Legenda w niewłaściwych barwach

Tom Brady w koszulce Tampa Bay Buccaneers będzie dziwnym widokiem. Ale nie pierwszym tego typu w NFL. Poniżej subiektywny wybór klubowych legend, które z takich czy innych względów kończyły sportową karierę w innych barwach.

Biorę pod uwagę tylko tych najlepszych, którzy przez lata byli twarzą swojego klubu i do dziś kojarzą się głównie z jedną drużyną. W innych koszulkach wyglądają jak Michael Jordan w barwach Wizards.

 

QB Brett Favre

Legenda w: Green Bay Packers (1992-2007)

Kończył karierę w: New York Jets (2008), Minnesota Vikings (2009-10)

Wybrany w drafcie przez Atlanta Falcons. Tam zagrał pięć snapów, z czego dwa skończyły się przechwytami, jeden sackiem. Oddany w wymianie do Packers w swoim pierwszym snapie sezonu zasadniczego podał… sam do siebie (złapał odbite podanie) na -7 jardów.

A potem zaliczył 321 startów z rzędu (razem z playoffami, rekord NFL), co oznacza, że nie opuścił meczu przez 18,5 sezonu. W latach 1995-97 najlepszy QB w NFL – zdobył trzy nagrody MVP z rzędu, a w sezonie 1996 poprowadził Packers do mistrzostwa. Kiedy kończył karierę miał na koncie niemal wszystkie rekordy NFL na pozycji quarterbacka. Dziś jest członkiem Pro Football Hall of Fame, a jego numer 4 jest zastrzeżony przez Packers. Jednak jego kariera w tym klubie skończyła się mało przyjemnie.

W drafcie 2005 nowy generalny manager Packers, Ted Thompson, swój pierwszy wybór zużył na rozgrywającego. Wzięcie Aarona Rodgersa z #25 w drafcie to jeden z największych łutów szczęścia w historii klubu, ale Favre nie był zachwycony. I trudno się dziwić. Przez cały sezon 2006 krążyły pogłoski, że Brett skończy karierę. Ostatecznie postanowił wrócić, ale wszystkim wydawało się, że 2007 r. będzie jego ostatnim. Klub miał dosyć jego niezdecydowania i postawił mu ultimatum – ma się określić na początku marca. 4 marca 2008 r. na konferencji prasowej Favre oficjalnie ogłosił przejście na emeryturę. Packers zaczęli się szykować do nowego sezonu z Rodgersem na czele ofensywy.

W czerwcu Favre niespodziewanie skontaktował się z Packers w sprawie powrotu do drużyny, jednak klub był w pełni zdecydowany postawić na Rodgersa. Ostatecznie, po długich targach, w dużej mierze prowadzonych za pośrednictwem mediów, Favre został oddany w wymianie do New York Jets. Kibice byli wściekli i wyładowywali swoją złość na Rodgersie, jednak przeszło im, gdy młody QB okazał się godnym następcą legendy.

Farve po sezonie 2008 znów ogłosił przejście na emeryturę, ale, jakże by inaczej, wrócił na sezon 2009. Tym razem do rywala Packers z dywizji, Minnesota Vikings. W sezonie 2009 wprowadził Vikings do finału NFC, ale po sezonie 2010, kiedy prześladowały go urazy, zakończył karierę. Tym razem na dobre.

 

WR Andre Johnson

Legenda w: Houston Texans (2003-14)

Kończył karierę w: Indianapolis Colts (2015), Tennessee Titans (2016)

Założeni w 2002 r. Texans nie dorobili się zbyt wielu klubowych legend, ale Andre Johnson, pierwszy członek klubowej galerii sław w historii, na pewno zasługuje na ten tytuł. #3 w drafcie 2003, Johnson był starterem w Texans przez 12 sezonów. Cały ten czas prowadził się bardzo profesjonalnie, unikając skandali i udzielał się charytatywnie.

Na boisku dorobił się siedmiu nominacji do Pro Bowl, dwóch do pierwszej i dwóch do drugiej drużyny All-Pro. Na przełomie dekad był jednym z najlepszych receiverów w NFL. Od 2004 do 2013 r. przekraczał 1000 jardów w każdym sezonie, w którym zagrał 16 meczów. I to mimo że przez całą jego karierę pozycja rozgrywającego w Houston częściej stanowiła problem niż atut.

Johnson należał do tych, którzy nie wiedzieli kiedy ze sceny zejść. Po sezonie 2014, w którym bardzo obniżył loty, Texans powiadomili go, że w 2015 r. nie będzie starterem i wydali zgodę na szukanie transferu. Ostatecznie zwolnili klubową legendę.

Johnson próbował wskrzesić karierę w Colts, ale tam w 16 meczach złapał tylko 41 piłek. Rok później w Titans w 8 meczach złapał 9 piłek i przeszedł na sportową emeryturę. Dziś jest „specjalnym doradcą” trenera Billa O’Briena w Texans i posiadaczem niemal wszystkich klubowych rekordów na pozycji WR.

 

QB Peyton Manning

Legenda w: Indianapolis Colts (1998-2011)

Kończył karierę w: Denver Broncos (2012-15)

Jedyny zawodnik na tej liście, który po odejściu ze swojego pierwszego klubu wciąż był na topie.

Manning to jeden z najlepszych rozgrywających XXI wieku i najlepszy, jeśli brać pod uwagę tylko sezon zasadniczy. Gdy w 1998 r. trafił z #1 w drafcie do Indianapolis, Colts byli jedną ze słabszych i mniej rozpoznawalnych drużyn NFL. Indiana była stanem koszykarskim, ojczyzną Larry’ego Birda i stanem fanów Indiana Pacers. Jednak Manning zmienił to wszystko. W barwach Colts zdobył mistrzostwo NFL, cztery tytuły MVP, pięć nominacji do pierwszej drużyny All-Pro i trzy do drugiej oraz 11 do Pro Bowl. Nie na darmo o stadionie tej drużyny mówi się, że to „dom, który zbudował Peyton”.

Jednak nawet najlepszych nie omijają urazy. Po kolejnej operacji kręgów szyjnych przed sezonem 2011 okazało się, że Manning nie jest w stanie wykonać podania. Lekarze doradzili operację złączenia kręgów, by ratować ruchomość ramienia. Nie było gwarancji, czy Peyton wróci do futbolu. Zawodnik opuścił cały sezon 2011.

Bez niego Colts wygrali tylko dwa mecze i mieli #1 w drafcie. Pewniakiem był rozgrywający Uniwersytetu Stanforda, Andrew Luck, „najlepszy kandydat do NFL od czasów Peytona Manninga”. W tej sytuacji właściciel, Jim Irsay, postanowił odpalić pełną przebudowę klubu. Pracę stracili wiceprezes, GM i trener. 7 marca 2012 r. stało się niemożliwe. Colts zwolnili Manninga, dzięki czemu nie musieli płacić 28 mln dolarów bonusu.

Nikt nie wiedział, czy Peyton będzie w stanie grać w futbol, a co dopiero grać na wysokim poziomie. Jednak o jego usługi rywalizowały niemal wszystkie drużyny potrzebujące rozgrywającego. Ostatecznie wygrali Denver Broncos.

Manning wrócił w dawnej formie. Przynajmniej na trzy lata. Od razu uczynił z Broncos zawodnika wagi ciężkiej. Zaliczył trzy kolejne Pro Bowl, dwie pierwsze drużyny All-Pro, a w 2013 r. jeden z najlepszych sezonów w historii NFL. Podał na 5477 jardów i 55 TD. Oba te wyniki do dziś pozostają rekordami NFL. Oczywiście został MVP (piąty raz w karierze), jednak w Super Bowl uległ Seattle Seahawks.

Peyton zdołał zdobyć drugi pierścień, jednak paradoksalnie stało się to w najgorszym sezonie jego kariery. W 2015 r. organizm Manninga zaczął odmawiać posłuszeństwa. W sezonie zasadniczym miał 17 INT przy zaledwie 9 TD i na pewien czas stracił miejsce w wyjściowym składzie na rzecz Brocka Osweilera. Na playoffy wrócił do wyjściowego składu, ale był cieniem samego siebie. Broncos do tytułu mistrzowskiego poprowadziła fenomenalna defensywa.

