NFL Blog typuje – vol. 3

NFL LogoW niedzielę cały futbolowy świat będzie patrzył na Seattle, gdzie dojdzie do rewanżu za ostatnie Super Bowl. Nie zabraknie jednak i innych ciekawych spotkań, w tym kilku istotnych starć w ramach dywizji. Jak zwykle zachęcam do zostawiania własnych typów.

Pamiętajcie, że to tylko zabawa i nie mogę brać odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje związane z hazardem, które podejmiecie na podstawie tych tekstów.

Na modłę amerykańską gospodarz jako drugi, typowany przeze mnie zwycięzca jest wytłuszczony. Wszystkie godziny podanie w czasie środkowoeuropejskim (polskim). Niedziela 2:30 oznacza noc z niedzieli na poniedziałek, choć wiem, że taki zapis jest nieprawidłowy. Analogicznie dla poniedziałku.

W ubiegłym tygodniu: 7-8

W całym sezonie: 15-15

 

Mecz kolejki:

Denver Broncos @ Seattle Seahawks (niedziela, 22:25)

W tym meczu jest cała masa podtekstów. Najważniejszym jest oczywiście zeszłoroczne Super Bowl, w którym Broncos zostali bezlitośnie zmiażdżeni przez Seahawks. W tym tygodniu nie spodziewajcie się tak jednostronnego widowiska. Pytanie czy Peyton Manning znajdzie tym razem sposób na defensywę Seattle? Do dyspozycji będzie miał znowu Wesa Welkera, a i defensywa Broncos nieco się wzmocniła od lutego.

Zeszły tydzień naruszył nieco mit nieprzeniknionej obrony Seahawks. Chargers pokazali, że z Richardem Shermanem i spółką da się wygrać. Pytanie jak zareagują na to mistrzowie NFL. Moim zdaniem czeka nas wyrównane spotkanie, w którym decydującym czynnikiem okaże się przewaga własnego boiska.

 

Pozostałe mecze:

San Diego Chargers @ Buffalo Bills (niedziela, 19:00)

Skoro Chargers nie przestraszyli się defensywy Seahawks to czemu mają bać się Bills? Buffalo zanotowali znakomity start, ale kilka razy w ciągu ostatnich lat zaczynali sezon z wysokiego C, by skończyć jak zwykle: na dnie dywizji. To może być jedno z tych niedocenianych spotkań, które okaże się naprawdę ciekawe dla miłośników futbolowych szachów.

 

Tennessee Titans @ Cincinnati Bengals (niedziela, 19:00)

Których Titans zobaczymy w niedzielę? Tych co z łatwością odprawili Kansas City Chiefs, czy tych którzy ulegli u siebie Dallas Cowboys? I czy ma to jakiekolwiek znaczenie wobec Bengals, którzy może mało spektakularnie, ale skutecznie pokonują kolejnych rywali? W barwach Cincinnati powinien już zagrać A.J. Green, który opuścił poprzednią kolejkę ze względu na problemy z palcem u stopy.

 

Baltimore Ravens @ Cleveland Browns (niedziela, 19:00)

Do playoffów jeszcze daleko, ale być może w grudniu będziemy wspominać to spotkanie jako kluczowe dla tegorocznego układu AFC North. Browns pokazali, że nie można ich lekceważyć. Także demolka, którą Ravens zafundowali Steelers budzi szacunek. Wygrana Ravens ustawi ich na pozycji faworyta do dzikiej karty, zwycięstwo Browns zasygnalizuje, że włączają się w walkę o zwycięstwo w dywizji.

 

Green Bay Packers @ Detroit Lions (niedziela, 19:00)

Packers tym meczem zaczynają serię trzech spotkań z rzędu z rywalami z dywizji, z czego dwa będą na wyjeździe. Kluczowe pytanie: czy linia ofensywna Packers wytrzyma starcie z Ndamukongiem Suhem i spółką? W zeszłym tygodniu d-line Jets sprawiała im początkowo sporo problemów. Dla Lions jest to spotkanie z gatunku „must win”, jeśli chcą walczyć o zwycięstwo w NFC North. Czy wobec problemów z defensywą biegową Packers, w Detroit zdecydują się złożyć ciężar ofensywy na barki Reggiego Busha?

 

Indianapolis Colts @ Jacksonville Jaguars (niedziela, 19:00)

Ostatnia szansa dla Jags na pokazanie, że tego sezonu nie trzeba jeszcze spisywać na straty. Po drugiej stronie Andrew Luck, który po raz pierwszy w karierze przegrał dwa mecze z rzędu. Colts po prostu nie mogą sobie pozwolić na kolejną porażkę, zwłaszcza z takim rywalem.

 

Oakland Raiders @ New England Patriots (niedziela, 19:00)

Wynik inny niż przekonujące zwycięstwo Pats będzie megasensacją. Nawet przy problemach Toma Brady’ego z długimi podaniami i braku separacji reciverów nienazywających się Gronkowski i Edelman. Różnica potencjałów między tymi ekipami jest taka, że nawet z Jimmim Garoppolo na rozegraniu NE powinni spokojnie ten mecz wygrać.

 

Houston Texans @ New York Giants (niedziela, 19:00)

Texans po cichu zaliczyli naprawdę solidny start, zwłaszcza w defensywie. New York Giants wciąż są w rozsypce. Mobilizacja i wygranie tego meczu byłyby bardzo w stylu nowojorczyków, ale nie sądzę, by im się to udało. Houston jest na drugim miejscu pod względem stosunku strat własnych do wymuszonych (+5). Giants są w tym współczynniku ostatni w lidze (-5).

 

Washington Redskins @ Philadelphia Eagles (niedziala 19:00)

Jeśli Redskins wygrają to spotkanie, w D.C. zacznie się prawdziwa „Cousinsomania”. RG3 znów musi odsiedzieć swoje po kolejnym urazie, tym razem bez kontaktu z przeciwnikiem. Tymczasem w Philly mają na koncie dwa zwycięstwa po dwóch meczach i spore szanse na 3-0, jeśli tylko zagrają bez przestojów, które zdarzały im się w dwóch pierwszych kolejkach. Pytanie jak wypadnie pass rush Redskins po 10-sackowym występie z Jaguars przeciwko przetrzebionej kontuzjami o-line Eagles.

 

Dallas Cowboys @ St. Louis Rams (niedziela, 19:00)

Jakich Cowboys zobaczymy w tym tygodniu? Niefrasobliwie tracących piłkę z meczu z 49ers czy efektywnych i opartych na grze biegowej z meczu z Titans? Bieganie przeciwko tej defensywie może być mocno utrudnione, ale z drugiej strony ofensywa Rams raczej nie powinna stanowić wielkiego zagrożenia nawet dla Cowboys.

 

San Francisco 49ers @ Arizona Cardinals (niedziela, 22:05)

Cardinals stracili trzech kluczowych graczy front seven, a i tak są czołową defensywą przeciwko biegowi w NFL. To może poważnie zakłócić plany 49ers. Czy w San Francisco zdecydują się zawierzyć podaniowym umiejętnościom Kaepernicka po fatalnej czwartej kwarcie przeciwko Bears?

 

Kansas City Chiefs @ Miami Dolphins (niedziela, 22:25)

Miami muszą wygrać to spotkanie, by nie utracić kontaktu z czołówką AFC East. Mimo że sezon trwa od niedawna, obie te drużyny pokazały nam się już od najlepszej i od najgorszej strony. Wciąż nie wiadomo, czy w barwach KC zagra Jamaal Charles, który leczy skręconą kostkę. Oficjalnie jego występ „stoi pod znakiem zapytania”, co według polityki ligi oznacza, że jego szanse na grę oceniane są jako pół na pół.

 

Pittsburgh Steelers @ Carolina Panthers (niedziela, 2:30)

Steelers muszą się odbudować po solidnym laniu, jakie zebrali w ubiegły czwartek w Baltimore. Tyle że Panthers mają najlepszy stosunek strat własnych do wymuszonych w lidze i nie wyglądają na ekipę, która zamierza zwalniać. Ciekawy może być korespondencyjny pojedynek najlepszego środkowego linebackera w lidze, Luke’a Kuechly’ego i rookiego Ryana Shaziera, którego niektórzy uważają za talent na miarę Kuechly’ego.

 

Chicago Bears @ New York Jets (poniedziałek, 2:30)

Packers pokazali tydzień temu co jest skuteczne przeciwko Jets, a co nie. Tyle że w Nowym Jorku ta defensywa może być jeszcze lepsza. Mogłoby się wydawać, że głupotą jest stawianie na ekipę, której największą siłą jest bronienie biegu w pojedynku z Brandonem Marshallem i Alshonem Jefferym, ale to mój typ na niespodziankę kolejki.

Zobacz też

Brak komentarzy

  1. Ja stawiam na rewanż Broncos za SB, Bills zaskoczą i pokonają Chargers. Lions zmobilizują się na rywala i wygrają z Packers. No i oczywiście – Bears za pomocą gry podaniami przejdą dość gładko Jets.

  2. Stawiam na Broncos. Mają lepszą defensywę (niż pół roku temu) i wraca Was Walker co jeszcze bardziej otwiera im playbook. Poza tym Peyton od 3 lutego obejrzał sobie ostatnie SB pewnie z 753 razy. Może nawet 754.

    Tydzień temu Bogini Fartu była tak bardzo po stronie Cards, że nie zdążyła na mecz na Levi Stadium, by być po stronie SF. Czas wyrównać rachunki. Zgaduję też, że w tym tygodniu na treningach Niners „ball protection” było wątkiem wiodącym. a Jim Harbough przegrał jako HC Dziewiątek tylko raz, gdy jego zespół wygrał wojnę na straty.
    To kto straci piłkę częściej: 49’ers czy Drew Stanton?

    No i nie zgadzam się co do Giants, ale tak jak Ty, myślę, że nie jestem tu obiektywny…

      1. Ja też.

        Btw, opuściłeś mecz Świętych. Home opener (a Saints to jak wszyscy wiedzą kilka razy lepsza ekipa pod swoim dachem), rywal bez największej gwiazdy i już podbramkowa sytuacja w dywizji.

        Co może im przeszkodzić? No chyba nie brak Ingrama?

        1. Zaskakującego dobrego w tym sezonie Marka Ingrama.

          Czułem, że muszę to dorzucić, bo wypowiedź w poprzedniej formie mogła być rozumiana dwojako.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *