Site icon NFL Blog

Nie taki wolny agent, czyli co dzieje się w NFL po zakończeniu kontraktu

18 marca 2020 r. NFL formalnie rozpocznie sezon 2020. O godzinie 16.00 czasu nowojorskiego wygasają umowy zawodników zawarte do końca sezonu 2019. Ci gracze zostają wolnymi agentami. Ale to wcale nie znaczy, że mogą podpisać sobie umowę z dowolnym klubem. Drużyny NFL mają masę możliwości, by zastrzec sobie najcenniejszych wolnych agentów, zwłaszcza tych z krótszym stażem.

 

Trochę historii

Dla większości z nas jest oczywiste, że gdy wygasa umowa na czas określony z dotychczasowym pracodawcą, możemy sobie spokojnie podpisać umowę z dowolnym innym. W NFL i sporcie jako takim przez lata wcale nie było to oczywiste.

Przed II wojną światową NFL używała systemu rezerw, wypracowanego wcześniej w baseballowej MLB. Jeśli zawodnik, którego umowa wygasła, nie mógł dogadać się z pracodawcą odnośnie nowego kontraktu, klub mógł automatycznie odnowić umowę, jednocześnie obniżając zarobki nawet o 10%. Gracz mógł też trafić na listę rezerwową, na której nie zarabiał, ale żaden inny klub nie mógł podpisać z nim umowy. Jedyną opcją zmiany klubu był transfer między drużynami.

W 1947 r. ograniczono możliwość przedłużania umowy do jednego roku. Jednak dopiero w 1963 r. R.C. Owens przeniósł się z San Francisco 49ers do Baltimore Colts. Doprowadziło to do tzw. „reguły Rozelle’a”. Pete Rozelle, ówczesny komisarz ligi, określał indywidualnie rekompensatę, jaką klub podpisujący wolnego agenta miał wypłacić jego starej drużynie. Rekompensaty były, delikatnie mówiąc, wzięte z sufitu. Rozelle potrafił orzec dwa wybory w pierwszej rundzie draftu za prawo do podpisania zawodnika, który złapał 26 podań przez cały poprzedni sezon.

W 1976 r. sąd na wniosek NFLPA (związku zawodowego graczy NFL) uznał regułę Rozelle’a za naruszającą zasady wolnego handlu. Kompensaty wciąż obowiązywały, ale stawki były sztywne i wpisane do CBA. To jednak wciąż oznaczało, że klubom nie opłacało się pozyskiwać „obcych” wolnych agentów. W efekcie w 1987 r. zawodnicy zastrajkowali. Właściciele klubów zatrudnili zastępczych graczy, a kilku czołowych zawodników, jak Lawrence Taylor i Joe Montana zostało „łamistrajkami”. W rezultacie strajk nic nie dał.

W 1989 r. NFLPA pozwało ligę do sądu za naruszenie przepisów antymonopolowych. Sąd uznał, że skoro zawodnicy mają NFLPA i zbiorowo negocjują warunki pracy, nie ma mowy o naruszeniu przepisów antymonopolowych. Jednak właściciele i tak postanowili pójść na ustępstwa. Od 1989 r. zaczął obowiązywać „plan B”. W jego ramach każdy klub mógł zastrzec 37 zawodników w składzie na starych zasadach. Ci niechronieni zostawali prawdziwymi wolnymi agentami.

To nie było to, o co chodziło zawodnikom. Gracze zdecydowali o rozwiązaniu NFLPA i indywidualnych pozwach sądowych. W sprawie running backa Freemana McNeila z New York Jets sąd uznał, że plan B jest nielegalny.

Przestraszeni właściciele poszli na kolejne ustępstwo. W 1993 r. zawodnicy zgodzili się na wprowadzenie salary cap. W zamian otrzymali system wolnych agentów, który, z pewnymi modyfikacjami, obowiązuje od sezonu 1994 do dziś.

Może się wydawać, że gracze NFL wywalczyli sobie prawo do wolnego transferu bardzo późno. Jednak tzw. sprawa Bosmana, która dała prawo wolnego transferu piłkarzom, którym skończyła się umowa, miała swój finał dopiero w 1995 r.

 

Prawdziwi wolni agenci

W NFL prawdziwym wolnym agentem (unrestricted free agent) jest zawodnik, któremu wygasła umowa z dotychczasowym klubem, jeśli ma na swoim koncie minimum cztery sezony liczone do free agency.

Co ważne, to wcale nie musi być równoznaczne z czterema latami doświadczenia. Do celów ustalania czy gracz jest wolnym agentem liczą się tylko sezony, w których minimum sześć spotkań sezonu zasadniczego spędził w 53-osobowym składzie lub na liście kontuzjowanych. Jeśli pięć tygodni był w podstawowym składzie, a pozostałe 11 spędził w practice squadzie, ten sezon nie liczy mu się do free agency.

Tacy zawodnicy, jeśli podpiszą nową umowę przed ustalonym terminem (z reguły w okolicy draftu), liczą się przy ustalaniu wyborów kompensacyjnych. Mogą jednak podpisać umowę z nowym klubem na dowolnych warunkach, oczywiście w ramach zakreślonych przez CBA (zbiorowy układ pracy), a poza wspomnianym mechanizmem wyborów kompensacyjnych stara drużyna nie może liczyć na żadne korzyści.

 

Franchise tag

Franchise tag został wprowadzony w 1994 r., kiedy wprowadzono free agency. Właściciele, obawiając się straty najcenniejszych zawodników, wprowadzili możliwość corocznego „zaklepania” jednego zawodnika, który w innym wypadku byłby prawdziwym wolnym agentem. Taki gracz nie może podjąć negocjacji z innymi klubami, jak normalny wolny agent. W sezonie 2020 termin na „otagowanie” zawodników mija 10 marca.

Zawodnik objęty franchise tagiem podpisuje roczną w pełni gwarantowaną umowę na z góry określoną kwotę. Może też negocjować długoterminową umowę, ale tylko z tym jednym klubem (przy tagu ekskluzywnym) lub z innymi (przy tagu nieekskluzywnym i transition). W tym roku czas na negocjację długoletniej umowy mija 15 lipca. Po tym terminie gracze „zaklepani” mogą grać tylko na franchise tagu lub przeczekać sezon poza NFL, jak zrobił to w sezonie 2018 Le’Veon Bell.

Pod ogólną nazwą franchise tagu funkcjonują trzy rozwiązania. Każdy klub co roku może zastosować tylko jedno z nich. Wyjątkiem jest offseason 2020, gdy każda drużyna może użyć jednego franchise tagu (exclusive lub non-exclusive) i jednego transition tagu.

Exclusive franchise tag – zawodnik nie może pod żadnym pozorem podjąć negocjacji z innym klubem. Jego gwarantowana pensja wyniesie średnią z pensji pięciu najlepiej opłacanych graczy na jego pozycji w nadchodzącym sezonie lub 120% poprzedniej pensji (którakolwiek jest wyższa). Czasami nie tak prosto określić, na jakiej pozycji gra zawodnik. Dla przykładu czy pass rusher to DE (droższy tag), czy OLB (tańszy tag). Czy TE, który głównie łapie podania, powinien być traktowany jako tańszy TE, czy droższy WR? I tak dalej. Najczęściej kończy się to jakąś formą arbitrażu.

Non-exclusive franchise tag – zawodnik może podjąć negocjacje z innym klubem, ale jeśli podpisze kontrakt, nowy klub musi oddać staremu dwa wybory w pierwszej rundzie draftu. Roczna pensja na podstawie tego tagu wyliczana jest tak samo jak w poprzednim przypadku, tyle że brane są pod uwagę płace z poprzedniego sezonu, co przy rosnących zarobkach graczy sprawia, że ten tag jest nieco tańszy. Ta forma jest najczęściej stosowana.

Transition tag – gracz może negocjować z innymi klubami, ale jego obecny klub ma pięć dni na wyrównanie każdej złożonej oferty. Wartość tagu wynosi średnią z pensji dziesięciu najlepiej opłacanych graczy na tej pozycji z poprzedniego sezonu albo 120% poprzedniej pensji (którakolwiek wyższa). Jeśli dotychczasowy klub nie wyrówna oferty, nie należy mu się żadna rekompensata.

 

Wolny agent „z ulicy”

„Street free agent” to zawodnik, który nie ma aktualnie umowy z żadnym klubem NFL. W tej kategorii są zawodnicy, którzy kiedyś grali w lidze, ale aktualnie nie mają ważnej umowy oraz debiutanci, którzy nie zostali wybrani w drafcie przez żadną drużynę.

Do tej kategorii trafiają też gracze, z którymi kluby rozwiązują kontrakt, jeśli mają cztery lata doświadczenia lub więcej, o ile umowa została rozwiązana przed dniem zawieszenia transferów (trade deadline), który przypada na koniec października.

Zawodnicy z czteroletnim doświadczeniem zwolnieni po trade deadline oraz ci z mniejszym doświadczeniem podlegają systemowi roszczeń (waivers). W jego ramach przez 24 godziny pozostałe 31 klubów NFL może zadeklarować przejęcie kontraktu zwalnianego gracza. Pierwszeństwo mają drużyny słabsze, podobnie jak w drafcie. Jeśli przez 24 godziny żaden klub nie zgłosi roszczeń, zwolniony zawodnik staje się „ulicznym” wolnym agentem.

Łatwo zorientować się, w której kategorii jest zwolniony zawodnik. Jeśli podlega systemowi roszczeń, zwalniająca drużyna użyje w komunikacie słowa „waived”. Jeśli nie podlega, komunikat ogłosi, że gracz jest „released”.

Ci zawodnicy nie są uwzględniani przy kalkulowaniu wyborów kompensacyjnych, a ich poprzednia drużyna nie ma prawa do żadnej rekompensaty.

 

Zastrzeżony wolny agent

Restricted free agent (RFA) to zawodnik, który ma na koncie trzy sezony z sześcioma lub więcej meczami sezonu zasadniczego w składzie drużyny NFL lub na liście kontuzjowanych. Dotychczasowy klub ma prawo zastrzec sobie takiego gracza (RFA Tender) przed rozpoczęciem nowego sezonu ligowego, czyli przed 18 marca dla sezonu 2020. Taki zawodnik dostaje ofertę rocznego kontraktu z dotychczasowym klubem na z góry określonych warunkach.

Gracz może negocjować nową umowę z innymi klubami. Jeśli jakaś drużyna złoży mu ofertę, stary klub ma pięć dni na wyrównanie, tj. zaproponowanie dokładnie takich samych warunków. Wówczas RFA musi podpisać nową umowę z dotychczasowym klubem. Jeśli stary klub nie wyrówna oferty, nowa drużyna musi zapewnić rekompensatę. Jej wysokość zależy od poziomu RFA Tender. Klub mający prawa do RFA może określić rekompensatę na poziomie wyboru w pierwszej rundzie draftu, drugiej rundzie draftu lub oryginalnej rundy draftu (czyli jeśli zawodnik został wybrany w piątej rundzie, rekompensata to wybór z piątej rundy).

Im wyższy poziom rekompensaty, tym droższa umowa dla RFA. W sezonie 2020 RFA Tender na poziomie pierwszej rundy to roczna pensja 4,67 mln dolarów, druga runda kosztuje 3,28 mln, a oryginalna runda 2,14 mln. Jeśli żaden klub nie złoży oferty dla RFA, to zawodnik musi podpisać swój RFA Tender. W kolejnym sezonie będzie już prawdziwym wolnym agentem.

 

Wyłączne prawa do wolnego agenta

Exclusive Rights Free Agent (ERFA) to zawodnik, któremu skończyła się umowa, ale ma na koncie tylko dwa sezony lub mniej z sześcioma lub więcej meczami sezonu zasadniczego w składzie drużyny NFL lub na liście kontuzjowanych. Dotychczasowy klub może zaproponować mu nową roczną umowę za pensję minimalną określoną w CBA, a gracz nie ma wyjścia i musi ją podpisać, jeśli chce grać w NFL. W tej sytuacji nie może negocjować z innymi drużynami.

Jeśli dotychczasowy klub nie zaproponuje nowej umowy, ERFA staje się „ulicznym” wolnym agentem i może podpisać kontrakt z dowolną drużyną na dowolnych warunkach.

 

Zostań mecenasem bloga:




Exit mobile version