 

QB Joe Montana

Legenda w: San Francisco 49ers (1979-1992)

Kończył karierę w: Kansas City Chiefs (1993-94)

Najlepszy rozgrywający lat 80-tych nie zapowiadał się szczególnie. Na Uniwersytecie Notre Dame miał skuteczność podań w karierze 52% i 25 podań na TD przy 25 INT. Chudy, mało atletyczny, nie miał zbyt mocnego ramienia. Wybrany jako czwarty QB w swoim roczniku, dopiero w trzeciej rundzie draftu. Jednak w 1980 r. został starterem i okazał się idealnym rozgrywającym dla West Coast Offense Billa Walsha.

49ers w pełni korzystali ze zmiany przepisów 1978 r. i zostali dynastią, którą przebili dopiero New England Patriots w XXI wieku. Twarzą tej zmiany był Montana. Cztery mistrzowskie pierścienie, trzy nagrody MVP, trzy nominacje do pierwszej drużyny All Pro, trzy do drugiej, siedem do Pro Bowl.

Gdyby nie te urazy. W 1986 r. kontuzja kręgosłupa była na tyle poważna, że lekarze sugerowali, by Montana zakończył karierę. Problemy pojawiły się też w 1987 r., a nowy zmiennik, Steve Young, grał na tyle dobrze, że pojawiły się wątpliwości, co do przyszłości Montany w klubie. Joe wrócił do wielkiej dyspozycji, a Niners zdobyli dwa kolejne tytuły mistrzowskie. W playoffach 1989 podał na 11 TD przy braku INT z passer ratingiem 146,4. Do dziś nikt nie pobił tych osiągnięć.

Niestety w 1991 r. Montana doznał kontuzji łokcia w meczu przedsezonowym. Nie wyglądało to poważnie, ale opuścił niemal pełne dwa sezony. Pod koniec sezonu 1992 był już zdrowy, jednak 49ers byli już nieodwołalnie drużyną Steviego Younga.

W 1993 r. Montana został oddany w wymianie do Kansas City. W swoim pierwszym sezonie zdołał poprowadzić swoją nową drużynę do dwóch wygranych w playoffach, ale w finale AFC doznał wstrząśnienia mózgu, a Chiefs przegrali z Bills. W kolejnym sezonie Dan Marino i jego Dolphins wyeliminowali Chiefs w pierwszej rundzie, a Montana przeszedł na sportową emeryturę.

 

QB Joe Namath

Legenda w: New York Jets (1965-76)

Kończył karierę w: Los Angeles Rams (1977)

„Broadway Joe” był jednym z pierwszych quarterbacków brylujących tak na boisku, jak poza nim. Jako zawodnik swoje najlepsze chwile przeżywał w latach 60-tych. Najpierw wywalczył wielki kontrakt w Jets dzięki rywalizacji między NFL i konkurencyjną ligą AFL. W ciągu pięciu sezonów zdobył jedną nagrodę MVP i czterokrotnie trafiał do drużyny gwiazd AFL (odpowiednik Pro Bowl).

Na początku 1969 r., tuż przed zjednoczeniem NFL i AFL, Jets reprezentowali AFL w Super Bowl III. AFL powszechnie uważano za ligę o wiele słabszą. Norm Van Brocklin, ówczesny trener Atlanty Falcons, pytany o Jets odpowiedział, że nie zagrali jeszcze żadnego meczu z zawodową drużyną i dopiero po Super Bowl będzie można coś powiedzieć. Na trzy dni przed Super Bowl Namath, rozsierdzony przez ciągłe kpiny, publicznie zagwarantował, że Jets wygrają. I faktycznie, odnieśli sensacyjne zwycięstwo nad Baltimore Colts, a Namath został MVP tamtego meczu.

