowej umowy dostanie franchise tag [informacja o franchise tagu dla Jonesa została oficjalnie potwierdzona przez klub chwilę przed publikacją tekstu – przyp. NFLBlog.pl]. Według wstępnych szacunków pochłonie to 14,75 mln. Pozostali dwaj też nie są tani (Cambell 30mln/3lata ; Jefferson 35-40mln/5lat). Cardinals po przyszłym sezonie nie będą mieli zbyt wielu istotnych wolnych agentów, więc mogą sobie pozwolić na rozłożenie płac na kolejne lata. Jeśliby odpowiednio rozłożyć płace Cambella i Jeffersona, to nawet mimo tagu Jonesa jest szansa na zmieszczenie się z pensjami dla Swearingera, który na pustyni wyraźnie odżył (można wtedy będzie zwolnić Brancha – safetych będzie dosyć, jest jeszcze młody Harlan Miller, który dobrze zaprezentował się w dwóch ostatnich meczach), Shipley’a (12. center według PPF), Mintera (solidny ILB), Watforda (wszechstronny OL) i może Coopera (drugi CB). Na ruchy na rynku wolnych agentów zostaną drobne. Drużynie przydaliby się WR#2 i TE. Nie jest wykluczone, że któryś z wyżej wymienionych FA trafi na rynek, wtedy będzie trzeba szukać następców.

Uważa się, że Cardinals powinni szukać wzmocnień OL. Tymczasem jeśli wszyscy będą zdrowi powinno być dobrze. Obaj tackle Veldheer i Humphries są co najmniej solidni i mają zamienić się stronami (Humpries gdy grał jako LT radził sobie dużo lepiej niż na RT). Mike Iupati na LG jeszcze w 2015 grał w Pro Bowl, Shipley mimo braku ogrania (to był pierwszy sezon jako starter) okazał się solidnym centrem a na RG jest kilka opcji (ich rywalizacja powinna wyjść wszystkim na dobre): utalentowany Evan Boehm, odkrycie sezonu John Wetzel, czy najszybszy OL w lidze Watford.

Jeśli chodzi o draft Cardinals wybierają w tym roku z numerem #13 w pierwszej, mają wszystkie swoje picki, a także otrzymali kompensacyjny wybór w piątej rundzie (za Bobbie Massie). Znając Cardinals w pierwszej rundzie nie wybiorą następcy Palmera na QB (to najwcześniej drugiego dnia). Pierwszego dnia spodziewałbym się pozyskania czołowego zawodnika, który będzie dostępny czyli WR Mike Williams (może choć niekoniecznie Corey Davis),  TE O.J. Howard lub jakiś obrońca – CB (panuje opinia, że Cardinals powinni znaleźć dobrego kompana dla Patricka Petersona, choć moim zdaniem nie jest to priorytet) bądź ILB.

 

Los Angeles Rams

Wolne pieniądze: 35,4mln

Kluczowi wolni agenci: CB Trumaine Johnson, WR Kenny Britt, K Greg Zuerlein

Rams nie zaliczą pierwszego sezonu po powrocie do Los Angeles do udanych. Co gorsza ten słaby sezon nawet nie przyniósł im wysokiego wyboru w drafcie, bo swój pick w pierwszej rundzie (#5 jak się okazało) oddali do Tennessee za prawo do wyboru Jareda Goffa z #1 w zeszłorocznym drafcie.

Właściciel Stan Kroenke pochłonięty jest chyba całkowicie nowym stadionem w Inglewood, który buduje kosztem 2 mld dolarów. Tylko tak można wytłumaczyć niekompletne porządki w klubie. Z pracą jeszcze w trakcie poprzedniego sezonu pożegnał się trener Jeff Fisher (przynajmniej dwa sezony za późno), a jego miejsce zajmie ledwie 31-letni Sean McVey, przez ostatnie trzy lata OC Washington Redskins.

Na stanowisku pozostał jednak GM Les Snead, który roztrwonił ogromny kapitał draftowy, jaki dała wymiana za Roberta Griffina przed draftem 2012. W ostatnich czterech draftach miał cztery wybory w pierwszej dziesiątce i żadnego nie można uznać za udany. Poza tym podpisał najgorszy kontrakt w ostatnich latach. Tavonowi Austinowi, wide reciverowi, który nigdy w karierze nie miał 500 jardów złapanych podań w sezonie, dał przed rozpoczęciem sezonu 2016 10,5 mln rocznie.

Z pozytywów do sztabu trenerskiego Rams dołączył DC Wade Philips, architekt mistrzowskiej defensywy Broncos.

Co mają Rams? #1 zeszłorocznego draftu, który w swoim debiutanckim sezonie delikatnie mówiąc nie zachwycił. Najlepszego DT w lidze (Aaron Donald). I właściwie niewiele więcej.

Kroenke należy do cierpliwych właścicieli, poza tym czas na wyniki przyjdzie, gdy powstanie nowy gigantyczny stadion, czyli w 2019 r. Na razie Rams muszą budować drużynę wokół Goffa. To wymaga wzmocnienia linii ofensywnej. Goff bierze kosmiczną ilość sacków i choć dużo w tym jego winy, to jednak dobra o-line to najlepsze co można zrobić dla młodego rozgrywającego. Do tego przydaliby się jacyś sensowni reciverzy, bo Austin, choć zarabia jak reciver #1, to jest mało przydatnym zawodnikiem do zagrań zmyłkowych.

W obronie Rams muszą podpisać nową umowę z Johnsonem, który ubiegły rok grał na franchise tagu. Tanio nie będzie, ale jeśli nie zdołają tego zrobić, to ich secondary będzie wyglądała fatalnie.

Dużo potrzeb i stosunkowo mało wolnych pieniędzy, zwłaszcza jak na obfitość pieniędzy, które na rynek mogą rzucić inne drużyny. Rams powinni skupić się na ochronie Goffa i odzyskaniu w wymianach choć części picków, które na niego wydali. Nie będzie łatwo, bo w pierwszych dwóch dniach draftu wybierają tylko raz. W sumie mają sześć wyborów: #37 (2 runda), #112 (4), #141 (4), #149 (5), #189 (6), #223 (7).

 

San Francisco 49ers

Wolne pieniądze: 81,9 mln

Kluczowi wolni agenci: LB Gerald Hodges

Dwa lata po odejściu Jima Harbaugh w San Francisco zostały zgliszcza, a trzy sezony z rzędu w finale NFC są już tylko odległym wspomnieniem. W zeszłym roku 49ers wygrali tylko dwa spotkania, oba przeciwko niewiele lepszym LA Rams.

Nowym trenerem został Kyle Shanahan, twórca jednej z najskuteczniejszych ofensyw w historii ligi w Atlancie i współautor spektakularnej klapy w końcówce Super Bowl 2017. Z kolei funkcję GM objął John Lynch, swego czasu wybitny safety, ale bez jakiegokolwiek doświadczenia we front office. Zobaczymy co wyjdzie z takiego eksperymentu, ale obaj zaczynają właściwie od zera.

Na rozegraniu do rozstrzygnięcia pozostaje sprawa Colina Kaepernicka. Najprawdopodobniej sam rozwiąże kontrakt z klubem (ma taką możliwość do 2 marca). Jeśli nie, to Niners zapewne go zwolnią. Nawet jeśli Shanahan chciałby go zatrzymać, to raczej nie za prawie 20 mln. Jeśli Kaepernick pożegna się z Kalifornią, to SF będą mieli prawie 100 mln wolnego miejsca pod czapką. To oznacza, że będą mogli grać bardzo agresywnie na rynku wolnych agentów, ale czy to zrobią?

Klub ma braki właściwie na każdej pozycji, stosunkowo najmniejsze na linebackerze (o ile ściągną Hodgesa z powrotem). Czy zdecydują się sięgnąć po nowego rozgrywającego z #2 w tegorocznym drafcie? A może spróbują zaatakować kogoś na rynku? Jay Cutler za jakieś małe pieniądze? Tyrod Taylor, jeśli zostanie zwolniony z Buffalo? Shanahan na pewno chętnie sięgnąłby po Kirka Cousinsa, z którym pracował w Washingtonie, ale Redskins raczej go nie odpuszczą.

Niners mają ogromne możliwości i trudno powiedzieć na co zdecyduje się Lynch. Nie powinien za bardzo szaleć, a raczej skupić się na budowie od podstaw, ale czy będzie się w stanie oprzeć pokusie? Na korzyść SF działa fakt, że mają aż dziesięć wyborów w drafcie: #2 (1 runda), #34 (2), #66 (3), #109 (4), #143 (4), #146 (5), #186 (6), #203 (6), #219 (7), #220 (7)

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC South

AFC West

NFC East

NFC North

NFC South

Prognoza na offseason 2017: NFC South

W NFC South sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Dwaj ostatni zwycięzcy tej dywizji zagrali w Super Bowl, ale ostatni tytuł mistrzowski zdobyli Saints siedem lat temu. W zeszłym roku najsłabsza drużyna tej dywizji wygrała sześć spotkań i niemal każda z ekip ma jakieś powody do optymizmu.

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 24 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Atlanta Falcons

Wolne pieniądze: 28,8 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Taylor Gabriel (RFA), OG Chris Chester

Falcons są w znacznie lepszej sytuacji niż zeszłoroczni wicemistrzowie NFL, Carolina Panthers. W Atlancie nie ma większych dziur w składzie, a zespół opiera się na młodych zawodnikach, często jeszcze na debiutanckich kontraktach. W tym offseason najważniejsze będzie utrzymanie chemii w drużynie i zabezpieczenie się na kolejne lata.

Sokoły przegrały Super Bowl 2017 w stylu, który na pewno boleśnie wgryzł się w psychikę zawodników. Trener Dan Quinn będzie musiał wpoić swoim zawodnikom taką samą wolę walki, jaką prezentowali w sezonie 2016 i nie dopuścić do psychicznego wypalenia. Będzie mu o tyle trudniej, że będzie współpracował z nowymi zastępcami.

Koordynator ofensywy, Kyle Shanahan, został nowym trenerem San Francisco 49ers. W jego miejsce do drużyny przyszedł Steve Sarkasian, co jest bardzo ciekawym wyborem. Sarkasian poza rocznym epizodem w roli trenera QB w Raiders przepracował całą karierę w NCAA, a dwa lata temu został wyrzucony z USC w atmosferze skandalu, oskarżony o nadużywanie alkoholu. Czy będzie potrafił „zaopiekować się” jedną z najlepszych ofensyw w historii ligi, którą odziedziczył po Shanahanie?

Z kolei Richard Smith, koordynator defensywy, został kozłem ofiarnym po przegranym Super Bowl, choć jego młoda obrona przez całe playoffy grała powyżej oczekiwań. Zastąpi go Marquand Manuel, który nie może pochwalić się poważnym doświadczeniem. Ma 37 lat, tylko dwa lata doświadczenia jako trener pozycyjny (od DB) i zaledwie pięć lat doświadczenia trenerskiego w ogóle.

W tej sytuacji dla Falcons cenna jest stabilność składu. Z kluczowych wolnych agentów Gabriel jest zastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza że Falcons zapewne otagują go i będą mieli prawo do wyrównania każdej złożonej mu oferty. Z kolei Chester jest starterem w linii, w której żaden zawodnik nie opuścił ani jednego spotkania (jedyna taka w NFL w 2016), ale ma 34 lata i w Atlancie pewnie zechcą go zastąpić kimś młodszym.

Większość uwagi GM Thomasa Dimitroffa będzie skierowana na kolejne lata. Po tym sezonie kończy się kontrakt RB Devonta Freemana i CB Desmonda Trufanta. Z kolei Matt Ryan ma w swojej umowie jeszcze dwa lata, ale w Atlancie na pewno już myślą o jej przedłużeniu. Mogą jednak zechcieć nieco poczekać, bo aktualny MVP na pewno nie wyjdzie im tanio.

Z potrzeb na pierwsze miejsce wysuwa się pozycja TE, gdzie Falcons przydałby się jakiś playmaker w typie Martellusa Bennetta (choć wątpliwe, by udało im się skusić akurat jego). Poza tym pozycja OG za Chestera i jakieś wsparcie dla linii defensywnej.

Tak naprawdę draft 2017 będzie dla Falcons raczej budową głębi składu na kolejne lata. Mają komplet własnych wyborów, a w pierwszej rundzie dysponują #31.

 

Tampa Bay Buccaneers

Wolne pieniądze: 79,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Vincent Jackson, S Christopher Conte, S Bradley McDougald, CB Josh Robinson, DE William Gholston

Zeszłoroczne 9-7 Bucs to ich najlepszy bilans od siedmiu lat, więc kibice w Tampie mają nadzieję na pierwsze playoffy od dekady w 2017 r. Jednak ekipa z Florydy potrzebuje jeszcze trochę wzmocnień. Mają na tyle pieniędzy, by być poważnym graczem na tegorocznym rynku.

Znaczącej przebudowie może podlegać secondary. Wolnymi agentami są obaj startowi safety i jeden z cornerbacków, a Alterraun Verner został zwolniony po niezbyt udanym sezonie, co dało Bucs 6,5 mln dolarów oszczędności.

Kandydatami do zwolnienia są też center Evan Smith, który stracił miejsce w wyjściowym składzie, a ma zarobić w tym roku 4,5 mln oraz RB Doug Martin. Sprawa Martina jest w ogóle ciekawa, bo dowodzi jak mało przewidujący jest management Tampy. Dwa lata temu uznali, że Martin nie zasługuje na opcję piątego roku. Rok temu, po świetnym sezonie 2015, Martin dostał nowy kontrakt z gwarantowanymi 15 mln (w sumie 35,7 mln/5 lat). Teraz, po słabym sezonie 2016, zawodnik został zawieszony za doping, co anuluje wszystkie gwarancje w jego kontrakcie. Sezon zacznie zawieszony, a zwolnienie go dałoby Bucs prawie 6 mln oszczędności. Niezależnie od decyzji w jego sprawie, drużynie przydałby się jakiś RB, choćby tylko na start sezonu.

Co jeszcze ciekawego w Tampie? Poszukiwania recivera nr 2. Wątpliwe, by do drużyny wrócił weteran Vincent Jakson, a nawet jeśli wróci to raczej w roli jokera z ławki. Mike Evans zapewne zostanie „uszczęśliwiony” opcją piątego roku, ale Buccaneers muszą mu znaleźć jakiegoś partnera w ofensywie, by nie ryzykować, że cała secondary przeciwnika będzie rzucać się na Evansa. Ponadto potrzebny będzie zmiennik na pozycji QB dla Jameisa Winstona, chyba że nowy kontrakt podpisze Mike Gelnnon, któy w latach 2013-14 zaliczył w Tampie 18 spotkań jako starter.

W drafcie TB mają komplet własnych wyborów, w pierwszej rundzie #19.

 

New Orleans Saints

Wolne pieniądze: 79,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DT Nick Fairley

Saints trzeci sezon z rzędu zanotowali bilans 7-9. Czyżby Sean Payton chciał zając tron opuszczony przez Jeffa Fishera? :)

W zeszłym roku ofensywa w Nowym Orleanie kierowana przez Drew Breesa miała więcej dobrych chwil niż tych złych, ale obrona tradycyjnie pozostawiała wiele do życzenia. Zanim jednak zaczną ją wzmacniać, trzeba będzie odciąć zbędny balast, a konkretnie S Jariusa Byrda, który jest jednym z najbardziej nieudanych zakupów na rynku wolnych agentów w ostatnich latach. Saints mogą go zwolnić normalnie, co pozwoli im oszczędzić 3,7 mln. Mogą go też desygnować do zwolnienia po 1 czerwca, co dałoby im 8,3 mln oszczędności w tym roku, ale kosztem 4,6 mln martwych dolarów za rok. Jako że również za rok będą musieli strawić 18 mln martwych dolarów z kreatywnego kontraktu Drew Breesa, decyzja nie będzie łatwa.

Jeśli już przy Breesie jesteśmy, to w Luizjanie będą musieli wymyślić jakiś plan na przyszłość. Ich QB ma 38 lat, ale dalej gra na wysokim poziomie. Rok 2017 będzie ostatnim rokiem jego kontraktu, a klub nie może go otagować po tym roku (zabrania tego kontrakt). Czy Saints poszukają w drafcie następcy Breesa czy raczej spróbują przedłużyć umowę na kolejny rok lub dwa?

Jeśli Saints zwolnią Byrda, to wówczas powinni się dogadać na przedłużenie kontraktu z Kennym Vaccaro, który sezon 2017 zagra na opcji piątego roku. Vaccaro miał sporo wzlotów i upadków, ale bilans ostatecznie wychodzi na plus.

W Nowym Orleanie desperacko potrzebują wzmocnień w obronie, ale powinni ostrożnie podejść do Nicka Fairleya. Ten zawodnik grał dobrze na swoim rocznym kontrakcie, ale nie jest specjalną tajemnicą, że jego zaangażowanie w grę osiąga odpowiedni poziom tylko kiedy zbliża się koniec kontraktu.

Saints potrzebują zawodników właściwie na każdą pozycję w obronie, ale priorytetem powinna być secondary i pass rush. W drafcie mają komplet swoich wyborów, w pierwszej rundzie będzie to #11.

 

Carolina Panthers

Wolne pieniądze: 79,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DT Kawann Short, DE Mario Addison, DE Charles Johnson, WR Ted Ginn Jr.

Mistrzowie NFC z sezonu 2015 zaliczyli spektakularny krach w sezonie 2016. Jednak dla fanów Panter mam dwie dobre wieści. Po pierwsze w Charlotte grają dobrze w nieparzystych sezonach, więc 2017 powinien być niezły. Po drugie GM Dave Gettleman po raz pierwszy w swojej karierze w Carolinie ma wyczyszczone salary cap i sporo pieniędzy na wzmocnienia.

Zacznijmy od rzeczy oczywistej, czyli franchise tagu dla Kawanna Shorta, który wyrósł na jednego z najlepszych pass rusherów ze środka d-line w NFL. Spotrac.com szacuje jego wartośc rynkową na 17,5 mln rocznie, więc franchise tag daje Panthers więcej czasu na dogadanie się z kluczowym liniowym bez przepłacania.

Gettleman i trener Ron Rivera muszą się też poważnie zastanowić nad źródłami niedomagającego pass rushu w sezonie 2016. Czy warto podpisywać nowe kontrakty z Addisonem i Johnsonem czy raczej są oni częścią problemu?

W Carolinie potrzebują wzmocnień na kilku pozycjach. Przede wszystkim na OT i to po obu stronach. Ewentualnie można pomyśleć o przeniesieniu Michaela Ohera na prawo, ale LT jest absolutnym priorytetem. Potrzebni będą również nowi cornerbackowie.

W ofensywie czas się rozstać z przepłaconym Jonathanem Stewartem, który jest ostatnim fatalnym kontraktem odziedziczonym po poprzednim front office. Zwolniony został już okrągły fullback Mike Tolbert, a to oznacza, że potrzebne będą wzmocnienia na running backu.

Cam Newton potrzebuje nowych celów dla swoich podań. Kelvin Benjamin ma przed sobą czwarty rok kontraktu, a potem Panthers mają do dyspozycji opcję piątego roku. Jednak przydałby się jakiś pewny reciver poza Gregiem Olsenem (Benjamin ma potencjał, ale trudno go nazwać pewnym, za dużo dropów). Ginn może wrócić na jakiś niski kontrakt, ale to nie rozwiązanie.

Panthers mają masę wolnych pieniędzy, co ozncza że Gettleman może spokojnie zdecydować które dziury będzie łatał na rynku (zapewne o-line i pass rush), a które w drafcie (zapewne WR i CB). W tym roku Carolina ma swoje wybory w rundach 1-6, w tym #8 oraz wybór kompensacyjny w trzeciej rundzie (za Josha Normana).

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC South

AFC West

NFC East

NFC North

NFC West

Prognoza na offseason 2017: NFC North

Północna część NFC to najlepszy rozgrywający w NFL w Green Bay, chimeryczni Lions, Vikings ze znakiem zapytania na rozegraniu i bez linii ofensywnej oraz Bears, którzy wciąż nie mogą wyjść z kryzysu.

Dziś na gościnnych występach Michał Gutka z „Przeglądu Sportowego”, który nakreśli nam sytuację w Vikings. Michała możecie znaleźć na Twitterze jako @M_Gutka

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 22 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Green Bay Packers

Wolne pieniądze: 43,6 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: OG T.J. Lang, pass rusher Nick Perry, DB Micah Hyde, RB Eddie Lacy, TE Jared Cook

W sezonie 2016 Packers grali w finale NFC, co jedynie przykrywa głębsze problemy trapiące ekipę z Green Bay. Jedynie fantastyczna linia ofensywna i geniusz Aarona Rodgersa pozwoliły im wygrywać kolejne mecze niezależnie od mizerii schematu ofensywnego i braku talentu po obu stronach piłki.

GM Ted Thompson tradycyjnie trzyma się z daleka od free agency, czasami sięgając po weteranów z różnych względów nie chcianych gdzie indziej (Julius Peppers, Charles Woodson, Jared Cook). Co roku pojawiają się doniesienia medialne, że „w tym roku to już na pewno” się zmieni i co roku Thompson jest wierny swojemu modus operandi. Na pewno Packers nie zanurkują w fazę „stupid money”, czyli wielkich nazwisk, wielkich pieniędzy i wielkich żali (po fakcie) w pierwszych kilku dniach. Może zapolują na jakichś niedocenianych weteranów pod koniec marca, ale Thompson raczej będzie podpisywał swoich wolnych agentów.

Na razie zaczął robić miejsce. Z drużyną pożegnał się Sam Shields, bardzo dobry cornerback, ale z ogromnymi problemami neurologicznymi (opuścił cały zeszły sezon po wstrząśnieniu mózgu w pierwszym tygodniu, w styczniu wciąż miał objawy). Zwolniony został też RB James Starks, choć tu wiązało się to ze słabą grą.

Z wolnych agentów moim zdaniem kluczowy jest Hyde, najbardziej wszechstronny gracz w secondary Packers. Po katastrofie, jaką byli cornerbackowie w 2016 r. i sukcesach Caseya Howarda w San Diego, Thompson raczej nie wypuści kolejnego startera w tej formacji. Do drużyny najprawdopodobniej nie wróci Lang, chyba że rynek wyceni go niezbyt wysoko. Lacy miał problemy z kontuzjami i nadwagą i może wrócić na jednoroczny kontrakt za małe pieniądze, by udowodnić, że wciąż ma „to coś”. GB chcieliby pewnie zatrzymać Cooka, ale to gracz o tyle utalentowany, co frustrujący (dropy), więc jeśli będzie za drogi, mogą pozwolić mu odejść.

Najciekawszym przypadkiem jest Nick Perry. Packers nie wykorzystali opcji piątego roku, Perry wrócił na roczną umowę na 5 mln i zanotował 11 sacków (12,5 przez pierwsze cztery sezony). Zapewne ktoś da się skusić na te 11 sacków i da mu duże pieniądze. GB raczej nie będą chcieli przepłacać.

Packers desperacko potrzebują wzmocnień. Począwszy od ławki trenerskiej, ale na to nie ma co liczyć. Na boisku priorytetem będzie defensywa, a zwłaszcza pozycja cornerbacka. Tradycyjnie słabym punktem jest ILB. Jeśli odejdzie Perry, a Julius Peppers skończy karierę, potrzebne będzie wsparcie w pass rushu dla często kontuzjowanego Claya Matthewsa. W ataku GB muszą rozstrzygnąć kwestię TE (Cook czy draft?) oraz wydraftować następcę Langa.

Packers mają komplet swoich wyborów (#29 w pierwszej rundzie) oraz dodatkowy wybór kompensacyjny w piątej rundzie.

 

Detroit Lions

Wolne pieniądze: 37,4 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Anquan Boldin, OG Larry Watford, OT Riley Reiff

W tej dekadzie Lwy kołyszą się gdzieś między walką o playoffy i gorzkim rozczarowaniem. Raz są bliżej jednego, raz drugiego spektrum, przyprawiając swoich kibiców o frustrację.

Ostatnie dwa lata to lepsza gra Matta Stafforda i ofensywy, ale słabsza obrony, która dodatkowo straciła Ndamukonga Suha. W efekcie na czele potrzeb w Detroit są cornerback i linebackerzy. Wiele wskazuje, że z pracą pożegnają się wysoko opłacani Haloi Ngata i DeAndre Levy, a wówczas do potrzeb dołączy pozycja LB i DT.

Lions muszą wzmocnić linię ofensywną, zwłaszcza że dwóm starterom skończyły się umowy. O ile Watford należy do bardzo solidnych zawodników, o tyle Reiff grał poniżej oczekiwań. Ochrona dla Stafforda musi być lepsza, a o to nie będzie łatwo. O dobrych liniowych ciężko ostatnio w drafcie, a to sprawia, że koszt tych nielicznych dostępnych na rynku poszedł gwałtownie w górę.

Koszty są problematyczne zwłaszcza że na nowy kontrakt czeka sam Stafford. 2017 to ostatni sezon jego umowy, a Lions pewnie nie będą chcieli czekać na jej wygaśnięcie. Stafford już w tej chwili ma szósty najwyższy cap hit w NFL, a prawa rynku są nieubłagane – będzie chciał podwyżkę, zwłaszcza że sezon 2016 miał statystycznie najlepszy od 2011 r., gdy podał na ponad 5 tys. jardów i 41 TD. W Detroit muszą też podjąć decyzję co do TE Erica Ebrona. jego opcja piątego roku na sezon 2018 będzie kosztowała ok. 8 mln.

Lwy maja komplet swoich wyborów w drafcie (#21 w pierwszej rundzie).

Minnesota Vikings

Autor: Michał Gutka (@M_Gutka)

Wolne pieniądze: 23,2 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Adam Thielen, OT Matt Kalil, WR Cordarelle Patterson, OT Jake Long, OT Andre Smith, LB Chad Greenway, CB Terrance Newman

Odkąd Mike Zimmer został trenerem głównym Wikingów, ci notowali stałe postępy. Poprzedni sezon to jednak wyjątek. Kontuzje kluczowych graczy QB Teddy’ego Bridgewatera i RB Adriana Petersona spowolniły ofensywę, a obrona była w stanie pociągnąć zespół tylko przez kilka pierwszych kolejek. Vikings zaczęli sezon od bilansu 5-0 i wydawało się, że nawet z Samem Bradfordem jako rozgrywającym to będzie drużyna licząca się w walce o najwyższe cele, ale później było już o wiele gorzej. Ostatecznie skończyła się bilansem 8-8, a kiepska druga połowa rozgrywek pokazała, gdzie zarząd musi dokonać zmian.

Najbardziej pomocy potrzebuje linia ofensywa. Według PFF OL Vikings była ledwie 29. w lidze i im dłużej trwał sezon, tym grała gorzej. Kluczowa decyzja będzie dotyczyły Matta Kalila. Dawny wybór nr 4 draftu przestał się rozwijać. Wpływ na to miały różne czynniki jak choroby i kontuzje – przez nie 27-latek nie dokończył ostatniego sezonu – i wydaje się, że jego dni w Minneapolis dobiegły końca. Absolwent USC miał być left tackle, który na dekadę zadba o obsadę tej pozycji, a okazuje się niewypałem. W ogóle Vikings mogą śmiało myśleć o przebudowaniu trzech z pięciu pozycji OL. Umowy kończą się OT Jake’owi Longowi i Andre Smithowi. Obaj są już po 30-tce i mało kto postawi na nich na kilka kolejnych lat. W klubie powinien zostać jednak jeden z nich. Na ławkę powinien za to wrócić T.J. Clemmings, który fatalnie zastępował Kalila na lewej stronie (9 sacków, 12 kar, 58 presji w 14 spotkaniach). Zwolniony został też dotychczasowy starter na pozycji prawego guarda Brandon Fusco.

Co do pozostałych wolnych agentów, sprawa jest prostsza. Wśród skrzydłowych Adam Thielen miał swój przełomowy sezon i powinien dostać nową umowę. Thielen ponadto jest zastrzeżonym wolnym agentem, więc Vikings mogą wyrównać każdą konkurencyjną ofertę. Cordarelle Patterson to świetny returner i coraz lepszy skrzydłowy, jednak zawodnik i jego agent sugerują, że poszuka opcji na rynku. Co do przyszłości waha się jeszcze rezerwowy QB Shaun Hill, więc możliwe, że potrzebny będzie dodatkowy rozgrywający. W defensywie kończą się kontrakty LB Chada Greenwaya i CB Terrence’a Newmana. Obaj to ulubieńcy Zimmera i w ich przypadku rozchodzi się głównie o to, czy skończą kariery, czy zostaną na jeszcze rok.

Vikings nie mają dużo wolnej gotówki, dlatego najważniejsze jest to, co wydarzy się w sprawie Adriana Petersona. Jeden z najlepszych RB w historii NFL nieubłaganie się starzeje (w marcu skończy 32 lata) i mało kto w jego wieku grał jeszcze na tak wysokim poziomie. Tym bardziej, że kontrakt Petersona wart będzie w tym sezonie zawrotne 18 mln dolarów.  AP wciąż może być mocny i już wiele razy pokazywał, że nie warto go skreślać. Pytanie, czy przy pozostałych potrzebach, Wikingom potrzebny jest tak drogi RB. Trudno wyobrazić sobie, by pozostał w Minnesocie na tych warunkach. Albo więc zgodzi się na obniżkę płac, albo odejdzie i częściej słyszy się o tym, że przeważa ta druga opcja. Pozostają jeszcze pytania o sposób rozstania z AP. Vikings mogą go zwolnić i dać wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy, jednak wcześniej przesondują rynek, by sprawdzić, czy można dostać atrakcyjną ofertę za swoją ikonę.

Vikings potrzebują wzmocnień w linii ofensywnej, przydałby się jeszcze jeden skrzydłowy (nawet gdyby Thielen i Patterson zostali), a w przypadku odejścia Petersona także RB. Defensywa nie wymaga tak wiele pracy, Mike Zimmer wierzy w tych, których ma, ale na pewno w drafcie poszuka uzupełnień do formacji. W obronie szczególnie przydałby się jeszcze jeden safety do rywalizacji z Andrew Sendejo oraz lepsi zmiennicy linebackerów.

Draft rozpocznie się dla Vikings dopiero od drugiego dnia. To efekt oddania wyboru w pierwszej rundzie do Eagles w zamian za Bradforda. Mają łącznie osiem picków – w każdej rundzie od drugiej do siódmej, z czego dwa razy w trzeciej i piątej.

 

Chicago Bears

Wolne pieniądze: 58,8 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Alshon Jeffery, QB Brian Hoyer

Jeszcze w 2010 r. Miśki wygrały 13 spotkań i grały w finale NFC. Jednak od tej pory zaliczyli tylko jeden sezon na plusie i ani razu nie awansowali do playoffów. W tym czasie wymienili trzech trenerów. Sezon 2017 będzie trzecim pod wodzą Johna Foxa, który jak na razie ma bilans 9-23.

Jeśli drużyna „zdobywa” #3 w drafcie, to znaczy że niewiele poszło w niej dobrze. Także Bears potrzebują gruntownej przebudowy, a ta zacznie się zapewne od pozycji rozgrywającego. Z zeszłorocznych QB ważny kontrakt ma tylko Jay Cutler, ale akurat jego powrót w granatowo-pomarańczowych barwach jest bardzo wątpliwy. Cutler niewątpliwie ma potencjał i w najlepszych chwilach ocierał się o Top 10 rozgrywających w NFL. Jednak znacznie więcej było tych słabych chwil, kiedy wyglądał jak jeden z najgorszych starterów w lidze. W tym roku Bears mogą się wreszcie uwolnić od jego fatalnego kontraktu i zrobią to czyszcząc jednocześnie 14 mln pod salary cap.

Z wolnych agentów warto powalczyć jedynie o Alshona Jeffery’ego. Kontuzje mocno go spowolniły przez ostatnie dwa lata, ale zdrowy należy do czołowych WR w NFL. W Chicago nie mają aż tylu dobrych graczy, by jednemu pozwolić odejść, choć zapewne będą musieli przepłacić, by zatrzymać rozczarowanego skrzydłowego w klubie.

Jeśli chodzi o wzmocnienia, to zespół, który zakończył sezon 3-13 potrzebuje ich w zasadzie na każdej pozycji. Najmniej pilny jest stosunkowo nieźle obsadzony pass rush i pozycja ILB. Bears są też ustawieni na OG z Joshem Sittonem i Kylem Longiem.

Bears mogą poszaleć na rynku wolnych agentów i to co tam zdziałają na pewno wpływnie na ich strategię w drafcie. Poza wspomnianym #3 mają swoje wybory w rundach 2-5 oraz 7 i dodatkowy pick w czwartej rundzie.

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC South

AFC West

NFC East

NFC South

NFC West

Prognoza na offseason 2017: NFC East

Wschód NFC to najlepsza dywizja NFL w 2016 roku, co nie znaczy, że brakuje tam wyzwań. Dallas muszą zejść pod czapkę, Washington zdecydować co z ich rozgrywającym, Eagles otoczyć swojego młodego QB lepszą drużyną, a Giants zrobić coś z katastrofalną linią ofensywną.

Dzisiaj dołączył do mnie @elimgrey, czołowy polski znawca New York Giants, który pisze o swoim ulubionym klubie. Polecam obserwowanie go na Twitterze.

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 20 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Dallas Cowboys

Wolne pieniądze: -10,7 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: CB Brandon Carr, OG Ron Leary, S Barry Church, WR Terrance Williams

Cowboys byli jedną z największych niespodzianek zeszłorocznego sezonu, gdy prowadzeni przez dwóch debiutantów zanotowali najlepszy bilans w NFC. W tym offseason mają dwie główne misje: załatwić sprawę Tony’ego Romo i zejść pod czapkę.

Zacznijmy od salary cap. W sytuacji, gdy czwarty już sezon z rzędu czapka rośnie o 10 mln lub więcej, znalezienie się nad nią to nie lada wyczyn. A jednak w Dallas się udało. Winne są temu niekończące się restrukturyzacje kontraktów, które wypychają uderzenie w czapkę w przyszłość i utrudniają zwalnianie słabo grających weteranów. Jak na razie bonusy restrukturyzacyjne (traktowane jak singning bonus dla potrzeb salary cap) odpowiadają za prawie 20 mln z tegorocznego obciążenia. A będzie jeszcze więcej.

Jakkolwiek niekończące się restrukturyzacje są powodem obecnych problemów, w Dallas nie mają innego wyjścia jak brnąć w to dalej. Możemy się spodziewać restrukturyzacji umów Deza Bryanta, Tyrona Smitha, Travisa Fredericka i Tyrone’a Crawforda. Pensje kilku z nich albo nawet całej czwórki zostaną zamienione na bonusy, wypłacone z góry, ale rozłożone na kilka następnych lat jeśli chodzi o czapkę. Cowboys mogą też zrobić miejsce zwalniając weterana TE Jasona Wittena, ale to zbyt wartościowy zawodnik, żeby go poświęcić. Restrukturyzacje są bardziej prawdopodobne.

W Dallas mają największą kosztową okazję w NFL, czyli Daka Prescotta, który przez następne trzy lata zarobi mniej niż Brock Osweiler przez dwa tygodnie. Najpierw jednak muszą się pozbyć Tony’ego Romo. Opcje są trzy: zwolnienie (lub emerytura), zwolnienie z desygnacją po 1 czerwca lub wymiana.

Romo na pewno chciałby zostać po prostu zwolniony i samemu wybrać nowego pracodawcę. Na „zwykłym” zwolnieniu Cowboys oszczędzą 5,1 mln miejsca pod salary cap i przełknął wszystkie „martwe pieniądze” w tym roku. Jeśli desygnują Romo do zwolnienia po 1 czerwca, zaoszczędzą 12 mln, ale kosztem 6,9 mln martwych dolarów w sezonie 2018. Ewentualna wymiana daje im tyle samo miejsca co normalne zwolnienie, co nie jest najlepszą opcją, więc kompensata musiałaby być znacząca (druga runda?).

Zakładając cztery restrukturyzacje i zwolnienie Romo z desygnacją czerwcową, Cowboys będą mieli ok 28 mln dolarów miejsca. Musi im to wystarczyć na podpisanie umów z debiutantami (5,3 mln wg overthecap.com, jeśli zachowają obecne wybory), practice squad, listę kontuzjowanych i aktywny 53-osobowy roster. W efekcie pieniędzy na wzmocnienia nie będzie za dużo. Tak naprawdę Cowboys nie mają co marzyć o zatrzymaniu własnych weteranów. Raczej nie będą chcieli płacić ok 9 mln za Leary’ego, czy 8 mln za Williamsa (szacunki spotrac.com). Bardziej prawdopodobny jest powrót graczy secondary, która grała nadspodziewanie dobrze w sezonie 2016. Tyle że to może być jednorazowy wyskok, zwłaszcza biorąc pod uwagę poprzednie sezony.

W efekcie Cowboys będą szukali wzmocnień w drafcie. Potrzebują głównie pass rusherów i secondary, choć przydałoby się trochę głębi składu w o-line. W pierwszej rundzie dysponują #28. Nie mają wyboru w piątej rundzie, ale dysponują dodatkowym w siódmej.

 

New York Giants

Autor: @elimgrey

Wolne pieniądze: 34,4 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DE Jason Pierre-Paul, DT Johnathan Hankins

Dziwny to był sezon Giants. Gdy się zaczynał, oczekiwano że ofensywa pociągnie ten zespół zanim „kupiona za 200 mln dolarów” obrona zacznie się spłacać. Rzeczywistość okazała się przewrotna i to defensywa (wg DVOA – druga najlepsza w lidze) okazała się głównym powodem dla którego ten zespół wygrał 11 meczów.

To po tej stronie piłki nowojorczycy mają 2 najważniejsze pytania dotyczące własnych wolnych agentów. Niby stać ich by zatrzymać zarówno JPP jak i Big Hanka – otwarta pozostaje kwestia czy po sprowadzeniu przed rokiem do drużyny Vernona i Snacksa [Damon Harrison – przyp. NFLBlog] będą chcieli lokować aż tyle środków  w linię defensywną (w bliskiej przyszłości czekają ich kolejne spore wydatki na takich graczy jak Beckham, Pugh, Richburg czy Collins). Odkąd też w pierwszej rundzie ostatniego draftu wybrano CB Ilaja Apple, spekuluje się też co do przyszłości w zespole DRC. Ten jednak nie marudził gdy najpierw z boku przestawiono go na slota, a później zagrał jeden z najlepszych sezonów w karierze, który zaowocował wyborem do drugiego zespołu All-Pro. Byłoby ciężkim zadaniem znaleźć jakość jaką daje, za niecałe 5 milionów dolarów oszczędności, które by zyskano dzięki jego zwolnieniu. Poza tym, Jerry Reese, menadżer nowojorczyków zwykł mawiać, że w NFL nigdy nie ma się za wielu pass-rusherów i cornerbacków.

Większy „retooling” czeka Giants w ofensywie. Offseason zaczęto od obcięcia jednej ze współczesnych ikon klubu WR Victora Cruza oraz RB Rashada Jenningsa. Niejasna jest przyszłość innego RB, Shane’a Vereena, który stracił niemal cały 2016 rok z powodu dwukrotnego zerwania tricepsa. Zastrzyku talentu bezsprzecznie najbardziej trzeba na pozycji tight enda i już niemal tradycyjnie w linii ofensywnej (to mógłby być temat na oddzielny esej – na dziś pewni swego miejsca są tylko LG Justin Pugh i C Weston Richburg). Niewykluczone też, że Giants zechcą „upgrejdować” korpus skrzydłowych (szczególnie przydałby się wysoki receiver w typie Plaxico Burressa czy Hakeema Nicksa) i biegaczy (zwłaszcza że w tegorocznym naborze ta pozycja to ponoć bardzo dobra klasa).

I skoro już napomknąłem o drafcie, NYG klasycznie – mają 7 wyborów, do tego z żadną inną ekipą się nie rotują dlatego – o ile nie dojdzie do żadnych wymian – będą w każdej rundzie wybierać jako 23.

 

Washington Redskins

Wolne pieniądze: 64,6 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: QB Kirk Cousins, WR Pierre Garcon, WR DeSean Jackson, DE Chris Baker

Na pozór Redskins mają masę wolnego miejsca pod czapką, jednak szybko zacznie go ubywać. Przede wszystkim czeka decyzja dotycząca Kirka Cousinsa. Rozgrywający Redskins to zawodnik w typie Joego Flacco. Może poprowadzić silną ekipę, ale w słabej nie pociągnie za sobą kolegów. Jednak jest sporo drużyn, które na Cousinsa patrzą z zazdrością, więc mało prawdopodobne, by wyprowadził się ze stolicy. Redskins mogą zdecydować się na drugi franchise tag, który będzie ich kosztował 24 mln albo długoterminową umowę, zapewne w okolicy 20 mln.

Także pozostali trzej wolni agenci to ważne postacie w Redskins. Garcon i Jackson to część jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego, korpusu reciverów w NFL i bez nich Cousins może mieć poważne problemy. Z kolei Baker nie jest graczem, który rzuca się w oczy w statystykach, ale odwala masę niewdzięcznej czarnej roboty w linii defensywnej, niczym (przy zachowaniu wszelkich proporcji) Vince Wilfork w Patriots kilka lat temu. Jeśli uda się zatrzymać cała czwórkę, miejsce pod czapką gwałtownie stopnieje.

Potrzeby Redskins w dużej mierze będą zależały od negocjacji z wyżej wymienioną czwórką. Jeśli nie uda się zatrzymać Garcona i/lub Jacksona, potrzebni będą nowi skrzydłowi. W obronie bezwzględnie potrzeba wzmocnień na safety oraz w linii, zwłaszcza jeśli Baker przeniesie się do innej drużyny.

Redskins będą ciekawym graczem w drafcie. Oprócz kompletu własnych wyborów (#17 w pierwszej rundzie) dysponują dodatkowymi wyborami w czwartej, piątej i szóstej rundzie, które mogą stać się elementami wymian albo posłużyć do wzięcia graczy zapewniających głębię składu.

 

Philadelphia Eagles

Wolne pieniądze: 11,6 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: CB Nolan Carroll, DT Bennie Logan

Eagles muszą zacząć offseason od wygospodarowania dodatkowego miejsca pod czapką. Właściwie już zaczęli. Zwolniony został Leodis McKelvin, co dało im 3,2 mln, ale to nie koniec. „Pod nóż” pójdą zapewne Connor Barwin (7,6 mln oszczędności) i Ryan Matthews (4 mln).

Paradoksalnie sytuacja Eagles nie jest taka zła. Nie mają żadnych istotnych wolnych agentów, bo Carroll i Logan to gracze przydatni, ale do zastąpienia. W zeszłym sezonie ich gra wyglądała lepiej niż końcowy bilans 7-9, a quarterback na debiutanckim kontrakcie daje im szansę na ulokowanie tych pieniędzy gdzie indziej.

Podstawowym zadaniem w Philly jest otoczenie Carona Wentza odpowiednimi graczami, by częściej pokazywał dobrą grę z początku sezonu, niż problematyczną dyspozycję z końcówki. Wentz będzie potrzebował skrzydłowych do łapania podań i wzmocnień w linii ofensywnej. Tu Orły czeka ciężka decyzja dotycząca LT Jasona Petersa, który wciąż jest ponadprzeciętnym zawodnikiem, ale obciąża czapkę aż 11,2 mln. To trochę za dużo jak na weterana, którego gra się ostatnio pogorszyła.

Eagles nie mogą zapominać o defensywie, gdzie bardzo potrzebują wzmocnień na pozycji cornerbacka.

W drafcie Eagles dysponują #14 lub #15 (zdecyduje rzut monetą), który pozyskali od Vikings za Sama Bradforda. Poza tym mają komplet swoich wyborów i wybór kompensacyjny w czwartej rundzie (od Browns).

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC South

AFC West

NFC North

NFC South

NFC West

Prognoza na offseason 2017: AFC West

Na koniec AFC najlepsza dywizja tej konferencji, gdzie wszystkie cztery zespoły mają potencjał na playoffy. Pytanie czy nie zepsuje tego zamieszanie związane z przeprowadzką dwóch z nich?

Dzisiaj dołączy do mnie czołowy krajowy znawca Oakland Raiders, czyli Kamil Słonka, redaktor naczelny Raider Nation Polska, który napisał część o swojej ulubionej drużynie. Kamila możecie też znaleźć na Twitterze jako @kamilslonka

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 19 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Kansas City Chiefs

Wolne pieniądze: 4,2 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DT Dontari Poe, FS Eric Berry, LB Josh Mauga

Od przyjścia trenera Andy’ego Reida Chiefs zaliczyli cztery sezony z rzędu na plusie w arcytrudnej dywizji, z czego trzy z 11 lub więcej zwycięstwami. Niestety nie przekłada się to na sukcesy w playoffach, gdzie KC mają w epoce Reida bilans 1-3. Choć to i tak nieźle, bo wcześniej ostatnie zwycięstwo w playoffach zanotowali  1993 r.

Co powinni zrobić Chiefs, żeby poprawić sytuację? Po pierwsze muszą zrobić miejsce pod salary cap. 4,2 mln dolarów liczone jest z 51 najwyższymi kontraktami, czyli jak w offseason. Jeśli weźmiemy wszystkie ważne umowy to Wodzowie są 1,2 mln nad czapką.

Na ich szczęście dość łatwo będzie zrobić to miejsce. Do 9 marca drużyna ma czas na decyzję w sprawie Nicka Folesa. Jeśli wykorzystają opcję w jego kontrakcie, będą go mieli na dodatkowy rok za niecałe 11 mln. To jednak bardzo wysoka kwota jak na rezerwowego QB, więc Foles na pewno pożegna się z Chiefs. Drugim celem do „odstrzału” jest Jamaal Charles. W latach 2012-2014 należał do najlepszych i najbardziej wszechstronnych RB w NFL, ale w ciągu ostatnich dwóch lat przez kolejne urazy zagrał w sumie w ośmiu meczach. Charles jest uwielbiany przez kibiców, ale bez niego drużyna radziła sobie bardzo dobrze, a płacenie ponad 6 mln 30-letniemu running backowi z obszerną historią medyczną nie jest dobrym pomysłem.

Ciekawym dylematem jest sytuacja WR Jeremy’ego Maclina. To użyteczny zawodnik, ale ofensywa Chiefs grała więcej przez Tyreeka Hilla i Travisa Kelce. Jeśli KC wyznaczą Maclina jako zawodnika do zwolnienia po 1 czerwca, uwolnią 10 mln w tegorocznej czapce. To może okazać się zbyt kuszące dla GM-a Johna Dorseya, który musi zrobić miejsce dla Berry’ego i Poe.

Obaj ci zawodnicy są kluczowymi postaciami w Chiefs. Berry grał ubiegły rok na franchise tagu i publicznie mówi, że woli stracić sezon niż grać tak kolejny rok. Oczywiście musi tak mówić, żeby poprawić swoją pozycję w negocjacjach. Faktem jest, że długoterminowa umowa jest dobrym pomysłem dla obu stron, bo drugi tag kosztowałby Chiefs 13 mln, czyli 4,5 mln więcej niż zarabia jakikolwiek inny safety w NFL. Z drugiej strony tag przydałby się do zatrzymania Poe. Warto jednak zwrócić uwagę, że o sytuacji Poe nie słychać w mediach, co mogłoby wskazywać, że strony są tu bliżej porozumienia niż w przypadku Berry’ego.

Chiefs potrzebują wzmocnień na pozycji środkowego linebackera, bo kontuzje w zeszłym roku pokazały jak krótką ławkę mają na tej pozycji. Przydałby im się tez dodatkowy WR, zwłaszcza jeśli zwolnią Maclina. Na rynku wolnych agentów nie będą raczej zbyt aktywni. Wzmocnień poszukają w drafcie, gdzie mają #27 i swoje wybory w rundach 1-5 i 7. Wybór w szóstej rundzie został im odebrany za nieprzestrzeganie reguł podczas negocjacji z Maclinem w 2015 r. Dodatkowo mogą liczyć na cztery wybory kompensacyjne: w trzeciej, piątej i dwa w szóstej rundzie.

Oakland Raiders

Autor: Kamil Słonka, Raider Nation Polska

Wolne pieniądze: 48,9 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: RB Latavius Murray, DE Denico Autry, WR Seth Roberts

Raiders to jedna z wielu drużyn NFL, które mają do naprawy teoretycznie niewiele, aby stać się czołówką ligi – chodzi oczywiście o formację secondary, która w drużynie z Kalifornii kuleje od kilku dobrych sezonów, a duch Charlesa Woodsona to już przeszłość, do której wspomnieniami wracamy tak chętnie, jak do pierwszych wakacji pod namiotem z dziewczyną.

Wszystko wskazuje na to, że to właśnie pozycje związane z ostatnią linią obrony będą tymi, na które najbardziej łasić się będą włodarze Oakland Raiders, co potwierdzają słowa Reggiego McKenziego, który mówił, że każdy sensowny zawodnik będzie sprawdzany na każdej pozycji z tej formacji, tak więc pomijając brak typowego cornera broniącego one-on-one, zawodnik taki będzie musiał również spisywać się na takich pozycjach jak safety, czy cornerback broniący w strefie.

Inną pozycją, którą wzmocnić potrzebuje drużyna z Oakland to pozycja middle linebackera. Tutaj Raiders mają sporo dziur i na pewno będzie to pozycja, na którą Reggie McKenzie będzie polował raczej na rynku wolnych agentów, niż w drafcie. Również jest to pozycja, która wymaga wzmocnień, aby formacja defensywna tej drużyny, była dopięta na ostatni guzik.

Jeżeli chodzi o wolnych agentów Oakland Raiders, trójka którą wymieniłem to tylko kilku z tych, których zatrzymać będą chcieli panowie pod krawatami. Największym nazwiskiem, które drużyna z Oak-Town pozostawia na rynku FA to oczywiście runningback Latavius Murray, który jest niekwestionowanym filarem ofensywy Oakland Raiders. Jeden z najbardziej pewnych punktów – co powoduje, że jego kontrakt na pewno nie będzie „z tych tańszych”. Nie byłoby problemu w tym, żeby zapłacić tak dobremu zawodnikowi duże pieniądze gdyby nie to, że Oakland Raiders w ciągu najbliższych lat będą chcieli przedłużyć takich zawodników jak Derek Carr, Khalil Mack czy chociażby jeden z ostatnich nabytków – Reggie Nelson – który bezsprzecznie jest najlepszym zawodnikiem opisywanej wcześniej formacji secondary.

Oakland Raiders posiadając prawie 50 mln dolarów „pod czapką” mogą pozwolić sobie na jednego świetnego zawodnika, bądź kilku ciekawych weteranów. Sytuacja, w której Latavius Murray odchodzi z drużyny Najeźdźców jest prawie pewna, więc oczywistością będzie to, że Raiders muszą szukać jakiegoś weterana na pozycji RB, który zaopiekuje się DeAndre Washingtonem oraz Jalenem Richardem, którzy jeszcze nie mogą samodzielnie stanowić o sile unitu biegaczy w Oakland. Wśród nazwisk, które miałyby zawitać w Raiders po odejściu Murraya wymienia się głownie Rashada Jenningsa, oraz Darrena McFaddena, którego powrót do drużyny byłby czymś specjalnym dla wielu kibiców z Oak-Town.

Najeźdźcy pierwszą runde draftu 2017 rozpoczną z 24 pozycji, czyli zdecydowanie dalej niż w ostatnich latach. Geniusz Reggiego McKenziego pozwala być spokojnym, ponieważ odkąd jest on generalnym menedżerem Raiders, mało który pick w drafcie można zaliczyć do szczególnie zmarnowanych. Eksperci prześcigaja się w „mock draftach”, ale zdecydowana większość z nich prognozuje, że Raiders wybiorą zawodnika na pozycję CB lub ILB/MLB. Są to wyjątkowo trudne pozycje do wydraftowania, jednak dla GM’a Raiders w tej kwestii, nie ma rzeczy niemożliwych.

Oakland Raiders mają po jednym wyborze w każdej rundzie.

Zobacz też: Jak odbudowano Oakland Raiders

 

Denver Broncos

Wolne pieniądze: 33,1 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: OLB/DE DeMarcus Ware, DT Sylvester Williams, RB Justin Forsett

Zaledwie rok po tym, jak wygrali Super Bowl bez quarterbacka, Broncos mogli się przekonać, że wymaga to sporej dozy szczęścia i jest właściwie nie do powtórzenia. Pytanie tylko co John Elway planuje z tym zrobić. Z Denver powszechnie łączony jest Tony Romo, co ma sporo sensu. Broncos już raz dobrze wyszli, ryzykując ściągnięcie weterana z długą historią kontuzji (Peyton Manning), a Romo dostałby szansę na upragniony pierścień i pewnie mógłby się nawet zgodzić na jakąś nieco niższą ofertę. Tyle że Cowboys najpierw będą szukali kupca chętnego do oddania im jakiegoś wyboru w drafcie. Ciekawą opcją byłaby wymiana za Trevora Siemiana: Dallas zyskaliby użytecznego backupa, choć pewnie chcieliby jeszcze jakiś wybór w drafcie.

Broncos drugi rok z rzędu mieli defensywę nr 1 w DVOA, ale będą musieli naprawić obronę biegową. Przed rokiem słusznie nie próbowali angażować się w licytację o Malika Watosna i Danny’ego Trevathana, ale odbiło się to na jakości środka ich obrony. Raczej wątpliwe, by chcieli zatrzymać Williamsa, chyba że nie będzie chętnych na jego usługi i wróci na jakiejś stosunkowo niskiej umowie. Nie wiadomo co z Ware, który wciąż może być użyteczny jako sytuacyjny pass rusher, pytanie tylko czy kasa będzie się zgadzać.

Jednak podstawowym problemem Elwaya jest linia ofensywa, która w zeszłym sezonie grała zdecydowanie poniżej oczekiwań. Do 9 marca Broncos muszą zdecydować czy wykorzystają opcję na LT Russella Okunga (48 mln/4 lata, 23 mln w dwa pierwsze lata gwarantowane). Wobec jego słabej postawy w zeszłym roku skończy się na jego zwolnieniu albo wynegocjowaniu znacznie korzystniejszej umowy dla klubu. Niezależnie od Okunga Broncos potrzebują wzmocnień na RT, zwłaszcza w dywizji z Khalilem Mackiem, Justine Houstonem i Joeyem Bosą.

Jednak podstawowym znakiem zapytania pozostaje pozycja quarterbacka. Wątpliwe, by Broncos wzięli jakiegoś w drafcie zaledwie rok po tym, jak oddali dwa wybory za możliwość wzięcia Paxtona Lyncha z #26. Jeśli nie uda im się pozyskać Romo, rozgrywał będzie Lynch lub Siemian. Jednak jeśli któryś z nich nie poprawi się znacząco w stosunku do ubiegłego roku nawet najlepsza defensywa NFL nie wystarczy, by Broncos ponownie zdobyli mistrzostwo.

W pierwszej rundzie draftu mają wybór #20. Wybór w piątej rundzie oddali do Patriots, ale mogą liczyć na cztery wybory kompensacyjne, z czego aż dwa (za Malika Jacksona i Brocka Osweilera) w trzeciej rundzie, jeden w czwartej i jeden w siódmej.

 

Los Angeles Chargers

Wolne pieniądze: 21,9 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DE/OLB Melvin Ingram, RB Danny Woodhead, S Jahleel Addae, ILB Manti Te’o

Tegoroczny offseason zaczął się dla Chargers bardzo burzliwie. Najpierw zapadłą decyzja o wyprowadzce z San Diego i przenosinach do Los Angeles, leżącego niespełna 200 km dalej. Przez dwa lata Chargers będą grali na 30-tysięcznym stadionie do piłki kopanej, a potem będą wynajmować od Rams ich nowy stadion w Inglewood na przedmieściach Miasta Aniołów. Tą sytuacją nikt nie jest zachwycony: ani fani w LA, ani w San Diego, a już najmniej Rams, którzy liczyli, że swoją nową arenę za 2 mln dolarów będą mieli tylko dla siebie. Ale stało się.

Ponadto Chargers wymienili trenera. Mike’a McCoya zastąpił Anthony Lynn, wcześniej OC Bills, który po zwolnieniu Rexa Ryana pełnił również obowiązki głównego trenera.

Chargers mają spory potencjał. Począwszy od bardzo dobrego quarterbacka w osobie Philipa Riversa, przez solidnego WR Keenana Allena, TE Antonio Gatesa aż po aktualnego Defensive Rookie of the Year, czyli Joeya Bosę.

Tyle że wsparcie dla nich nie do końca daje radę. Przede wszystkim linia ofensywna, która mocno zawodziła. W LA zapewne zwolnią OT Kinga Dunlapa (prawie 5 mln oszczędności) i OG D.J. Flukera (ponad 8 mln oszczędności). Ta formacja będzie dla Chargers priorytetem w offseason. Zapewne chcieliby zostawić Woodheada i Addae, ale tylko za odpowiednio niską cenę.

Melvin Ingram może liczyć na potężny kontrakt na wolnym rynku. Chargers na pewno chcieliby go zostawić, bo tworzy kapitalny duet z Bosą. Oznacza to, że najprawdopodobniej czeka go franchise tag.

Poza linią ofensywną Chargers będą szukali wzmocnień na pozycję WR oraz CB, zwłaszcza jeśli postanowią zwolnić weterana Brandona Flowersa, co pozwoli zaoszczędzić 7 mln dolarów.

W drafcie Chargers mają komplet własnych wyborów, w tym #7 w pierwszej rundzie.

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC South

NFC East

NFC North

NFC South

NFC West

Prognoza na offsezon 2017: AFC South

Od kilku lat AFC South cieszy się niechlubnym tytułem najsłabszej dywizji w NFL. Jednak każda z tych drużyn ma coś, co może zwiastować jaśniejszą przyszłość.

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 17 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Houston Texans

Wolne pieniądze: 26,7 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: CB A.J. Bouye, DT Vince Wilfork, P Shane Lechler

Texans to drużyna, która permanentnie wydaje się „o rozgrywającego” od walki o najwyższe cele. Niestety od zamierzchłych czasów kompetentnego Matta Schauba Houston poruszają się tylko między złymi i jeszcze gorszymi wyborami na tej pozycji.

Quarterback to na pewno priorytet dla Texans. Niestety jeszcze przez rok nie zdołają się pozbyć Brocka Osweilera. Zwolnienie nieudanego eksperymentu na rozegraniu kosztowałoby więcej niż jego zatrzymanie w składzie. Jedyną sensowną opcją z finansowego punktu widzenia byłoby oddanie Osweielera w wymianie. Czy jakakolwiek drużyna zgodziłaby się wziąć na siebie jego 16 mln w pełni gwarantowaną pensję? Bill Barnwell z ESPN proponował, żeby Texans wysłali Osweilera do Browns razem z wyborem z pierwszej rundy draftu 2018 za wybór z siódmej rundy draftu 2017. taka transakcja byłaby bardzo ciekawa, ale raczej mało prawdopodobna.

Ciekawą opcją dla Texans byłaby wymiana za Tony’ego Romo. Romo nie musiałby się daleko przeprowadzać, bo z Dallas do Houston jest niecałe 400 km. Tyle że w kontrakcie ma 14 mln dolarów pensji, co pożarłoby większość wolnych dolarów pod czapką.

Tymczasem Texnas będą musieli powalczyć o A.J. Bouye, który w ostatnim sezonie zaczął grać na bardzo wysokim poziomie. To sytuacja trochę podobna do zeszłorocznej z Joshem Normanem i Carolina Panthers. Bouye nie jest graczem tak rozpoznawalnym jak Norman, ale rozmowy o nowym kontrakcie pewnie będą toczyły się wokół wartości 75 mln/5 lat, na jaką opiewa umowa Normana. Co do 35-letniego Wilforka i 40-letniego Lechlera to zapewne Texans byliby chętni ściągnąć ich z powrotem na roczne skromne umowy, pytanie tylko czy obaj dżentelmeni nie zachcą zakończyć kariery.

Tekańczycy raczej nie będą zbyt aktywni na rynku wolnych agentów, bo nie mają na to pieniędzy ani oczywistych kandydatów do zwolnienia w celu zwolnienia miejsca pod czapką. Poza rozgrywającym potrzebują wzmocnień w linii ofensywnej. Muszą też przemyśleć kwestię opcji piątego roku dla Jadeveona Clowneya i wygasającego w po sezonie 2017 kontraktu DeAndre Hopkinsa.

Texans mają po jednym wyborze w każdej rundzie draftu, w pierwszej rundzie będzie to #25.

 

Tennessee Titans

Wolne pieniądze: 67,6 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Kendall Wright, OG Chance Warmack, S Daimion Stafford

Zeszły rok to pierwszy sezon Titans na plusie od 2008 r. Oldschoolowa biegowa ofensywa za bardzo dobrą linią plus dynamiczny QB na debiutanckim kontrakcie okazały się receptą na przełamanie niemocy. W efekcie tylko jeden wygranej zabrakło im do playoffów, a AFC South przegrali gorszym bilansem meczów w ramach dywizji.

Żeby pójść za ciosem w Nashville będą musieli zainwestować w defensywę. Będzie im o tyle łatwiej, że mają całkiem sporo wolnych dolarów.

Z wolnych agentów Wright jest jedynym, o którego warto walczyć. To reciver o bardzo dużym potencjale, ale niestety często kontuzjowany. Jeśli Tytanom udałoby się go skłonić do powrotu za ok. 6 mln/rok, byłaby to niezła okazja, jeśli zdołałby wrócić do dyspozycji z dwóch pierwszych sezonów w lidze. Warmack nigdy nie grał na miarę #10 w drafcie, a w tym sezonie wypadł z wyjściowego składu. Stafford to wartościowy gracz rotacyjny, który pewnie wróci do klubu, jeśli cena będzie satysfakcjonowała obie strony.

Titans potrzebują wzmocnień głównie w drugiej i trzeciej linii obrony. Jeśli odejdzie Wright, to do listy priorytetów dołaczy pozycja WR. Tennessee zapewne będą chcieli pozyskać młodego TE z myślą o zastąpieniu 32-Delaine Walkera, któremu za dwa lata kończy się umowa.

Titans w tegorocznym drafcie mają dodatkowe wybory w pierwszej rundzie (#5) i w trzeciej rundzie (#69), która były częścią paczki od LA Rams za zeszłoroczny #1. Ponadto posiadają swój #18. Wybory w drugiej i szóstej rundzie oddali w innych wymianach.

 

Indianapolis Colts

Wolne pieniądze: 60,9 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: TE Jack Doyle, CB Darius Butler

Colts wykonali już pierwsze ruchy w tym offseason. Z pracą pożegnał się GM Ryan Grigson, którego zastąpił Chris Ballard. Jest to dobry ruch, ale połowiczny, bo na stanowisku pozostał HC Chuck Pagano.

Zobacz: Indianapolis Colts, czyli jak elitarny QB uratuje twoją posadę

Priorytet od lat się nie zmienia: ochrona Andrew Lucka, który jest najbardziej obijanym rozgrywającym w NFL. Na liście priorytetów liniowi zajmują miejsca od 1 do 5. No, może od 1 do 4, bo center Ryan Kelly miał bardzo solidny debiutancki sezon. Jeśli nowy GM nie rzuci się na każdego weterana, który gra dobrze na linii (T.J. Lang, Sebastan Vollmer, Kevin Zeitler, Andrew Whitworth), to niewiele się zmieni.

Zresztą Colts potrzebują wzmocnień właściwie na każdej pozycji, poza rozegraniem. Nawet na WR T.Y. Hilton jest osamotnioną gwiazdą. W Indy mają sporo miejsca pod czapką, a będą mieli jeszcze więcej. Weteran LB D’Qwell Jackson już został zwolniony, podobny los czeka zapewne DT Arthura Jonesa, który słabą grę przeplata z kontuzjami i zawieszeniem za doping.

Tak więc linia, linia i jeszcze raz linia. Poza tym running back, pass rush. No i punter. Ulubieniec fanów Pat McAfee postanowił zakończyć karierę i poświęcić się przemysłowi rozrywkowemu. Obawiam się, że kibice Colts dopiero w tym roku zrozumieją ile mu zawdzięczają.

W tegorocznym drafcie Colts mają swoje wybory w rundach 1-6. W pierwszej rundzie będzie to #14 lub #15 (o kolejności zdecyduje rzut monetą na NFL Combine w którym Colts staną przeciwko Vikings Eagles, którzy pozyskali ten pick w wymianie za Sama Bradforda). Ponadto mogą liczyć na dodatkowy wybór kompensacyjny w czwartej rundzie.

 

Jacksonville Jaguars

Wolne pieniądze: 73,0 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: CB Prince Amukamara, S John Cyprien, OL Luke Jockel

Sezon 2016 miał być przełomowym dla Jaguars, zwłaszcza w ofensywie. Okazał się jednak siódmym sezonem z rzędu, gdy ekipa z Florydy zaliczyła 11 lub więcej porażek. Jakkolwiek Shahid Khan należy do cierpliwych właścicieli, nawet on poczuł, że czas na zmiany.

Z posadą pożegnał się trener Gus Bradley, którego jeszcze w czasie sezonu 2016 zastąpił Doug Marrone, wcześniej trener linii ofensywnej. Na stanowisku GM-a pozostał David Caldwell, ale do drużyny dołaczył ex-HC Ney York Giants Tom Coughlin jako „Wiceprezes Wykonawczy ds. Operacji Futbolowych” (ang. Executive Vice President of Football Operations), czyli właściwie… kto? Uber-GM? Doradca? To się jeszcze okaże, ale może to zwiastować potencjalny konflikt na szczycie hierarchii.

Jaguars tradycyjnie mają sporo wolnych pieniędzy. W zeszłym roku zaprezentowali nieoczekiwanie solidną defensywę, ale przydałyby się jej wzmocnienia w drugiej i trzeciej linii, zwłaszcza jeśli z drużyną pożegna się wieloletni LB Paul Posłuszny, który zarabia nieco za dużo w stosunku do jego wkładu. W ataku wzmocnień wymaga linia ofensywna. Luke Jockel nie spełnił swojego potencjału, w zeszłym roku został przesunięty na OG i Jaguars raczej nie zechcą go zatrzymać. Z kolei OT Kelvin Beachum został wolnym agentem po tym, jak klub zrezygnował z opcji na kolejne cztery lata za 40 mln.

Z własnych wolnych agentów Jags powinni zatrzymać Amukamarę, który stworzył całkiem solidny duet z Jalenem Ramseyem. Co do Cypriena, to wszystko zależy od ceny. To niezły gracz w rotacji, ale zbyt nierówny by płacić mu jak starterowi.

Jaguars już rok temu odważnie weszli w pierwszą fazę free agency, więc niewykluczone, że i w tym będzie podobnie. W drafcie mają do dyspozycji swoje wybory we wszystkich rundach, w tym #4 pierwszego dnia.

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC West

NFC East

NFC North

NFC South

NFC West

Prognoza na offseason 2017: AFC North

Jeszcze niedawno AFC North była najbardziej fizyczną dywizją ligi, która regularnie wystawiała do playoffów 2-3 drużyny. Jednak poza Steelers wszystkie zespoły zawiodły w zeszłym roku. Co muszą zrobić, by sezon 2017 był lepszy?

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 15 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Pittsburgh Steelers

Wolne pieniądze: 36,9 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: RB Le’Veon Bell, ILB Lawrence Timmons, OLB Jarvins Jones, OLB James Harrison, WR Marcus Wheaton

Najważniejszą decyzją, jaka czeka Steelers, jest dogadanie się z Bellem. No, chyba że Ben Roethlisberger jednak poważnie myśli o emeryturze, wtedy Steelers zostają niemal w ogóle bez rozgrywającego, bo umowy skończyły się Landry’emu Jonesowi i Bruce’owi Gradkowskiemu. Ale pozostańmy przy tym co prawdopodobne, czyli przy Bellu.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuję, że Steelers są gotowi desygnować go do franchise tagu. To nie jest dobre rozwiązanie dla żadnej ze stron. Bell chciałby finansowego bezpieczeństwo dłuższego kontraktu, Steelers przydałoby się niższe uderzenie w czapkę płacową. Niemniej franchise tag daje Stalowym wyłaczne prawo do negocjowania wieloletniej umowy z Bellem, która zapewne zostanie podpisana jeszcze przed draftem gdzieś w okolicach 10 mln/rocznie.

Ekipa z Pensylwanii musi poważnie zastanowić się co zrobić ze swoim front seven. Ich najlepszym pass rusherem był 38-letni James Harrison. I choć półbóg siłowni nie wygląda, by miał zwolnić, to jednak biologia jest nieubłagana. Jones nie do końca spełnił pokładane w nim oczekiwania, a Timmons jest graczem solidnym, ale na pewno nie wartym kilkunastu milionów, którymi uderzał w czapkę Pittsburgha.

Steelers muszą ostrożnie negocjować nowe umowy, bo w kolejce czekają już WR Antonio Brown, DE Stephon Tuitt i ILB Ryan Shazier, którym kontrakty kończą się po sezonie 2017 (Shazier ma jeszcze debiutancką opcję piątego roku na 2018).

Pittsburgh raczej nie będzie szalał na początku free agency. Potrzebują jednak wzmocnień we front seven, zwłaszcza w pass rushu. Jeśli nie uda się zatrzymać Wheatona, to priorytetem w ofensywie stanie się pozycja WR. Będą też musieli pomyśleć o zmienniku dla Big Bena, który zagrał pełne 16 meczów tylko w dwóch z ośmiu ostatnich sezonów. Chyba że wystarczy im Zach Mettenberger, który jest drugim QB w skłądzie Steelers z ważnym kontraktem.

Steelers mają w drafcie komplet własnych wyborów (#30 w pierwszej rundzie) i dodatkowy wybór kompensacyjny w piątej rundzie.

 

Baltimore Ravens

Wolne pieniądze: 15,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: RT Ricky Wagner, DT Brandon Williams, WR Kamar Aiken

W latach 2008-2012 Ravens co roku awansowali do playoffów, trzy razy grali w finale AFC i wygrali Super Bowl. Jednak odkąd buty na kołku zawiesił Ray Lewis, w ciągu czterech sezonów Ravens tylko raz mieli dodatni bilans i awansowali do postseason, a dywizji nie wygrali ani razu. Steve Bisciotti jest cierpliwym właścicielem (John Harbaugh to dopiero drugi szkoleniowiec odkąd Bisciotti nabył udziały w 2000 r.), ale kolejnego sezonu bez playoffów nawet on może nie wytrzymać.

Niestety na horyzoncie nie widać szansy na wielkie zmiany. W Baltimore będą musieli zacząć od uwolnienia miejsca pod salary cap, jeśli chcą zatrzymać Wagnera i Williamsa, którzy mogą wygenerować spore zainteresowanie na rynku. Tyle że trzej najbardziej oczywiści kandydaci do zwolnienia to gracze na pozycjach, na których Ravens i tak mają spore braki.

Mike Wallace już od kilku lat nie jest elitarnym reciverem, ale w zeszłym roku jako jedyny w drużynie przekroczył tysiąc jardów w odbiorze piłki. Ravens nie bardzo mogą sobie pozwolić na jego odejście, nawet jeśli miałoby to im dać prawie 6 mln dolarów oszczędności. Na pass rusherze Elvisie Dulmervilu można oszczędzić 8 mln, ale tu zapewne skończy się renegocjacją i obniżeniem pensji. Niepewny jest los CB Lardariusa Webba, który ma 31 lat, może dać 5,5, mln dolarów oszczędności i od dłuższego czasu nie gra na miarę oczekiwań.

WR to podstawowy priorytet Ravens, zwłaszcza jeśli zwolnią Wallace’a. Poza nim i odchodzącym na emeryturą Stevem Smithem żaden WR Ravens nie złapał w zeszłym roku piłek na 500 jardów. Ravens muszą też pomyśleć o tym, by odmłodzić defensywę, zwłaszcza w drugiej i trzeciej linii, które są za wolne jak na standardy NFL. Jeśli nie uda im się zatrzymać Wagnera lub Williamsa (prawie na pewno nie uda im się zatrzymać obu), to w drafcie będą musieli poszukać liniowych.

W tegorocznym drafcie Ravens mają wszystkie swoje wybory (#16 w pierwszej rundzie) i wybór kompensacyjny w trzeciej rundzie (za Kelechiego Osemele).

 

Cincinnati Bengals

Wolne pieniądze: 45,0 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: LT Andrew Whitworth, OG Kevin Zeitler, WR Brandon LaFell, CB Dre Kirkpatrick, DT Domata Peko

Bengals znów nie wygrali meczu w playoffach. Ale do tego się już przyzwyczailiśmy, bo ostatnie wydarzyło się to za prezydentury George’a Busha. Seniora. Jednak do playoffów nawet nie awansowali, a to przydarzyło im się pierwszy raz od sezonu 2009.

Przez lata w Cinncinati budowali drużynę, która nawet przy braku gwiazd dysponowała szerokim i wyrównanym składem. Ale w zeszłym sezonie chyba zapchał się taśmociąg dostarczający nowy narybek. Widoczne to było zwłaszcza po kontuzji A.J. Greena, gdy nagle Andy Dalton nie bardzo miał do kogo podawać. Znacznie słabiej spisywała się również defensywa.

Priorytetem dla Bengals powinna być jednak o-line. Każdy QB w NFL gra gorzej pod presją. Tyle że Andy Dalton bez presji należy do ścisłej czołówki ligi, ale należy do najsłabszych pod presją. To sprawia, że absolutnym priorytetem będzie nowy kontrakt dla Zeitlera. Być może na rok wróci Whitworth, który mimo 35 lat na karku był najlepszym liniowym Bengals, ale równie dobrze może odwiesić buty na kołek.

Wzmocnień wymaga secondary. Kirkpatrick jest wolnym agentem, a kolejne pozaboiskowe wybryki Packmana Jonesa sprawiają, że być może również on pożegna się z drużyną.

Wśród reciverów solidny debiutancki sezon zaliczył Tyler Boyd, ale Cincy potrzebują tu świeżej krwi, zwłaszcza jeśli nie zamierzają zatrzymać LaFella.

Bengals mają komplet własnych wyborów w drafcie oraz aż cztery wybory kompensacyjne: dwa w czwartej i dwa w szóstej rundzie. Daje im to sporo możliwości w dniu draftu, bo od tego sezonu także wyborami kompensacyjnymi można handlować.

 

Cleveland Browns

Wolne pieniądze: 108,8 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Terelle Pryor

Browns zdołali uniknąć niechlubnego miana drugiej w historii „unperfect team”. Przed offseason mają aż nadmiarze miejsca pod salary cap i wyborów w drafcie. Nie tylko wybierają z #1. Mają w sumie 11 wyborów, z czego aż pięć na pierwszych 65 miejscach (#1, #12, #33, #51 i #65). Teraz tylko czas na ściągnięcie zawodników, na których można wydać te miliony.

W Cleveland już zaczęli pierwsze ruchy kadrowe. Zwolnieni zostali QB Josh McCown i CB Tramon Williams. Nowy kontrakt wart 50 mln w 4 lata podpisał LB Jamie Collins pozyskany w trakcie sezonu z New England Patriots.

Jak co roku kluczowym pytaniem jest kto będzie rozgrywał w Cleveland. Robert Griffin III ma zarobić w tym roku ponad 9 mln, ale skoro przetrwał 11 marca (dostał wówczas 750 tys. dolarów bonusu) to raczej nie zamierzają go zwolnić. W składzie jest jeszcze Cody Kessler, wybrany przed rokiem z #93, który w katastrofalnym sezonie 2016 był najlepszym ze słabych. Niewykluczone, że Browns poświęcą na rozgrywającego #12 w drafcie.

Trudno mówić o potrzebach Browns. Wobec masy wolnych pieniędzy do drużyny zapewne wróci Pryor. Poza nim, Collinsem, CB Joe Haydenem i LT Joe Thomasem w Cleveland nie mają żadnych graczy, o których z czystym sumieniem można by powiedzieć, że to potencjalni Pro Bowlerzy. Kilku graczy miało obiecujący sezon 2016 (TE Gary Barnidge), zobaczymy czy go powtórzą.

Browns potrzebują wzmocnień właściwie na każdej pozycji. Mogą rzucić na rynek ogromne pieniądze, mają kolosalny kapitał draftowy. Zobaczymy czy pójdą drogą Oakland Raiders, czy znów, jak to Browns, będą okupowali doły ligowej tabeli.

 

ZOBACZ TEŻ: 

AFC East

AFC South

AFC West

NFC East

NFC North

NFC South

NFC West

Prognoza na offseason 2017: AFC East

Jeśli w amerykańskich mediach widzimy 10 artykułów dziennie o tym czy Brady jest czy nie jest kozą, to znaczy, że wchodzimy w offseason. A skoro tak, to czas na przegląd stanu, w jaki w „sezon transferowy” wchodzą 32 kluby NFL. Zaczynamy od AFC East.

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 13 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

New England Patriots


NFL AFC EastWolne pieniądze:
62,9 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: TE Martellus Bennett, RT Sebastian Vollmer, DE Chris Long, LB Dont’a Hightower, DT Alan Branch, CB Logan Ryan, CB Malcolm Butler (RFA)

Mistrzowie NFL są zawsze w dobrej sytuacji, ale Patriots są mistrzami wyciągania maksimum ze swoich graczy. W ostatniej serii ofensywnej Super Bowl 2017 po stronie NE grał tylko jeden gracz wybrany wśród pierwszych 75 w drafcie (LT Nate Solder). Możecie być pewni, że dla każdego startera Patriots mają już przygotowanego następcę i to zapewne gość o którym słyszeli tylko najbardziej zagorzali fani.

Pats mają mnóstwo wolnych pieniędzy, ale i mnóstwo kluczowych wolnych agentów. Do drużyny na pewno nie wróci często kontuzjowany Vollmer, zwłaszcza że jego zastępca, Marcu Cannon, trafił do drugiej drużyny All-Pro. Wątpliwe, by w przyszłym sezonie pojawił się Martellus Bennett. Zdobył swój pierścień, po czym w swoim stylu oznajmił, że „nas, zdobywców Super Bowl, z reguły się przepłaca”. To dla niego ostatnia szansa na tłusty kontrakt (ma 30 lat), więc raczej nie udzieli Pats rabatu.

Kolejne ruchy zależą od dwóch elementów – Hightowera i Butlera. Hightower prawie na pewno nie dostanie franchise tagu, bo 15 mln to nieco za dużo nawet dla zawodnika tej klasy. Lider środka pola w obronie NE ma już dwa mistrzowskie pierścienie, teraz zapewne chciałby zarobić, o co może być trudno w tradycyjnie skąpiącej wysokich kontraktów drużynie. W podobnej sytuacji jest Logan Ryan, natomiast nieco inaczej wygląda sytuacja Butlera.

Butler jest zastrzeżonym wolnym agentem, co znaczy, że Patriots mogą go „otagować”. Na pewno chcieliby wynegocjować długą umowę, ale jeśli się to nie uda, Butler dostanie zapewne tag drugiego stopnia. To jednoroczny gwarantowany kontrakt na ok. 2,5 mln (dokładne liczby zostaną podane na początku marca). Butler może podpisać wówczas umowę z innym klubem, ale Pats mają prawo ją wyrównać. Jeśli nie wyrównają, to nowy klub będzie musiał oddać za Butlera wybór w drugiej rundzie draftu lub nawet pierwszej, jeśli NE desygnują Butlera do tagu pierwszego stopnia wartego prawie 4 mln dolarów.

Kolejną intrygującą sytuacją jest QB Jimmy Garoppolo. Zmiennik Toma Brady’ego jest wymieniany jako potencjalny cel wymiany. Belichick raczej nie będzie chętnie pozbywał się ubezpieczenia dla 40-letniego (na starcie nowego sezonu) Brady’ego, a inne kluby mogą bać się powtórki sytuacji z Mattem Cassellem i/lub Brockiem Osweilerem. Jednak jeśli ktoś (49ers? Browns?) złoży Patriotom ofertę nie do odrzucenia (picki w 1 i 4 rundzie na przykład) to Belichick może na to pójść.

Z drużyną może się pożegnać Danny Amendola, którego 7,8 mln uderzenia w czapkę to nieco za dużo jak na wkład w grę. Bardziej jednak prawdopodobne, że klub i zawodnik dogadają się co do obniżenia pensji w sezonie 2017.

Po stronie potrzeb należy zapisać przede wszystkim pass rushera, bo w tym roku Matt Patricia musiał liczyć na przebłyski Chrisa Longa lub blitze, w celu wywarcia presji na QB.

W drafcie Patriots mają dziewięć wyborów. W czwartej rundzie będzie to wybór Seattle (własny stracili za tzw. Deflategate), mają też wybór kompensacyjny Browns z trzeciej rundy i powinni dostać własny wybór kompensacyjny w piątej rundzie. Własne wybory mają oczywiście na końcu każdej rundy, choć przed wyborami kompensacyjnymi.

 

Miami Dolphins

Wolne pieniądze: 29,4 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Kenny Stills, TE Jordan Cameron, TE Dion Sims, DE Alan Branch, ILB Kiko Alonso

W sezonie 2016 Dolphins dość niespodziewanie zakwalifikowali się do playoffów. To znak, że trener Adam Gease robi coś dobrze, ale wynik był lepszy niż gra. Jeśli na Florydzie nie wzmocnią drużyny, playoffy pozostaną jednorazowym wyskokiem.

Wobec dynamicznie rosnącego salary cap drużyny niemal pływają w wolnych pieniądzach i 30 mln Miami lokuje ich dopiero na 20. miejscu w lidze. Zapewne zaczną więc od cięć, a tu pierwszym do zwolnienia jest Mario Williams, były #1 draftu. W Dolphins miał zastąpić Olivera Vernona, ale był to dość nieudany eksperyment, a na jego zwolnieniu Miami zaoszczędzi 8,5 mln.

Jeśli chodzi o własnych wolnych agentów, to wątpliwe by został kosztowny i wiecznie kontuzjowany Cameron. Grający za niego Sims też furory nie zrobił. Możliwe, że Miami na pozycji TE spróbuje podebrać Bennetta z Nowej Anglii lub poszuka rozwiązania w drafcie. Alonso na pozycji środkowego linebackera był raczej częścią problemu niż rozwiązania, bo ta formacja stanowiła najsłabszy punkt w obronie Miami w zeszłym sezonie i znajduje się na czele listy potrzeb.

Najbardziej prawdopodobny jest powrót Stillsa, choć ten w barwach Miami łapał mniej niż połowę piłek rzuconych w jego kierunku. Ciekawa jest sytuacja Brancha, który podpisał roczny kontrakt przed rokiem i po najlepszym sezonie w karierze miałby pewnie chrapkę na coś dłuższego. Tyle że nawet jego najlepszy sezon w karierze był, w najlepszym razie, przeciętny. Dolphins nie zechcą przepłacać, a w przypadku pass rusherów łatwo może znaleźć się kupiec z dużymi pieniędzmi.

Wśród potrzeb Miami są wspominani TE i ILB. Na pewno przydałoby się wzmocnienie pass rushu. Linia ofensywna nie była już takim kataklizmem jak przed rokiem, ale jeśli Ryan Tannehill ma przejść z kategorii „błyski czegoś fajnego” do „solidny rozgrywający” to musi mieć lepszą osłonę z przodu.

W drafcie Dolphins nie mają wyborów w trzeciej i czwartej rundzie, które oddali przed rokiem za prawo do wybrania WR Leonte Carro z #86 (3 rec, 29 yds jako rookie). Powinni za to dostać wybór kompensacyjny w trzeciej rundzie (za Olivera Vernona)

 

Buffalo Bills

Wolne pieniądze: 26,0 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: CB Stephon Gilmore, WR Robert Woods, OLB Lorenzo Alexander, WR Marquise Goodwin, RT Jordan Mills

Od sezonu 1999 Bills zaliczyli dwóch właścicieli, 10 trenerów (licząc z p.o. trenera), 14 starterów na rozegraniu i… 0 występów w playoffach przy dwóch sezonach na plusie.

W ten sezon wejdą z 11. trenerem, a niewykluczone, że również z 15. quarterbackiem. Nowym szkoleniowcem został Sean McDermott, przez ostatnie sześć lat koordynator defensywy Panthers. Pierwszą decyzją nowego szkoleniowca i starego GM, Douga Whaleya, będzie los QB Tyroda Taylora.

Taylor to zawodnik o ciekawym zestawie umiejętności, bardzo atletyczny, ale nieco poniżej standardów NFL jako podający. Taki Michael Vick dla ubogich. Bills muszą podjąć decyzję do 13 marca, bo wtedy wchodzi w życie klauzula w kontrakcie Taylora, która gwarantuje mu 15 mln dolarów bonusu i 12 mln dolarów pensji za sezon 2017, czyniąc go w praktyce niezwalnialnym. Jako że Bills nie cierpią na nadmiar miejsca pod salary cap, zwolnienie wydawałoby się oczywiste. Pytanie tylko co dalej. Wątpliwe, by do Buffalo zechciał przyjść Tony Romo, Belichick na pewno nie odda im Garoppolo, a Colin Kaepernick nie będzie ulepszeniem w stosunku do Taylora. Zostaje draft albo Cardale Jones, wybrany w zeszłym roku z #139.

Potencjalnym kandydatem do „odstrzału” jest też 33-letni Kyle Williams, który już przed rokiem musiał się zgodzić na obniżkę wynagrodzenia. Jego ewentualne zwolnienie dałoby Buffalo prawie 7 mln dolarów.

Pieniądze będą potrzebne, bo Bills zapewne chcieliby zatrzymać Gilmore’a, który jest jednym z filarów ich defensywy. Z kolei Mills to jeden z filarów linii, która blokowała dla czołowej ofensywy biegowej w NFL. Pod dużym znakiem zapytania stoi przyszłość Alexandra. Trudno pozbywać się zawodnika, który zaliczył 12,5 sacka w sezonie. Z drugiej strony jeśli zawodnik ten ma 33 lata, a wcześniej przez dziewięć sezonów nazbierał w sumie dziewięć sacków, to można bezpiecznie założyć, że taki sezon już mu się nie zdarzy.

Kogo potrzebują Bills? Jeśli zwolnią Taylora to przede wszystkim rozgrywającego i to pilnie. Poza tym niedomaga defensywa, którą ma naprawić McDermott. Potrzebne będzie wzmocnienie w linii defensywnej oraz na pozycji safety.

W drafcie Bills brakuje wyboru w czwartej rundzie, mają za to dodatkowy wybór w piątej rundzie od Dallas. W pierwszej rundzie wybierają z #10. Ciekawostka: żaden z graczy wziętych przez nich przez cztery ostatnie lata nie został wybrany do Pro Bowl.

 

New York Jets

Wolne pieniądze: -6,7 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: QB Ryan Fitzpatrick, QB Geno Smith, OT Benjamin Ijalana

Przy dynamicznie rosnącej salary cap trudno się pod nią nie zmieścić, ale Jets się ta sztuka udała. Muszą więc zacząć od szukania oszczędności. Jednym z oczywistych kandydatów jest Darelle Revis, który z najlepszego cornerbacka w NFL stał się niższą klasą średnią. Jego zwolnienie dałoby ponad 9 mln dolarów. Kolejnym kandydatem mógłby być wiecznie kontuzjowany LT Ryan Clady, ale zamienił on tegoroczny roster bonus na zwykłą pensję, co wskazywałoby, że dostanie szansę na walkę o miejsce w składzie, choć pożera 10,5 mln.

Wśród mniej spodziewanych kandydatów do zwolnienia można wymienić C Nicka Mangolda (9 mln oszczędności), WR Brandona Marshalla (7,5 mln) i ILB Davida Harrisa (6,5 mln).

Z pozytywów: nowojorczycy nie mają zbyt wielu wolnych agentów. Po zeszłorocznym fiasku jasne jest, że nie wróci Ryan Fitzpatrick. Wątpliwe, by wrócił Geno Smith. Jets to jedna z drużyn, która od kilku lat bez powodzenia szuka rozgrywającego. Czy Christian Hackenberg, #51 draftu 2016 będzie „da men”? Czy raczej Jets zwrócą się w stronę draftu 2017? Bez radykalnych oszczędności raczej nie mają co marzyć o ataku na Tony’ego Romo, a i Romo raczej nie będzie chciał przyjść do Jets.

Trudno byłoby tu wymienić wszystkie potrzeby nowojorczyków. Nie przypadkowo byli najsłabszą drużyną zeszłego roku wg DVOA. W miarę ustabilizowaną sytuację mają na WR i w linii defensywnej, choć jeśli postanowią pożegnać się z Marshallem, to i na skrzydłach będą potrzebowali wsparcia.

Kiepska sytuacja z budżetem płac sugeruje, że będą szukali wzmocnień w drafcie. Mają wybór #6 i dodatkowy wybór kompensacyjny w czwartej rundzie. Własny wybór z czwartej rundy oddali rok temu do Redskins za prawo do wyboru OT Brandona Shella z #158.

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC North

AFC South

AFC West

NFC East

NFC North

NFC South

NFC West