Site icon NFL Blog

NFL playoffs: Zapowiedź Divisional Round

NFL PLayoffs 2019 Divisional Round

Osiem najlepszych zespołów NFL zmierzy się w czterech meczach o wszystko. Przegrywający odpada, zwycięzca gra w finale konferencji. Dla wielu to właśnie ten weekend, a nie Super Bowl, to najlepszy weekend sezonu.

Godziny rozpoczęcia przy wszystkich meczach odnoszą się do polskiej strefy czasowej. Liczby w tabelach oznaczają miejsca w poszczególnych klasyfikacjach w całej lidze po sezonie zasadniczym. DVOA to indeks tworzony przez Football Outsiders, którego wyjaśnienie znajdziecie tutaj, z kolei EXP to oczekiwane punkty dodane za Pro-Football-Reference.com.

W pisaniu tego tekstu pomogli Patroni z grupy dla Patronów na Facebooku, którzy zadawali pytania, na które odpowiedzi możecie znaleźć w tekście. Jeśli chcecie wpływać na powstawanie tekstów na blogu i uczestniczyć w krótkich facebookowych live’ach w przerwie każdego meczu playoffów, wystarczy zadeklarować wsparcie w wysokości 10 zł miesięcznie.

Indianapolis Colts @ Kansas City Chiefs

sobota 22:35

W sezonie zasadniczym: nie grali

Po jednej stronie Kansas City Chiefs, #1 w AFC, prowadzeni przez prawdopodobnego MVP, zawodnika który zebrał 45 na 50 możliwych głosów w wyborze drużyny All-Pro 2018, Patricka Mahomesa. Ofensywa nr 1 w jardach, punktach, EXP, DVOA, QBR, passer ratingu i każdym innym wskaźniku, jaki możecie sobie wyobrazić1.

Z drugiej strony Indianapolis Colts, drużyna, która zaczęła sezon 1-5, potrzebowała niemalże magicznego comebacku, żeby wejść do playoffów (9-1 na zakończenie sezonu zasadniczego), a i tak są najniżej rozstawioną drużyną w AFC.

Chiefs są oczywistym faworytem, zwłaszcza na Arrowhead Stadium, ale różnica nie jest aż tak kolosalna, jak by się mogło wydawać. Colts to drużyna w gazie, a dwa ostatnie mecze o wysoką stawkę wygrali pewnie i przekonująco.

Jak zwykle o tej porze roku powraca pytanie czy lepiej grać w Wild Card Round czy jednak odpocząć, jak robią to zespoły rozstawione z #1 i #2 w każdej konferencji. Z jednej strony odpoczynek to na tym etapie sezonu bezcenny czas na regenerację i podleczenie drobnych urazów. Z drugiej grozi to wypadnięciem z rytmu meczowego. Odpoczynek czy rdzewienie?

Od sezonu 2012 do Super Bowl nie awansowała drużyna, która grała w Wild Card Weekend. Innymi słowy w ostatnich pięciu latach w finale NFL grały wyłącznie drużyny, które odpoczywały w pierwszej rundzie playoffów. New England Patriots wszystkie swoje awanse do Super Bowl wywalczyli w latach, w których nie musieli walczyć w rundzie dzikich kart. Na początku sezonu przerwa faktycznie może wybijać z rytmu, ale po 17 tygodniach rozgrywek właściwie każdy zawodnik ma większe i mniejsze kontuzje. Dodatkowy tydzień na leczenie, podczas gdy rywal doznaje kolejnych mikrourazów to moim zdaniem atut, nie problem.

Ciekawszą kwestią jest dyspozycja Mahomesa. W sezonie zasadniczym był genialny, niezależnie od znakomitych kolegów i trenera. Jednak w tym roku rozgrywający debiutujący w playoffach (Trubisky, Watson, Jackson) w komplecie przegrali woje mecze. Ciekawiej było w ubiegłym, gdy trzech playoffowych debiutantów wygrało (Keenum, Mariota, Bortles), a dwóch przegrało (Goff, Taylor). Zobaczymy jak odporny psychicznie jest Mahomes, choć on playoffom już przed rokiem przeglądał się z ławki, a do tego jak na razie wykazuje się mocną psychiką.

Największa słabością Chiefs jest defensywa. Przede wszystkim defensywa biegowa. Defensywa podaniowa nie wygląda aż tak katastrofalnie. Jasne, liczby są kiepskie. Oddali 4374 jardów (2. najgorszy wynik w NFL) i 30 TD górą (9. najgorszy). Jednak wynika to w dużej mierze z faktu, że dużo prowadzili. Oznacza to, że rywale dużo podawali, a Chiefs stosowali prevent defence, by raczej spalić zegar niż zatrzymać rywala. 632 wykonane podania przeciwko obronie KC to najwyższy wskaźnik w tegorocznej NFL i 17. w historii ligi. Kiedy weźmiemy DVOA obrony podaniowej sytuuje ono KC na 12. miejscu, EXP na 23., a ANY/A przeciwnika na 13. Sackują rywala w 7,5% akcji podaniowych, czyli częściej niż robili to Bears (7,4%).

To jednak wyraźnie wskazuje taktykę, jaką powinni przyjąć Colts. W Wild Card Round przebiegli się na 200 jardów przeciwko jednej z najlepszych biegowych defensyw w NFL. Gra biegiem jest globalnie mniej skuteczna niż podawanie, ale w tym wypadku będzie służyła dwóm celom. Po pierwsze atakuje największą słabość Chiefs, czyli obronę biegową, najsłabszą w DVOA i drugą najsłabszą w EXP w NFL. Po drugie pozwala spalać zegar i trzymać za linią boczną Mahomesa i jego kolegów.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby na ślepo grać pierwsze dwie próby biegami, jak pokazali to tydzień temu Seahawks. Raczej o grę po ziemi wspartą przez play action i okazjonalną bombę do T.Y. Hiltona. Jeśli Colts zdołają wygrać w ataku linię wznowienia akcji, tak w akcjach biegowych, jak podaniowych, mają szansę.

Szansę, bo Mahomes już nie raz udowodnił, że potrafi dotrzymywać kroku w meczach z wysokim wynikiem – Chiefs zdobyli 40 punktów w Nowej Anglii i 51 w Los Angeles z Rams, choć oba te mecze przegrali. Tak więc oprócz gry w ataku potrzebna będzie jeszcze defensywa. A w tej kategorii Colts są lepsi przeciwko biegowi, co nie jest dobrą wiadomością dla fanów w Indianie. Przeciwko Texans zdołali skonfundować Watsona, który miał problemy z odczytywaniem ich strefy, ale wszystko wskazuje, że z Mahomesem nie będzie im tak łatwo.

Zamiast tego powinni się skupić na wymuszaniu strat. Indy wymuszają straty w 15,5% posiadań przeciwnika, co jest czwartym najlepszym wynikiem w lidze, z kolei Chiefs oddają piłkę w 11% swoich serii (15. wynik w NFL). Czy obrońcy Colts będą próbowali ryzykować? Czy postarają się oszukać młodego Mahomesa i skłonić go do ryzykowanego podania, nawet licząc się z tym, że mogą zostać skarceni dalekim zagraniem? Chiefs i tak zdobędą swoje jardy. Dla Colts najlepszym pomysłem byłyby długie serie w ataku i ryzyko w obronie. Zobaczymy czy Frank Reich się ze mną zgodzi.

Mój typ: Colts 24 – 31 Chiefs

Dallas Cowboys @ Los Angeles Rams

niedziela, 02:15

W sezonie zasadniczym: nie grali

Wygląda na to, że w NFL obecnie wystarczy mieć zdjęcie z Seanem McVayem, żeby ubiegać się o posadę trenerską. 33-letni szkoleniowiec faktycznie zdziałał cuda w LA. W dwa sezony wygrał 24 z 32 meczów z drużyną, która poprzedni sezon na plusie miała w 2003 r. Ale jak do tej pory nie wygrał żadnego meczu w playoffach. Przed rokiem przegrali u siebie z Falcons, nie prowadząc przez cały mecz ani przez moment. Ba, od stanu 0:0 nie było nawet remisu. Choć McVay nie walczy o zachowanie posady, to jednak drugie one-and-done w playoffach z rzędu na pewno zachwieje jego reputacją.

Po drugiej stronie Dallas Cowboys, którzy potrzebowali kontuzji Alexa Smitha i transferu Amari Coopera w środku sezonu, by włączyć się do walki o playoffy. Ostatecznie nie tylko włączyli się do walki, ale zdołali wygrać w pierwszej rundzie z Seahawks. Nie ulega jednak wątpliwości, że ekipa z Texasu nie będzie faworytem w tym meczu, a bukmacherzy przyjmują na nich zakłady przy spreadzie +7.

Ofensywa Rams wciąż jest jedną z trzech najlepszych w NFL, ale to już nie jest ten niepowstrzymany walec z początku sezonu. Wyraźnie widać brak kontuzjowanego WR Coopera Kuppa. QB Jared Goff również gra słabiej niż na początku sezonu. Sean McVay dał odpocząć w ostatnich meczach Toddowi Gurleyowi, który ma stan zapalny w kolanie. Przeciwko Cowboys powinien zagrać, ale jego forma jest niewiadomą.

Gurley będzie bardzo ważny, bo, jak widzieliśmy przed tygodniem, Cowboys świetnie bronią przeciwko biegowi. Jeśli zabraknie podstawowego RB Rams, obronie Cowboys znacznie łatwiej będzie przeczytać czy rywal gra bieg czy podanie. Jest to o tyle ważne, że linebackerzy Dallas są bardzo podatni na play action i to z tego typu zagrania Rams mogą zrobić rywalom bardzo dużo krzywdy.

Moja rada dla Dallas wygląda niemal identycznie jak dla Colts: biegajcie. Z Ezekielem Elliottem, przeciwko drużynie groźnej w ofensywie i dużo lepszej w obronie podaniowej niż biegowej, skuteczne bieganie jest dobrą receptą. A co zrobić, by było skuteczne? Grać zone read a przede wszystkim trzymać się z dala od Aarona Donalda. Donald ma za sobą kolejny monstrualny sezon, został jednogłośnie wybrany do All-Pro. 20.5 sacka to najlepszy sezon w wykonaniu DT w historii i 7. najlepszy bez podziału na pozycje. Prawdę mówiąc bałbym się wypuszczać Daka Prescotta przeciwko Donaldowi, zwłaszcza bez kontuzjowanego Travisa Fredericka i z poobijaną resztą linii. Warto pamiętać, że nie zagra Allen Hurns, który złamał kostkę przeciwko Seahawks. Może nie odgrywał kluczowej roli w ofensywie Dallas, ale stanowił realne zagrożenie na pozycji WR, a tych Cowboys nie mają w nadmiarze.

Moim zdaniem to nie Eagles (jak chcą bukmacherzy), a właśnie Cowboys są największym underdogiem tej rundy. Pokładają nadzieję w swojej obronie, ale ta broni głównie bieg. Z niezrozumiałych przyczyn Seahawks zatańczyli jak im rywal zagrał, ale kiedy podawali, Cowboys byli w tarapatach. Russell Wilson miał najwyższy passer rating ze wszystkich rozgrywających występujących w Wild Card Weekend. Goff nie jest tak dobrym ani tak doświadczonym zawodnikiem jak Wilson, ale infrastruktura wokół niego jest lepsza. Przede wszystkim będzie miał w słuchawkach playcallera, który rozumie słabości rywala i nie będzie bał się ich wykorzystać.

Mój typ: Cowboys 13 – 24 Rams

 

Los Angeles Chargers @ New England Patriots

niedziela, 19:05

W sezonie zasadniczym: nie grali

Philip Rivers (rocznik 1981) i Tom Brady (rocznik 1977) to najstarsza w historii NFL para startowych rozgrywających, która spotka się w playoffach. Dla obu może to być ostatnia szansa na tytuł mistrzowski. Brady ma już na koncie pięć pierścieni. Rivers wciąż szuka tego pierwszego, którego brak wciąż stawia go poniżej bardziej utytułowanych kolegów z draftu 2004 – Eli Manninga i Bena Roethlisbergera.

Jednak, paradoksalnie, to defensywy będą kluczem w pierwszym niedzielnym meczu Divisional Round. W Wild Card Round Chargers nieco z konieczności zagrali nietypowym ustawieniem z siedmioma DB2. Z konieczności, bo plaga kontuzji powaliła większość linebackerów. Jatavis Brown ostatecznie wylądował na liście kontuzjowanych, by zrobić miejsce dla specjalisty od kickoffów.

Jednak przeciwko Patriots takie ustawienie też może mieć sens, choć na pewno nie w blisko 100% snapów. Jeśli jest jakiś kryptonit na SuperBrady’ego, to jest nim presja pass rushu ze środka. A ustawienie z 7 DB i Joey Bosą jako 3-technique (między guardem i tacklem) bardzo kompresuje środek i wywiera bardzo dużą presję na środek linii ofensywnej.

Z drugiej strony szybkość i zwrotność DB pozwala na wyeliminowanie jednej z najważniejszych słabości defensyw Gusa Bradleya – linebackerów kryjących running backów na ścieżkach podaniowych. Z drugiej strony może to otworzyć inny problem. Rob Gronkowski w tym roku stracił wiele z dynamiki i szybkości, więc łatwiej go pokryć linebackerem. Jednak nad safety czy cornerbackami wciąż ma sporą przewagę wzrostu i siły. Warto jednak wiedzieć, że Chargers mają najlepsze DVOA w NFL w obronie przeciwko tight endom, więc chyba będą skłonni zaryzykować niskich defensorów na Gronkowskim.

Niezależnie od liczby linebackerów i DB kluczowy będzie pojedynek Melvina Ingrama i Joeya Bosy z o-line Patriots. Czy będą w stanie wywrzeć skuteczny nacisk na Brady’ego? Czy zdołają zdusić grę biegową równie skutecznie jak przed tygodniem? Patriots, skuszeni wąskim ustawieniem linii mogą spróbować biegać na zewnątrz. Z drugiej strony szersze ustawienie linii ułatwia biegi przez środek, których mogą nie wyłapać DB bez wsparcia linebackerów. Na pewno ten aspekt i wzajemne badanie obu drużyn będziemy mogli zaobserwować w pierwszej połowie, choć Bill Belichick i Josh McDaniels na pewno będą mieli coś w zanadrzu na każdy wariant.

Po drugiej stronie mamy defensywę Patriots, która wygląda świetnie w liczbach, ale jest bardzo frustrująca dla kibiców. Drużyna ma spory problem w powstrzymywaniu biegów. Na ich szczęście RB Chargers są mocno poobijani. Z drugiej strony kreatywne schematy Briana Floresa uwalniają obrońców Patriots, którzy są jednymi z liderów w nieblokowanej presji3. Tyle że ta presja rzadko dociera do celu, także dlatego że linia Patriots ma problemy w wygrywaniu jeden na jeden. Sackują rywali w zaledwie 4,7% akcji podaniowych, co jest drugim najgorszym wynikiem w NFL w tym roku.

Znacznie lepiej wygląda secondary. Należy się spodziewać dość typowej taktyki Belichicka. Receiver nr 1 (zapewne Keenan Allen) będzie podwajany, zapewne braćmi McCourty, a receiver nr 2 (Mike Williams?) zostanie jeden na jednego na „wyspie” z All-Pro CB Stephonem Gillmorem. Rivers ma za sobą świetny sezon, ale w czterech ostatnich meczach zaliczył 3 TD i 6 INT. Jeśli pass rush Patriots zdoła nim wstrząsnąć, podobnie jak Ravens, to ofensywa LA będzie miała spory problem.

Chargers za kadencji Toma Brady’ego wygrali tylko 1 z 6 meczów w chłodnym Massachusetts. Było to w 2005 r., gdy podstawowym rozgrywającym Kalifornijczyków był jeszcze Drew Brees. Czy Philipowi Riversowi uda się przywieźć pierwsze w karierze zwycięstwo z Foxbourough? W tym sezonie Patriots nie przegrali na własnym stadionie.

Mój typ: Chargers 14 – 20 Patriots

Philadelphia Eagles @ New Orleans Saints

niedziela, 22:35

W sezonie zasadniczym: PHI@NO 7:48

NFL Playoffs 2019, Philadelphia Eagles – New Orleans Saints

Porażka Eagles w Nowym Orleanie była najgorszym momentem ich sezonu, gdy sytuacja zdawała się po prostu beznadziejna. Jednak po tym wygrali 6 z 7 ostatnich meczów, choć w Chicago dosłownie o włos, a właściwie o koniec palca, który musnął piłkę zmierzającą do bramki.

Czy ma jakiś sens pisanie, że Eagles nie są faworytem? Zarówno bukmacherzy jak modele analityczne uważają Saints za najwyraźniejszych faworytów w tej rundzie. Jednak zakładanie się przeciwko Nickowi Folesowi w playoffach to ryzykowna zabawa.

Foles nie był genialny przeciwko Bears, ale kiedy musiał, dawał radę. W Nowym Orleanie stawi czoła kolejnej bardzo dobrej obronie, która już udowodniła, że potrafi pociągnąć drużynę, kiedy Drew Brees ma gorszy dzień. Foles nie może sobie pozwolić na takie granie jak w pierwszej połowie na Soldier Field.

Jednak nawet jeśli Foles zagra mecz życia, niczym w zeszłorocznych plyoffach, klucz do ewentualnej niespodzianki spoczywa w rękach linii defensywnej Orłów. To właśnie ta formacja musi zatrzymać zarówno biegi Marka Ingrama i Alvina Kamry, jak grę podaniową. W ostatnich tygodniach sezonu Saints nieco zaczął odczuwać brak opcji w grze podaniowej poza Michaelem Thomasem i Kamarą, jednak dużo powinien dać powrót Teda Ginna, który już w meczu ze Steelers w 16. tygodniu odegrał znaczącą rolę.

Linia defensywna Eagles musi wygrywać i to wygrywać szybko, bo secondary jest przetrzebiona kontuzjami. I choć przeciwko Bears zaskakująco dobrze zagrał Cre’Veon LeBlanc, to jednak w końcówce meczu Trubisky bezlitośnie obnażał braki debiutanta Avonte Maddoxa. Maddox raz po raz kompletnie gubił się przy double move receiverów i możemy być pewni, że po każdej takiej akcji Drew Brees z ekscytacją pisał SMSy do Seana Paytona (albo odwrotnie). Na miejscu Douga Pedersona szykowałbym jakiś plan B na wypadek gdyby Maddox okazał się szeroko otwartymi wrotami do pola punktowego Philly.

Orły są w tym meczu underdogiem, ale to rola, która im odpowiada. Co więcej, to rola, w której swobodnie można, a nawet należy, ryzykować i grać agresywnie. Pederson lubi agresywny playcalling i nie boi się grać czwartych prób. Biorąc pod uwagę, że nikt nie będzie miał do niego pretensji o porażkę, możemy się spodziewać odkopania perełek z playbooka, typu zeszłoroczne Philly Special.

Mój typ: Eagles 20 – 34 Saints

Zostań mecenasem bloga:

  1. Drew Brees miał wyższy passer rating niż Patrick Mahomes, ale drużynowo Chiefs byli lepsi, bo Teddy Bridgewater i Tysom Hill popsuli drużynowe wskaźniki
  2. Jeśli nie wiesz kim jest DB, polecam tekst: Pozycje w futbolu amerykańskim – defensywa
  3. Nieblokowana presja oznacza sytuację, gdy pass rusher dociera do rozgrywającego, a żaden z ochroniarzy QB nie próbuje go zablokować. Takie presje są wynikiem jakiegoś błędu w ustawieniach pass protection albo (częściej) kreatywnego zwodu, blitzu itd, które uwalniają jednego z obrońców
Exit mobile version