Sportowo nigdy nie wrócił na ten poziom. W 1977 r. próbował odbudować swoją karierę w Los Angeles Rams, ale po czterech meczach wylądował na ławce rezerwowych i już z niej nie wstał.

Jednak jego dziedzictwo to nie tylko futbol. Słynął z tej arogancji, którą dziś Amerykanie nazywają „swagger”. Po wygraniu Super Bowl otworzył nocny klub, w którym lubili się bawić nie tylko członkowie show biznesu, ale również mafii. Po zakończeniu kariery sportowej grywał w filmach i serialach, prowadził programy telewizyjne i, niestety, walczył z alkoholizmem.

Namath to raczej barwna postać niż wybitny zawodnik, ale to ostatni QB Jets, który poprowadził ich do mistrzostwa.

 

S Ed Reed

Legenda w: Baltimore Ravens (2002-12)

Kończył karierę w: Houston Texans, New York Jets (2013)

Ed Reed i Ray Lewis to dwóch zawodników, którzy są symbolem defensywy Ravens z początków XXI wieku, która przez dekadę utrzymywała się na topie. Reed stał się jednym z najlepszych safety w historii. Bill Belichick, trener Patriots, do dziś utrzymuje, że Reed to zawodnik, przeciwko któremu najtrudniej było ustawić drużynę.

Jego instynkt prowadził do wielu przechwytów. Jego 1590 jardów powrotnych po przechwytach jest rekordem NFL, a z 64 przechwytami jest 7. na liście wszechczasów i pierwszy wśród graczy, którzy całość kariery grali w XXI wieku. W 2004 r. został defensywnym graczem roku. Ma na koncie pięć nominacji do pierwszej drużyny All-Pro, trzy do drugiej i dziewięć do Pro Bowl.

Jeszcze w 2012 r. Reed był starterem, a Ravens zdobyli mistrzostwo NFL. Reed zaliczył przechwyt w Super Bowl, jednak po sezonie wygasła jego umowa. Ravens nie byli zainteresowani przedłużeniem, więc podpisał nowy kontrakt z Houston Texans.

Jednak w Houston Reed był cieniem samego siebie. W połowie sezonu stracił miejsce w wyjściowym składzie, a wkrótce po tym pracę. Na resztę sezonu zaczepił się w New York Jets, gdzie jego trzy przechwyty w końcówce rozgrywek pomogły uratować posadę trenera Rexa Ryana, ale było jasne, że to koniec jego kariery. Podpisał umowę na jeden dzień z Ravens, by przejść na emeryturę jako gracz tego klubu. W 2019 r. został członkiem Pro Football Hall of Fame.

 

WR Jerry Rice

Legenda w: San Francisco 49ers (1985-2000)

Kończył karierę w: Oakland Raiders (2001-04), Seattle Seahawks (2004)

Rice jest często uważany za najlepszego zawodnika w historii NFL bez podziału na pozycje. 13 razy w Pro Bowl, 10 raz w pierwszej drużynie All-Pro, dwa razy w drugiej. Dwa razy ofensywny gracz roku, trzykrotny mistrz NFL i MVP Super Bowl XXIII.

Rice złapał w karierze 1549 piłek na 22 895 jardów i 197 przyłożeń. Do dziś to rekordy NFL, które pewnie już nigdy nie zostaną poprawione. Dla porównania drudzy na listach mają 1378 złapanych piłek (Larry Fitzgerald), 17 083 jardów (Fitzgerald) i 156 TD (Randy Moss).

Rice słynął z niesamowitej pracowitości i zaangażowania. W ciągu 20-letniej kariery opuścił 17 meczów, z czego 14 w sezonie 1997, a trzy pozostałe z powodu strajku zawodników w 1987 r. Jego produkcja i dominacja na tej pozycji były wręcz niewyobrażalne, a jego slanty z Joe Montaną i Steviem Youngiem do dziś są wzorem dla młodych receiverów.

W 1997 r. doznał dwóch poważnych urazów i stracił niemal cały sezon. Wrócił do gry, ale w latach 1999-2000 nie zdołał osiągnąć tysiąca jardów w sezonie po raz pierwszy od debiutanckiego roku. Po odejściu Steviego Younga na emeryturę Niners chcieli rozpocząć przebudowę i wyczyścić salary cap.

W efekcie Rice odszedł do Oakland. W latach 2001-02 znów zaliczył sezony na ponad 1000 jardów, a w 2002 r. Raiders dotarli do Super Bowl, gdzie przegrali z Tampa Bay Buccaneers. Jednak kolejne lata to kryzys w Oakland, a Rice chciał wygrywać. Zażądał transferu i w 2004 r został oddany do Seattle. W wieku 41 lat zagrał 17-meczowy sezon, bo w wyniku transferu stracił bye week.

Jego produkcja w 2004 r. pozostawiała wiele do życzenia. W 2005 r. podpisał kontrakt z Denver Broncos. Jednak gdy okazało się, że nie ma szans na znaczącą rolę w zespole przeszedł na emeryturę przed rozpoczęciem sezonu.

 

RB O.J. Simpson

Legenda w: Buffalo Bills (1969-1977)

Kończył karierę w: San Francisco 49ers (1978-79)

Dziś O.J. Simpson kojarzy się głownie ze słynnej sprawy sądowej, gdy w wyniku różnych kruczków prawnych został uniewinniony od zarzutu zabójstwa byłej żony i jej kochanka. W Polsce znamy go również jako Nordberga z filmowej serii „Naga Broń”. Jednak Simpson należy do najwybitniejszych running backów w historii.

Początek lat 70-tych XX wieku to złote lata running backów. To oni byli największymi gwiazdami, zarabiali największe pieniądze, grywali w reklamach i filmach. Simpson korzystał z tego jak mało kto, ale w końcu był gwiazdą pierwszej wielkości. To on jako pierwszy RB w historii przekroczył barierę 2 tys. wybieganych jardów w sezonie. Do dziś pozostaje jedynym, który dokonał tego w 14-meczowym sezonie. W latach 1972-76 pięć razy z rzędu wybierany był do pierwszej drużyny All-Pro, a w 1973 r. został MVP. Jednak drużynie się nie wiodło. Za kadencji Simpsona Bills zagrali w playoffach tylko raz, a swój udział zakończyli na jednym meczu.

Sezon 1977 to pasmo urazów. Po jego zakończeniu Simson został oddany w wymianie do swojego rodzinnego San Francisco, gdzie w ciągu dwóch lat wybiegał nieco ponad tysiąc jardów i zakończył karierę. Nie była może specjalnie długa, ale na początku lat 70-tych był bezsprzecznie największą gwiazdą NFL.

Przełożyło się to na bogatą karierę w showbiznesie, którą przerwała sprawa morderstwa ex-żony. Simpson wygrał sprawę karną, ale przegrał cywilną. Ciągnęły się za nim długi i zaległości podatkowe. Popadał w kolejne konflikty z prawem. W 2008 r. został uznany winnym napadu z bronią w ręku w Las Vegas. Twierdził, ze próbował odzyskać skradzione mu pamiątki. Został skazany na 33 lata więzienia z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 9 latach. W 2017 r. wyszedł na wolność.

 

RB Emmit Smith

Legenda w: Dallas Cowboys (1990-2002)

Kończył karierę w: Arizona Cardinals (2003-04)

MVP NFL z 1993 r., trzykrotny mistrz NFL, ośmiokrotny Pro Bowler, czterokrotnie nominowany do pierwszej drużyny All-Pro, dwukrotnie do drugiej. A przede wszystkim lider wszechczasów pod względem jardów biegowych (18 355) i przyłożeń biegowych (164). Nie wygląda, by te rekordy miały zostać kiedyś pobite.

W latach 90-tych był jednym z „Trojaczków”. Smith, QB Troy Aikman i WR Michael Irvin byli największymi gwiazdami i twarzą Cowboys, którzy sięgnęli po trzy tytuły mistrzowskie w ciągu czterech lat i są powszechnie uważani za najlepszą drużynę tamtej dekady. Smith zbierał jardy głownie dzięki dużej liczbie biegów. Jego efektywność mierzona współczesną miarą pozostawiała nieco do życzenia. Jednak sam fakt, że po tylu ciosach wciąż robił swoje, zasługuje na najwyższy szacunek.

