Site icon NFL Blog

Super Bowl 2018 pozycja po pozycji

Bukmacherzy stawiają New England Patriots w roli zdecydowanych faworytów nadchodzącego Super Bowl. Football Outsiders dają Philadelphia Eagles zaledwie 41,9% szans na wygraną. 5/6 autorów piszących na ESPN o futbolu stawia na Patriots. Jednak czy analiza składów obu ekip faktycznie uzasadnia tak jednoznaczne opinie?

Wszystko o Super Bowl 2018

 

Ofensywa

Dla mniej zaawansowanych: ABC futbolu amerykańskiego – Pozycje w futbolu amerykańskim: ofensywa

Quarterback

Patriots: Czy Tom Brady jest najlepszym rozgrywającym wszechczasów? Możemy o tym dyskutować, ale na pewno jest jednym z kandydatów do tego miana. Pięć mistrzowskich pierścieni, cztery nagrody MVP Super Bowl, dwa MVP sezonu zasadniczego (a w niedzielę może być już trzy). Najwięcej zwycięstw w playoffach w historii NFL i masa innych postseasonowych rekordów. Niewiarygodne powroty z najtrudniejszych sytuacji, łącznie z imponującym finiszem w tegorocznym finale AFC. Na pytanie „jakiego rozgrywającego chciałbyś mieć w Super Bowl?” tylko najbardziej zagorzali hejterzy odpowiedzieliby inaczej niż „Brady’ego”. Jedyne co może martwić fanów Patriots to zmęczenie. Brady ma już 40 lat i wyraźnie słabszą drugą część sezonu. Czy to jedynie czynniki losowe czy jednak ramię mistrza ma już dość?

Eagles: Nick Foles to bardzo dobry zmiennik. To facet, który w razie kontuzji twojego #1 utrzyma drużynę na powierzchni do jego powrotu, a czy można wymagać więcej od rezerwowego QB? Tyle że tym razem Foles musi zrobić coś więcej. Miał znakomity, niemal bezbłędny finał NFC, ale nikt nie wątpi, że ogromna w tym zasługa genialnego planu gry, który bardzo uprościł jego zadania. Jest tak mało atletyczny, że Brady wygląda przy nim jak rącza gazela. Ma niezłe ramię, ale może popełnić katastrofalny błąd, kosztujący jego drużynę wygraną. Trzy tygodnie temu był o krok. Orły nie potrzebują od Folesa niczego wielkiego. Wystarczy mądre rozgrywanie RPO, dbanie i piłkę i kilka lepszych podań. Nick jest to w stanie dostarczyć, ale czy dostarczy?

Przewaga: Nie ma co się oszukiwać, gdyby w futbolu decydował tylko rozgrywający, to Patriots już mogliby przymierzać nowe pierścienie.

 

Linia ofensywna

Patriots: Pod wodzą legendarnego trenera o-line Dante Scharnecchii, linia Patriots jest znacznie lepsza jako kolektyw, niż jako indywidualności. Żaden z tych graczy nie został wybrany do Pro Bowl czy All Pro, a jednak Football Outsiders klasyfikują ich jako najlepszą linię w blokowaniu akcji biegowych. Największym znakiem zapytania są pozycje obu tackli. Po prawej stronie nominalny #1, Marcus Cannon, jest na liście kontuzjowanych. #2, LaAdrian Waddle, walczy z urazem kolana i jego występ w Super Bowl stoi pod znakiem zapytania. To oznacza, że starterem będzie zapewne Cameron Fleming, wykorzystywany najczęściej jako szósty bloker w akcjach biegowych. Po lewej stronie gra wieloletni starter Nate Solder, ale ma wyraźnie słabszy rok i często przegrywa jeden na jeden z pass rusherami. Postawa obu będzie bardzo ważna w związku ze świetnym pass rushem Eagles, który może wybić Toma Brady’ego z rytmu.

Eagels: Orły dysponują czołową o-line w NFL. Mają dwóch reprezentantów w All-Pro (C Jason Kelce i RT Lane Johnson) i dwóch w składach Pro Bowl (Johnson i OG Brandon Brooks). Gdyby nie kontuzja LT Jasona Petersa, zapewne i on byłby rozważany do tych zaszczytów. Jego miejsce zajmuje Ten, Którego Imienia Nie Sposób Wymówić, czyli Halapoulivaati Vaitai. Jak na wybór z piątej rundy draftu 2016 spisuje się znakomicie i trudno mieć do niego na razie większe pretensje.

Przewaga: Minimalnie Eagles. Indywidualni zawodnicy są znacznie lepsi, ale statystyki tego nie pokazują.

 

Tight end

Patriots: Najważniejsze pytanie: czy w Super Bowl zagra Rob Gronkowski. Najlepszy tight end w NFL leczy wstrząśnienie mózgu. On sam zapewnia, że zagra, pojawia się nawet na treningach Patriots, ale wciąż lekarze nie dali mu zielonego światła. Gronk to drugi najważniejszy gracz ofensywy Patriots po Bradym. Jak wyliczył Bill Barnwell, od 2010 r. z Gronkiem w składzie Brady ma passer rating 106,5 i 77,9 QBR. Z Gronkiem poza boiskiem te wskaźniki spadają do 90,3 i 62,1. To w przybliżeniu różnica między Aaronem Rodgersem i Mattem Staffordem. Gronk to nie tylko absolutny koszmar jako reciver, ale i jeden z najlepszych blokerów w NFL. Daje on ogromne pole manewru ofensywie i dużą swobodę w zmianie zagrywek na linii wznowienia akcji. Jego zmiennikami są zawodzący na całej linii weteran Dwayne Allen i mało grający debiutant Jacob Hollister. Żaden z nich nie złapał nawet jednej piłki w tych playoffach.

Eagles: Zach Ertzt to najbardziej produktywny reciver Eagles w tym roku, wybrany do Pro Bowl. Jako reciver jest bardzo atletyczny, dobry technicznie i ma pewne ręce. W playoffach łapie nawet więcej niż w sezonie zasadniczym – 62,5 jarda/mecz przy 58,9 w sezonie zasadniczym. Nie jest aż tak istotnym graczem dla schematu ofensywnego Eagles jak Gronk dla Patriots, ale jako „zawór bezpieczeństwa” dla Folesa pełni kluczową rolę w sytuacji, gdy zagrywka się rozsypuje. To on często łapie piłki na ważne pierwsze próby. Był mocniej wykorzystywany, gdy rozgrywał Carson Wentz, ale w finale AFC złapał wszystkie osiem kierowanych do niego piłek na 93 jardy. Jego zmiennikami są solidny weteran Brent Celek i nieco młodszy Trey Burton

Przewaga: Jeśli Gronk będzie zdrowy to Patriots. Jeśli nie, to ogromna przewaga po stronie Eagles.

 

Wide reciver

Patriots: Brak Juliana Edelmana, który przed sezonem zarwał więzadła w kolanie, to jedna z największych dziur w składzie Patriots. Jednak pozycja WR jest u nich dość głęboka. W systemie Patriots zewnętrzni WR od lat mają mniejsze znaczenie niż w innych drużynach, ale w tym roku Brandin Cooks złapał piłki na 1082 jardy i jest to pierwszy od odejścia Randy’ego Mossa przypadek, gdy zewnętrzny WR Patriots zaliczył ponad 1000 jardów w sezonie (takie sezony mieli w tym czasie grający w slocie Wes Welker i Edelman). Cooks to niebezpieczny cel przy dalekich piłkach, podobnie jak Chris Hogan, który jednak stracił sporo czasu z powodu urazów. W slocie zobaczymy Danny’ego Amendolę, który był wyraźnie oszczędzany w sezonie zasadniczym, ale w playoffach eksplodował na 196 jardów w dwóch meczach, a jego czwarta kwarta przeciwko Jaguars była najwyższej próby. W odwodzie jest też mało wykorzystywany Philip Dorsett.

Eagles: Alshon Jeffery, Nelson Agholor i Torrey Smith to bardzo wyrównane trio. Nie można odpuścić żadnego z nich, bo każdy ma bardzo duży potencjał. Nie zawsze ten potencjał wykorzystują. Jeffery ma zadatki na recivera z absolutnie najwyższej półki, ale do tej klasy jeszcze mu trochę brakuje i w barwach Eagles nie dominuje tak, jak tego po nim oczekiwano. Także Smith gra poniżej oczekiwań. Wyraźnie nie może się odnaleźć po rozstaniu trzy sezony temu z Baltimore, choć i tak odbudował się nieco po fatalnym roku 2016. Do kompletu jest jeszcze debiutant Mack Hollins, choć w playofach złapał do tej pory jedną piłkę na dziewięć jardów.

Przewaga: Brak. Eagles mają większy potencjał, ale WR Patriots grają w tym roku minimalnie lepiej.

 

Running back

Patriots: Wydawało się, że na tej pozycji Patriots mają kłopoty bogactwa, ale pozyskani przed sezonem Rex Burkhead i Mike Gillislee więcej się leczą niż grają i ich produktywność pozostawia wiele do życzenia. W tej sytuacji na backfieldzie grają głownie Dion Lewis i James White. Lewis to niezwykle wszechstronny RB, dobry we wszystkich fazach gry, szybki i zwrotny. Ze średnią 5 jardów/bieg ustępuje jedynie Alvinowi Kamarze. James White pełni głownie rolę recivera z backfieldu, a w zeszłorocznym Super Bowl złapał 14 piłek na 110 jardów, więc wielka scena nie jest mu obca.

Eagles: Najwszechstronniejszy RB Orłów, Darren Sproles, zagrał w tym sezonie tylko trzy mecze, nim wylądował na liście kontuzjowanych. W tej sytuacji backfield należy do LeGarette Blounta i Jaya Ajayiego. Ten pierwszy spędził cztery ostatnie sezony w Patriots (z krótką przerwą na Steelers), dla których zdobył w tym czasie 34 przyłożenia! To typowy taran, biegający siłowo między liniowymi, choć potrafi się rozpędzić do niezłych prędkości. Ajayi został pozyskany w trakcie sezonu z Dolphins. To zawodnik szybszy i lepiej łapiący piłki od Blounta. Odkąd funkcję pierwszego QB przejął Foles, Ajayi gra znacznie więcej, bo lepiej pasuje do zmyłek i opcji, na których opiera się przebudowany playbook Orłów. Warto też pamiętać o debiutancie Coreyu Clemencie. Używany jest rzadziej, ale zaliczył więcej przyłożeń niż Blount i Ajayi razem wzięci.

Przewaga: Brak. Eagles mocniej opierają się na RB, ale klasa zawodników jest bardzo podobna.

 

Defensywa

Dla mniej zaawansowanych: 

Front seven

Pozycje we współczesnym defensywnym froncie są często płynne. Mogłem podzielić na d-line i linebackerów, ale jak sklasyfikować pass rusherów, zwłaszcza w Patriots? Możemy wziąć DL, pass rush i LB, ale w dobie defensyw nickel i dime klasyczni linebackerzy grają stosunkowo mało. W związku z tym rozpatruję fronty jako całość.

Patriots: Od kontuzji Dont’a Hightowera front Patriots to ich zdecydowanie największa słabość. Są wolni, tak wzdłuż, jak wszerz boiska, co wobec zmyłkowych akcji Eagles będzie miało ogromne znaczenie. Ich pass rush właściwie nie istnieje. Naturalnie można wskazać na 11 sacków w dwóch meczach playoffów, ale większość z nich wynikała ze zbyt długiego trzymania piłki przez rozgrywającego. Nawet z Jamesem Harrisonem NE nie mają zawodników, którzy są w stanie regularnie wygrać z o-line rywala i wywrzeć presję na rozgrywającego. Przeciwko biegowi Pats oddawali w sezonie zasadniczym 4,7 jarda/próbę, co jest drugim najgorszym wynikiem w NFL. Z kolei ich linebackerzy kompletnie nie radzą sobie z kryciem. Wg Football Outsiders Patriots byli na 30. miejscu w bronieniu podań na środek boiska i na 27. miejscu w bronieniu krótkich podań (poniżej 15 jardów w powietrzu). Jaguars eksploatowali to bezlitośnie posyłając podania do flatu jedno za drugim, nim z niezrozumiałych przyczyn zrezygnowali z tej taktyki w końcówce.

Eagles: Dla odmiany front seven Eagles, a zwłaszcza d-line, należą do najlepszych w lidze. Fletcher Cox absolutnie zasłużenie trafił do Pro Bowl i drugiej drużyny All Pro, jednak na nim się nie kończy. Brandon Graham, Vinny Curry i Chris Long stanowią trio bardzo groźnych pass rusherów. Co prawda żaden z nich w pojedynkę nie jest elitą na swojej pozycji, ale zdarza się, że na boisku jest cała trójka na raz, co w połączeniu z szarżującym środkiem Coxem stawia o-line rywali w bardzo ciężkiej sytuacji. Warto dodać, że Long był istotną częścią mistrzowskiego składu Patriots sprzed roku. Nigel Bradham i Mychal Kendricks stanowią duet bardzo szybkich i zwrotnych linebackerów, którzy bardzo solidnie kryją i dają dobre wsparcie przeciwko biegowi. Orły oddają tylko 3,8 jarda/bieg, co jest 6. wynikiem w NFL.

Przewaga: Eagles i to kilka klas. Może Philly nie odrabiają tu wszystkiego co tracą na rozegraniu, ale to właśnie ich d-line będzie kluczem do ewentualnego zwycięstwa.

 

Secondary

Patriots: Postawa secondary Pats we wrześniu do dziś sprowadza koszmary na kibiców tej drużyny. Masa nieporozumień, rutynowo oddawane kilkudziesięciojardowe podania i kompletna niezdolność do pokrycia kogokolwiek. Od tej pory sporo się zmieniło na plus, ale i tak trudno tu oczekiwać fajerwerków. FS Davin McCourty ma za sobą najsłabszy sezon od wielu lat. SS Patrick Chung za często wyglądał na kompletnie zagubionego, a to na jego barkach będzie spoczywał duży ciężar przy obronie opcji. CB Malcolm Butler, który rok temu wyglądał na gwiazdę, dziś jest jedynie solidnym starterem. Na trajektorii wznoszącej jest Stephon Gillmore, który o początku swojej przygody z Pats będzie chciał jak najszybciej zapomnieć, ale od kilku tygodni to najpewniejszy punkt secondary NE. Pytanie kto będzie wchodził jako piąty DB. Patriots lubią grac „big nickel” z trzecim safety, a to oznacza Durona Harmona. Jeśli Eagles będą grali dużo na trzech WR, to zapewne zobaczymy więcej ex-Orła Erica Rowe, co nie byłoby dobrą wiadomością dla Patriots.

Eagles: Secondary Orłów spisuje się w tych playoffach powyżej przeciętnej, ale w przekroju całego sezonu byli znacznie słabszym punktem niż ich koledzy z frontu. Safety Malcolm Jenkins trafił nawet do Pro Bowl, ale to typowy wybór „za nazwisko”, bo ten sezon ma słabszy. Nie znaczy to oczywiście, że secondary Eagles to jakaś zbieranina klaunów. To grupa, która ma za zadanie wytrzymać na tyle długo, by ktoś z imponującego pass rushu nacisnął rozgrywającego i spełnia swoje zadanie. Qurterbackowie rywali zanotowali w tym sezonie zbiorowy passer rating 79,5, czyli na poziomie Joe Flacco i Mitcha Trubisky’ego. Przeciwko Tomowi Brady’emu, który podaje najszybciej w lidze, każdy ułamek sekundy ułatwiający życie pass rushowi będzie kluczowy. O ile Orły bronią znakomicie przeciwko WR, o tyle przeciwko TE idzie im słabiej. Co oznacza że pojedynek Gronka z secondary Philly będzie niezmiernie istotny.

Przewaga: Brak. Kibice obu drużyn oczekują od swoich secondary co najwyżej „nie nawalić”

 

Special teams

Patriots: Jeśli szukacie powodów, dla których Pats oddają dużo jardów, a mało punktów, to powodem są właśnie special teams należące do najlepszych w lidze. Przeciwnicy Patriots zaczynali przeciętną serię ofensywną na własnym 24,63 jardzie, prawie cztery jardy dalej niż przeciwnicy Eagles. To najlepsza pozycja startowa dla obrony w lidze. Cztery jardy mogą się wydawać niewielką różnicą, ale w NFL często decydują cale. Podstawą tej dobrej pozycji na boisku są kickoffy. Patriots rzadko kiedy kopią na touchback. Stephen Gostkowski jest najlepszym specjalistą od kickoffów w lidze i z niespotykaną dokładnością trafia niemal każdym kolejnym w linię pola punktowego, skazując rywala na krótki powrót i start z własnego red zone. Gostkowski jest też niezły jako kopacz, ma skuteczność 92,5% z FG i 95,7 z XP, przy czym trafił 4/4 z ponad 50 jardów w sezonie zasadniczym (i 0/1 w playoffach). Jeśli gdzieś szukać słabości, to w akcjach powrotnych po puntach.

Eagles: Special teams Eagles należą do dość przeciętnych. W niczym się nie wyróżniają, ale w niczym nie są specjalnie słabi. Ich kopaczem jest debiutant Jake Elliott. W sezonie zasadniczym trafił 26/31 FG (z czego tylko 4/7 z dystansu 30-39 jardów) i 39/42 XP. W playoffach ma perfekcyjne 4/4 FG (w tym kluczowe kopnięcia przeciwko Falcons) i 5/6 XP.

Przewaga: Patriots

 

Trenerzy

Patriots: Bill Belichick to najlepszy obecnie trener w NFL. Jak żaden inny szkoleniowiec potrafi rozbroić najgroźniejszą broń przeciwnika, a jego drużyna kompletnie zmienia oblicze z meczu na mecz, utrudniając przygotowanie rywalom. Najważniejszymi asystentami są OC Josh McDaniels i DC Matt Patricia. Dla obu będzie to pożegnanie z Patriots. McDaniels obejmie w przyszłym sezonie stanowisko głównego trenera w Colts, Patricia w Lions.

Eagles: Doug Pederson to dopiero drugoroczny trener, ale już pokazał się z bardzo dobrej strony. Złożył bardzo dobrą drużynę, która przetrwała stratę najlepszego liniowego, rozgrywającego i running backa. Po kontuzji Wentza przebudował ofensywę, by dopasować ją do silnych stron Folesa i zamaskować jego wady. Ustawienie drużyny przeciwko Vikings było absolutnie mistrzowskie. DC Jim Schwartz to ceniony specjalista od defensywy, już 11. sezon na tym stanowisku (choć drugi w Philly). W międzyczasie miał średnio udane pięć sezonów w roli głównego szkoleniowca Detroit Lions i to on jest weteranem w sztabie trenerskim Orłów. Rolę OC pełni Frank Reich, przez 14 lat rozgrywający w NFL, a od 2014 r. OC, najpierw w Chargers, a od zeszłego roku w Eagles.

Więcej o obu głównych szkoleniowcach w artykule Super Bowl 2018: Czy Eagles staną na drodze dynastii?

Przewaga: Patriots.

 

Obrońcy tytułu mają przewagę w ofensywie, głownie dzięki dysproporcji w klasie rozgrywających oraz w special teams. Z kolei Orły mają znacznie lepszą obronę. Nie sposób skazywać ich na pożarcie. Gdyby nie kontuzja Carsona Wentza, to ekipa z Philadelphii byłaby faworytem tego meczu i to zdecydowanym.

Exit mobile version