Site icon NFL Blog

NFL Playoffs: Zapowiedź finałów konferencji

Skład finałów konferencji jest fascynujący. Jeden z najlepszych QB w historii i trzej rozgrywający znacznie niższej klasy. A jednocześnie trzy świetne defensywy, jedynie najlepszy QB dysponuje obroną poniżej przeciętnej.

Jak zwykle godziny spotkań podane są w czasie środkowoeuropejskim (czyli polskim). W tabelach wartości w nawiasie to miejsce drużyny w danej kategorii w lidze po sezonie zasadniczym. DVOA liczone jest w procentach, gdzie 0% oznacza średnią NFL w sezonie. Ujemne DVOA jest dobre dla obrony, złe dla ataku i special teams.

 

Jacksonville Jaguars @ New England Patriots

niedziela, 21:05

Jaguars dotarli do AFC Championship Game po raz trzeci w swojej krótkiej historii (dołączyli do NFL w 1995 r.). Ostatnie dwa razy miały miejsce jeszcze w XX wieku, a trenerem był wówczas Tom Coughlin, obecnie szef operacji futbolowych. Ten sezon już jest ogromnym sukcesem klubu z Florydy. Pierwsze playoffy od dziesięciu lat, pierwsza AFC Championship Game od osiemnastu. Ale Jags jeszcze nigdy nie byli w Super Bowl. Choć to Patriots są zdecydowanymi faworytami, Jaguars nie są bez szans i to nie tylko ze względu na „Any given Sunday”.

Ta para jest fascynująca, bo pod wieloma względami są to drużyny wręcz stworzone, by pokonać siebie nawzajem. Na pewno przez ostatni tydzień słyszeliście wielokrotnie o pass rushu Jaguars, ale pozwólcie, że zbiorę to wszystko w jednym miejscu.

Teoretycznie sposób na Toma Brady’ego jest prosty. To recepta, którą wykorzystali New York Giants (pod wodzą, a jakże, Toma Coughlina) oraz Baltimore Ravens. Jest nią presja w wykonaniu czteroosobowego pass rushu d-line. Kluczem jest wygranie walki na środku i wypchnięcie centra i guardów do tyłu. Dzięki temu Brady, mistrz nawigacji w kieszeni, nie ma szans na zrobienie kroku w przód, by uniknąć szarżujących DE.

No dobrze, wywieranie presji na QB to elementarz defensywy. Ale dlaczego pass rush ma być czteroosobowy? Jeśli obrona blitzuje (wysyła pięciu lub więcej pass rusherów), to najczęściej przynajmniej jeden reciver jest bez obrońcy. Ideą blitzu jest dotarcie do rozgrywającego tak szybko, by ten nie zdążył odnaleźć tego wolnego odbierającego. Tyle że blitzowany Brady bardzo często identyfikuje schemat obronny rywala i błyskawicznie znajduje tego wolnego partnera. Dlatego kluczowa jest presja „normalnego” czteroosobowego pass rushu. Dzięki temu siedmiu obrońców może być w kryciu, a to utrudnia uwolnienie reciverów i zmusza Brady’ego do nieco dłuższego trzymania piłki.

Skoro to takie proste, czemu więcej drużyn tego nie stosuje? Bo to proste tylko w teorii. Czteroosobowy pass rush oznacza, że każdy z DL musi regularnie wygrywać jeden na jeden i radzić sobie z podwojeniami. A przecież o-line NE to nie gromada przypadkowych ludzi, tylko bardzo solidna grupa. Jeśli o-line zdławi pass rush, to Brady prędzej czy później znajdzie kolegę. Nawet genialna secondary nie wytrzyma w kryciu więcej niż 4-5 sekund.

Jaguars bliztują bardzo mało, a jednak ich pass rush jest na tyle skuteczny, że otrzymali przydomek „Sacksonville”. Calais Campbell został wybrany do All-Pro na dwóch pozycjach (DT i DE) i jest kandydatem do defensywnego MVP. Na niego nawet podwojenie może być mało. Zresztą cała formacja defensywna Jaguars to elita. Kto z obrony Patriots mógłby być starterem na swojej pozycji w Jaguars? Może Devin McCourty.

A jednak Patriots to idealny kryptonit na tegoroczną superdefensywę Jacksonville. Po pierwsze NE jak żadna inna drużyna w NFL potrafi z tygodnia na tydzień zmieniać oblicze. Także w AFCCG zobaczymy inne wcielenie Pats, to które według trenera Billa Belichicka będzie miało największe szanse na pokonanie Jaguars.

Gdzie jest miękkie podbrzusze Jags? Po pierwsze biegi. Sytuacja znacznie się poprawiła odkąd w trakcie sezonu do Jags dołączył DT Marcell Dareus, ale w sezonie tracili średnio 4,3 jarda/bieg, co jest 26. wynikiem w NFL. Atak Patriots biegał na poziomie 4,2 jarda/bieg, co jest mniej więcej ligową średnią. Warto jednak zwrócić uwagę, że Dion Lewis odniósł sukces w 56% akcji wg Football Outsiders (definicja „sukcesu” zależy od numeru próby i jardów do przejścia), co jest czwartym najlepszym wynikiem w NFL i jest najlepiej ocenianym RB w metrykach Football Outsiders, także ze względu na pewne ręce (zero fumbli).

Jednak Lewis nie będzie się ograniczał wyłącznie do biegów. Jego siła tkwi we wszechstronności. Patriots są jednymi z ligowych pionierów w eksploatowaniu RB jako reciverów. O ile obrona Jaguars wygląda bardzo dobrze przeciwko reciverom, o tyle w grze podaniowej przeciwko running backom Football Outsiders klasyfikują ich dopiero na 15. miejscu w NFL. Wiecie przeciwko jakiej pozycji bronią najgorzej? Tight endom (20. miejsce w lidze). A tymczasem Patriots dysponują, z tego co kojarzę, całkiem niezłym TE.

Możemy się więc spodziewać gry biegowej, podań do RB i TE. Gra będzie raczej krótka i do prawej – to na tym obszarze Jags bronią najsłabiej, co nie znaczy że słabo. Pytanie tylko jak z ręką Brady’ego.

Na czwartkowym treningu Brady zderzył się z kolegą i uszkodził prawą dłoń (jest praworęczny). Nie ma uszkodzeń strukturalnych, ale założono mu kilka szwów koło kciuka. Na piątkowej konferencji prasowej miał na dłoni rękawiczkę, a Patriots w swoim stylu unikali odpowiedzi na pytania, przy czym bank rozbił McCourty.

Uraz na pewno wybił Brady’ego z rytmu i wpłynie na jego grę. Pytanie jak bardzo.

Po drugiej stronie piłki zobaczymy… Bóg jeden raczy wiedzieć co, a i On może mieć wątpliwości. Patriots, tak jak Steelers przed tygodniem, zapewne zamurują linię wznowienia akcji i będą chcieli, by to Bortles spróbował ich pokonać górą. Jeśli do Foxborough przyjedzie Bortles z Wild Card Round, to Jags są ugotowani. Ale jeśli zagra jak przeciwko Steelers, to obrona Patriots będzie musiała się dostosować, co oznacza więcej miejsca dla Leonarda Fournette. Tyle że w przypadku Fournette powraca pytanie o kontuzjowaną w ostatnią niedzielę kostkę.

Tak więc o ile po jednej stronie piłki obraz będzie zapewne dość przewidywalny i wszystko będzie sprowadzało się do egzekucji, o tyle szachy ofensywa Jags vs defensywa Pats powinny być fascynujące. Tak czy inaczej mecz zapowiada się znacznie ciekawiej niż można by sądzić, oceniając bilans obu drużyn an przestrzeni ostatniej dekady.

Mój typ: Jaguars 14 – 24 Patriots

 

Minnesota Vikings @ Philadelphia Eagles

poniedziałek, 0:40

Trochę żałuję, że nie spełni się moja prognoza na Super Bowl Patriots – Saints, ale NFC Championship Game zapowiada się palce lizać. Przede wszystkim dlatego, że nie będzie to pojedynek „star power” (choć znakomitych graczy po obu stronach nie zabraknie), tylko dwóch bardzo zbilansowanych i kompletnych drużyn.

Vikings są w finale konferencji zasłużenie, ale ich wszystkie niewątpliwe osiągnięcia nie mogą przesłaniać faktu, że niemal zaprzepaścili 17-punktowe prowadzenie w Divisional Round. Przeciwko Eagles, drużynie grającej na dużej intensywności, podobne przestoje będą zabójcze.

Orły miały przegrać już przed tygodniem. Byli pierwszym w historii #1, który nie był uznawany za faworyta w swoim meczu playoffów. Jednak bardzo mądry i konsekwentny mecz przeciwko Falcons dał im wejściówkę do NFCCG.

W poprzedniej rundzie Eagles oparli się mocno na kreatywnej grze biegowej i RPO (Run-Pass Option), w celu zniwelowania minusów rezerwowego rozgrywającego Nicka Folesa. W efekcie Foles statystycznie zanotował świetne spotkanie, choć w rzeczywistości uznanie należy się raczej trenerowi Dougowi Pedersonowi i jego sztabowi.

A tutaj możecie zobaczyć jak Teddy Bruschi, kluczowy LB pierwszej mistrzowskiej dynastii Patriots, wyjaśnia podstawy RPO:

Vikings mieli cały tydzień i będą gotowi na RPO, co oznacza zapewne, że Pederson wyciągnie kolejnego asa z rękawa. Pytanie tylko co to będzie. Foles to klasyczny rozgrywający z kieszeni. Mało mobilny, kompletnie niegroźny w rozmaitych formach opcji, wymagających biegającego QB. Z kolei klasyczna gra biegowa przeciwko Vikings i ich 5. w NFL obronie biegowej to spore ryzyko. W tej sytuacji spodziewałbym się różnego rodzaju jet sweepów, akcji „misdirection” (próbujących zmylić obronę co do rzeczywistego kierunku, w którym pójdzie piłka) i kreatywnych schematów blokowania z udziałem TE. I garścią RPO, żeby defensorzy Vikings nie mieli za łatwo.

Najgorszym scenariuszem dla Eagles byłaby konieczność gonienia rywala, kiedy musieliby złożyć mecz w ręce Folesa. Paradoksalnie podobnie wygląda najbardziej niekorzystny scenariusz dla Vikings. Jeśli jednak miałbym obstawiać, która z drużyn jest lepiej przygotowana do odrabiania strat, postawiłbym na Minnesotę.

Nie żebym miał aż tyle wiary w Keenuma. Case ma, jak na swoje możliwości, świetny sezon i zapewne skasuje od kogoś w wakacje kilkanaście, może dwadzieścia milionów dolarów. To dobry game manager, dbający o piłkę, o dość ograniczonych możliwościach. Taki Alex Smith dla ubogich. Tyle że ma wokół siebie zawodników, którym wystarczy rzucić piłkę, by zaczęli wyczyniać cuda. A konkretnie Stephona Diggsa i Adama Thielena. W tej chwili żadna inna drużyna w NFL nie dysponuje taką parą reciverów. Jak nikt inny są w stanie zamienić średnio udane podanie Keenuma w genialne zagranie na kilkadziesiąt jardów.

Orły mają bardzo dobrą obronę. Szybką, agresywną, dobrze tacklującą. Tyle że w ich secondary nie ma nikogo, kto byłby w stanie ustać Thielenowi czy Diggsowi jeden na jeden. Dodatkowo jest to obrona nierówna. Według Football Outsiders tylko Baltimore Ravens grali w obronie bardziej nierówno niż Eagles. Oczywiście lepsza jest dobra obrona, której czasem zdarzy się słabszy mecz, niż słaba obrona, której nie zdarza się dobry. Ale jeśli ten słabszy mecz przytrafi się w finale konferencji… to nie sądzę, by Foles zdołał odrobić straty.

Obrona Vikings to rewelacyjna formacja, w której trudno znaleźć choć jeden słaby punkt. Co więcej z biegiem sezonu grają coraz lepiej. Powiedziałbym wręcz, że pod koniec sezonu grali równie dobrze, o ile nie lepiej, jak Jaguars. Przy czym są znacznie lepsi od Jags w obronie przeciwko biegowi, co w tym spotkaniu będzie miało niebagatelne znaczenie.

Uważam, że ten mecz może okazać się spotkaniem „dla koneserów”, bo obie ekipy skupią się na tym, by nie popełnić błędów w ataku. Ale jeśli jedna z drużyn odksoczy, przeciwnik będzie się musiał odsłonić. A wtedy zobaczymy z jakiej gliny ulepieni są obaj rozgrywający, których w wakacje niemal nikt nie chciał. Teraz Case Keenum ma okazję powtórzyć historię Kurta Warnera (jedyny QB niewybrany w drafcie, który wygrał Super Bowl), a Nick Foles historię Jeffa Hostetlera (zmiennik, który zastąpił kontuzjowanego QB i wygrał Super Bowl, Hostetler w barwach NYG w 1990 r.). Którykolwiek wygra, będzie to fascynująca historia.

Mój typ: Vikings 16 – 13 Eagles

 

P.S. Przypominam, że w czasie meczów komentujemy, dzielimy się spostrzeżeniami, memami, sarkastycznymi żartami i śmieszkujemy z kibiców przegrywającej drużyny. A wszystko na Twitterze pod hashtagiem #NFLpl

Exit mobile version