Po sezonie 2002 nowy trener Bill Polian uznał, że chce odmłodzić drużynę i zwolnił Smitha. Ten trafił do Arizony, gdzie miał nie tylko biegać, ale i promować drużynę w lokalnej społeczności. W pierwszym sezonie, naznaczonym kontuzjami, wybiegał tylko 256 jardów na katastrofalnej średniej 2,8 jarda/próbę. W kolejnym sezonie uzbierał 937 jardów, ale na średniej 3,5 jarda/próbę. Zaledwie 43 z jego 267 biegów dało pierwszą próbę lub przyłożenie. Po sezonie ogłosił zakończenie kariery.

 

QB Johnny Unitas

Legenda w: Baltimore Colts (1956-72)

Kończył karierę w: San Diego Chargers (1973)

Unitas wyprzedzał swoją epokę. Był wybitnym pocket passerem nim nastała epoka Joe Montany (nie mówiąc o Peytonie Manningu i Tomie Bradym). Dziś jego statystyki wyglądałyby fatalnie, ale NFL w latach 60-tych nie było przyjaznym środowiskiem dla rozgrywających. To wówczas opracowano passer rating, a ówczesny przeciętny rozgrywający miał go na poziomie 66,7. Tymczasem Unitas notował sezony, w których przekraczał 95. Jego statystyki regularnie przekraczały dokonania jego kolegów o 20-30%.

Aż trudno uwierzyć, że taki zawodnik został wybrany dopiero w dziewiątej rundzie draftu. Nie zdołał załapać się do składu Pittsburgh Steelers. By utrzymać rodzinę pracował na budowie i grał jako rozgrywający, safety i punter w lokalnej półprofesjonalnej drużynie za 6 dolarów za mecz (ok. 58 dol. w przeliczeniu na 2020 r.).

Jego kariera nabrała rozpędu po przenosinach do Baltimore. Zdobył trzy tytuły mistrza NFL, trzy nagrody MVP, a Colts wygrali Super Bowl V, choć trzeba też wspomnieć, że to oni sensacyjnie przegrali z Joe Namathem i jego Jets w Super Bowl III. W Super Bowl V Unitas nie dokończył meczu z powodu kontuzji żeber.

W kolejnych latach Colts grali coraz słabiej, a Unitas stracił miejsce w wyjściowym składzie. W 1974 r. został oddany w wymianie do San Diego Chargers. Tam zanotował katastrofalny sezon – passer rating 40. Po czterech startach wylądował na ławce rezerwowych, a po sezonie skończył karierę.

Unitas wrócił do Baltimore i w latach 70-tych pracował jako komentator CBS. Gdy w 1984 r. właściciel Robery Irsay przeniósł drużynę do Indianapolis, oburzony ex-zawodnik zerwał wszystkie kontakty z klubem. Nie przyjechał nawet na specjalne zaproszenie, gdy Colts honorowali jego drużynę w 2009 r. Aktywnie działał na rzecz sprowadzenia nowej drużyny NFL do Baltimore i pojawiał się na meczach Ravens.

Pod koniec życia był niepełnosprawny. Na skutek urazu łokcia z czasów gry w NFL stracił większość władzy w prawej ręce, miał też endoprotezy obu kolan. W 2002 r. zmarł na atak serca.

 

Przenosiny legend do nowych drużyn rzadko kończą się dobrze. W większości wypadków po kilku latach zapominamy w ogóle, że coś takiego miało miejsce. Za kilkanaście lat Brady w stroju Buccaneers będzie zapewne taką samą ciekawostką jak Emmit Smith w stroju Cardinals.

 

Zostań mecenasem bloga:




Zobacz też

1 komentarz

  1. Wydaje się, że kol. p.Manning nie miał szczęścia do trenerów. Gdyby Manning współpracował z B.Belichickiem, obaj mogliby mieć więcej pierścieni mistrzowskich niż duet Brady&Belichik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *