NFL Playoffs 2021: Zapowiedź finału AFC

W finale NFC mamy pojedynek dwóch wielkich rozgrywających, których legendarne kariery dobiegają końca. W AFC naprzeciw siebie staną dwaj qurterbackowie, z których żaden nie ma jeszcze 26 lat. Patrick Mahomes już uważany jest za najlepszego obecnie rozgrywającego w NFL. Josh Allen dopiero w tym roku zrealizował potencjał, który przekonał Bills do wzięcia go z #7 w drafcie 2018. Jednak to ten mniej utytułowany prawdopodobnie dysponuje lepszą drużyną.

Godzina rozpoczęcia w czasie środkowoeuropejskim. Liczby w tabeli oznaczają miejsce w danej klasyfikacji po sezonie zasadniczym. DVOA to indeks stworzony przez Football Outsiders. EXP to oczekiwane punkty dodane wg modelu Pro Football Reference.

Buffalo Bills (13-3) @ Kansas City Chiefs (14-2)

poniedziałek, 00:40
W sezonie zasadniczym: KC@BUF 26:17

Najważniejsza informacja: Patrick Mahomes zagra w tym meczu. Jeszcze w piątek (czasu amerykańskiego) rozgrywający Chiefs „zaliczył” ostatnie punkty „protokołu wstrząśnieniowego” i został ogłoszony zdolnym do gry po tym, jak opuścił poprzedni mecz ze wstrząśnieniem mózgu. Pytanie tylko w jakiej będzie dyspozycji.

Nie chodzi tu tylko o problemy neurologiczne. Zanim uraz głowy zmusił Mahomesa do opuszczenia boiska, doznał on kontuzji stopy. Nie jest to uraz, który mógł go wykluczyć z gry, ale wyraźnie mu dokuczał i utrudniał bieganie, a także rzuty. W futbolu rozgrywający podczas rzutów, zwłaszcza tych na większe odległości, przenosi ciężar ciała z nogi zakrocznej na wykroczną. W przypadku praworęcznego QB (jak Mahomes) z prawej na lewą. Jeśli z powodu jakiegoś urazu nie może tego ruchu wykonać płynnie lub do końca, cierpi na tym siła i precyzja rzutu. Mahomes ma mocno nieortodoksyjną technikę, co może skompensować problem ze stopą, ale nawet dla talentu tej miary ból w stopie wykrocznej jest poważnym problemem.

Chiefs i Andy Reid bagatelizują kontuzję stopy swojego rozgrywającego. Trudno wymagać od nich, by mówili coś innego przed takim meczem. Dalszą część tego tekstu piszę z założeniem, że Patrick Mahomes będzie gotowy do gry na 100%, ale miejcie w pamięci, że stopa może go ograniczyć, a przebyte wstrząśnienie mózgu czyni gracza bardziej podatnym na tego typu uraz w przyszłości (tfu, tfu).

Zacznijmy od uwagi natury ogólnej: niezależnie od postępów poczynionych w tym roku przez Josha Allena, Mahomes wciąż jest lepszym rozgrywającym, a atak Chiefs lepszą formacją niż atak Bills. Jednak Allen rozgrywa bardzo dobry sezon, a atak Bills to mocna, wszechstronna grupa. Gdyby obie drużyny dysponowały zbliżoną obroną, Chiefs byliby zdecydowanym faworytem. Ale to obrona Buffalo jest mocniejsza.

Mistrzowie AFC East to nowoczesna, dobrze zarządzana ofensywa. Takie formacje grają w przeważającej mierze podaniem, traktując biegi jako rozwiązanie sytuacyjne. W tym sezonie w pierwszych połowach meczów (gdy wynik i zegar mają jeszcze niewielki wpływ na playcalling) ich stosunek podań do biegów to 70/30. Warto jednak zauważyć, że kiedy grają przeciwko najsłabszym defensywom biegowym w lidze, ten stosunek zmienia się na ok. 60/40. A trudno o słabszą defensywę biegową niż Chiefs.

Kansas City są drużyną zbudowaną, by bronić podania. I nic dziwnego, bo tak powinna być budowana współczesna obrona w NFL. Chris Jones, ich najlepszy defensywny liniowy, jest świetnym pass rusherem, ale potrafi się pogubić przy akcjach biegowych. To może sprawić, że Bills zechcą więcej biegać, mimo że w pierwszym spotkaniu tych drużyn taka taktyka była błędem. Choć Buffalo biegali w niemal połowie akcji w pierwszej połowie, zdołali uzyskać tylko 3,4 jarda na próbę. Wyjątkiem były solowe biegi Allena.

To ostatnie nie dziwi, bo Chiefs są jedną z drużyn najchętniej broniących każdy swego. Taka defensywa jest z natury mniej odporna na solowe biegi rozgrywającego, bo kryjący swoich receiverów obrońcy odwracają się plecami do QB i są mocno spóźnieni w pomocy. Allen był podobnie skuteczny przeciwko obu głównym typom defensywy podaniowej, choć większość strat popełnił, gdy rywale kryli strefą.

Chiefs są drużyną dość chętnie blitzującą. W sezonie zasadniczym wysyłali pięciu lub więcej pass rusherów w 35,6% akcji, czyli niemal identycznym procencie jak Bills (35,8%), co sytuuje obie ekipy wśród 10 najchętniej blitzujących drużyn NFL. Problemem dla Kansas City jest jednak fakt, że Josh Allen ma trzecie najwyższe DVOA w NFL pod presją. Każdy QB w NFL będzie słabszy pod presją niż z czystej kieszeni (poza Ryanem Fitzpatrickiem, ale on efekty swoich akcji tworzy najwyraźniej w generatorze liczb losowych, więc się nie liczy), ale jeśli wiesz, że nie zdołasz powstrzymać pass rushu rywala, to Josh Allen jest facetem, którego chcesz mieć w składzie. Chyba że możesz mieć Patricka Mahomesa, który miał 2. najwyższe DVOA pod presją w tym roku.

W związku z tym możemy spodziewać się wielu blitzów i rozgrywających dokonujących cudów pod presją. Warto jednak pamiętać, że obu rozgrywającym zdarza się podjąć w takich sytuacjach nadmierne ryzyko, co daje obronie szanse na przejęcie piłki.

W pierwszym meczu obu drużyn Bills zastosowali bardzo ciekawą, choć nieskuteczną taktykę w defensywie. Grali wyłącznie strefą z dwoma cofniętymi safety i nie blitzowali ani razu (!). Innymi słowy chcieli odebrać Mahomesowi najgroźniejszą broń – dalekie podania, jednocześnie zachęcając rywala do gry biegowej. Tyle że Chiefs zanotowali w pierwszej połowie 8,0 jardów na próbę po ziemi (tak, to nie literówka, osiem jardów) i cały misterny plan…

Warto jednak pamiętać, że defensywa Bills, która zaczęła sezon dość niepewnie, bardzo okrzepła w drugiej części sezonu. A kulminacją był mecz przed tygodniem z Ravens, gdy kompletnie zdławili najlepszą ofensywę biegową w NFL. Czy w takim razie Bills powinni zagrać tak samo?

Mahomes jest w tym roku lepszy przeciwko defensywie każdy swego niż przeciwko strefie. W dużej mierze dzięki bogactwu opcji w ataku, które pozwala mu wyizolować korzystne krycie, np. linebackera kryjącego Travisa Kelcego albo wolniejszego cornerbacka na Tyreeku Hillu. Przy czym, jak już wspomniałem, strefa ogranicza akcje biegowe rozgrywającego, a choć Chiefs raczej będą unikali zaplanowanych biegów QB, to gdy Mahomes zobaczy okazję na pierwszą próbę biegiem zapewne z niej skorzysta.

Jak już wspomniałem, Bills lubią blitzować. Tylko że Mahomes jest znacznie skuteczniejszy przeciwko blitzowi niż przeciwko czteroosobowemu pass rushowi. To już nie ten młokos, któremu Bill Belichick zamieszał w głowie egzotycznymi blitzami w finale AFC dwa lata temu. Mahomes z sezonu 2020 świetnie czyta blitz i doskonale wie gdzie znajdują się słabe punkty obrony desygnującej dodatkowych pass rusherów.

Safety Jordan Poyer zapowiadał, że Bills mogą być bardziej agresywni niż w starciu w sezonie zasadniczym. To może być zasłona dymna. Jeśli nie, to prawdopodobnie nie najlepszy pomysł. Konserwatywne podejście obrony Bills w pierwszym meczu poważnie ograniczyło grę podaniową Chiefs i Tyreeka Hilla. Zgubiła ich nieumiejętność zatrzymania biegu, ale to akurat nie powinno być w niedzielę problemem. Choć z reguły jestem fanem agresywnej taktyki, tym razem doradzałbym Bills podejście bardziej konserwatywne i czekanie na błąd Mahomesa.

Oczywiście sytuacja zmienia się diametralnie, jeśli kontuzja stopy ograniczy mobilność Mahomesa. Ale to wyjdzie dopiero w trakcie meczu i nie jest czymś, na co Buffalo powinni liczyć.

Mój typ: Kansas City 35 – 33 Buffalo

 

Zobacz też: NFL Playoffs 2021: Zapowiedź finału NFC

 

Zostań mecenasem bloga:




Zobacz też

1 komentarz

  1. 1. Kluczem jest, to czy i w jakim stopniu Mahomes będzie ograniczony przez kontuzje. Realnie będzie to 80% zdrowego Mahomesa. Ale to będziemy wiedzie po 1/2 seriach ofensywy.

    2. Bills mają ciekawą defensywę i pytanie na ile zaczerpnęli z tegorocznych Pats (obrona dała 19 punktów, plus pick six), ATL (tu był wynik 17-14 i przestrzelone kopnięcie na dogrywkę przez Koo). Do tego pierwszy mecz z Chargers pokazał, że jak się zrobi dobry 4 man rush, to jest to dobra opcja na Mahomesa. Ale tamten mecz został przegrany przez to, że ich QB popełnił parę debiutanckich błędów.

    Można też pójść w wymianę – oba mecze z LVR, gdzie pierwszy mecz został przegrany, a w drugim Mahomes wygrał ostatnim drivem. Ale obrona Raiders była zdecydowanie słabsza niż Bills.

    3. Pierwszy mecz mimo wszystko był z dość niskim wynikiem. I pytanie, kto się rozwinął bardziej. Pewnie zdecyduje jeszcze pogoda, która może ograniczać kopnięcia i grę górą, choć na to pewnie się nie zanosi.

    Może jednak Bills?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *