NFL, tydzień 1: Saga Antonio Browna

Antonio Brown

Nie przypominam sobie sytuacji, by w pierwszym tygodniu rozgrywek NFL jakiś temat był ważniejszy od meczów. Tymczasem sprawa Antonio Browna przyćmiła wydarzenia boiskowe. Wciąż nie znamy jej zakończenia, jednak każdy zwrot akcji, jak w dobrym dramacie, zwiększa napięcie.

W podsumowaniu pierwszego tygodnia przyjrzymy się świetnemu startowi Ravens i falstartowi Browns. Jak co tydzień zajrzymy do notatników statystyka i medyka. Jednak zaczniemy od sprawy Browna.

Pamiętajcie, za nami dopiero pierwszy tydzień rozgrywek. Nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków, bo wiele się może zmienić do grudnia. Rok temu na inaugurację Buccaneers wygrali w Nowym Orleanie zdobywając 48 punktów, a Bengals pokonali na wyjeździe Colts. Z drugiej strony 4 przyłożenia Mahomesa okazały się zwiastunem tego, co mieliśmy zobaczyć w sezonie 2018.

 

Wszystkie wybryki Antonio Browna

Kiedy na wiosnę Pittsburgh Steelers żegnali się z WR Antonio Brownem, nie do końca było jasne, co stało się przyczyną takiej decyzji. Na boisku Brown to wybitny zawodnik. Żaden inny receiver w historii NFL nie był tak produktywny w wieku 25-30 lat, jak Brown przez ostatnie sześć sezonów. Zanotował w tym czasie 9145 jardów, co daje średnią przekraczającą 1500 jardów na sezon. Przez sześć lat!

Początkowo wydawało się, że chodzi o konflikt z QB Steelers, Benem Roethlisbergerem. Le’veon Bell również nie wyrażał się za dobrze o swoim byłym rozgrywającym, a atmosferę podgrzał GM Steelers, mówiąc o zawodnikach swojej drużyny per „dzieciaki Bena„.

Brown został wyekspediowany do Oakland za wybory w 3. i 5. rundzie draftu, czyli za drobne, a Steelers nie zawahali się przełknąć 21 mln martwych dolarów w tegorocznym limicie płac. Szybko okazało się, że Raiders przepłacili.

Brown dostał nową umowę na 50 mln dolarów w 3 lata, z czego 30 mln pozornie w pełni gwarantowane (wrócimy do tematu). Jednak od samego początku zaczął sprawiać problemy wychowawcze.

Najpierw poszedł do kriokomory we Francji, jednak nie założył ocieplających skarpetek na nogi, więc odmroził sobie stopy. Nic poważnego, ale stopy to dla niego narzędzie pracy, a z odmrożonymi trudno trenować. Potem obraził się na cały świat, bo NFL i NFLPA1 uznały wspólnie, że jego ukochany kask, noszony od początku kariery w NFL, nie spełnia surowych norm bezpieczeństwa i będzie musiał sobie wybrać inny2. Brown to pojawiał się, to znikał. To mówił, że będzie grał w nowym, to odwoływał się do sądu.

Ostatecznie otrzymał karę od klubu za opuszczanie treningów i spotkań. List, podpisany przez GM-a Mike’a Mayocka, Brown wrzucił na Instagrama z wiadomością, którą trudno rozszyfrować, bo miała niewiele wspólnego z angielską ortografią i gramatyką (post jest już skasowany), ale była dość krytyczna pod adresem klubu. Następnego dnia w siedzibie Raiders próbował pobić Mayocka, ale panowie zostali rozdzieleni. Receiver otrzymał kolejny list od klubu, w którym Raiders informowali go, że za swoje zachowanie otrzymuje niemal ćwierć miliona kary, a wszystkie gwarancje w jego umowie zostają unieważnione i to zanim otrzymał z niej choćby centa.

W efekcie Brown zażądał, by Raiders go zwolnili, a na swoim Instagramie umieścił zmontowany filmik, w którym trener Raiders, Jon Gruden, określa go jako „niezrozumianego”. Wątpliwe, by Gruden wiedział, że jest nagrywany, ale grunt, żeby poziom atencji się zgadzał. Producent wideo powiedział, że Gruden zgodził się na wykorzystanie nagrania w filmiku, ale nie mamy potwierdzenia ze strony szkoleniowca. Andrew Brandt sugerował na Twitterze, że Gruden nie będzie protestował przeciwko filmikowi, a w zamian Brown nie będzie zaskarżał unieważnienia gwarancji z kontraktu z Raiders.

Ostatecznie Raiders zwolnili Browna i tu dochodzimy do najnowszego zwrotu akcji. Zawodnik podpisał umowę z New England Patriots. Nie mógł zagrać w niedzielę przeciwko Steelers, bo umowa została podpisana w sobotę po 16.00 czasu nowojorskiego (22.00 czasu polskiego), więc dołączył do drużyny od poniedziałku.

Media raportowały, że to roczna umowa na 15 mln dolarów. To nie było możliwe, bo Patriots nie mieli tyle miejsca w salary cap. W praktyce mamy umowę na 10,5 mln, 4,5 mln dolarów bonusów nieprawdopodobnych3 i fikcyjny drugi sezon, by rozłożyć obciążenie salary cap bonusem za podpisanie umowy na dwa lata.

Bill Belichick znany jest z tego, że lubi ryzykować i brać na siebie zawodników z problemami. Randy Moss w 2007 r. okazał się spektakularnym sukcesem. Albert Haynesworth, Chad Ochocinco i Aaron Hernandez już nie. Co do Josha Gordona wciąż nie mamy ostatecznej odpowiedzi. W której grupie znajdzie się Brown? Obawiam się, że wyskoki zawodnika to efekt zbyt wielu ciosów w głowę w czasie futbolowej kariery i Antonio nie zrobi furory w barwach Pats.

Na pewno jednak Brownowi nie uda się rozwalić szatni w Nowej Anglii. Patriots to chyba jedyny klub w NFL, który może się uporać z takim człowiekiem. Unikalna pozycja Belichicka, szanowani weterani w szatni i długa tradycja zamykania drużyny na zewnętrzne wpływy mogą pomóc zapanować nad szalonym ego Browna. Jednak gdybym miał obstawiać, to typowałbym raczej, że Antonio nie dogra sezonu do końca.

Jednak jeśli Brown wypali, to w połączeniu ze świetnie dysponowaną drużyną, którą widzieliśmy w niedzielę przeciwko Steelers mogą być bardzo trudni do zatrzymania.


Drodzy Czytelnicy,

prowadzenie bloga o futbolu amerykańskim to pasja, ale też potężna inwestycja czasowa. Research, pisanie, redagowanie i publikowanie jednego takiego wpisu to ok. 8 godzin pracy. Dlatego, podobnie jak przed rokiem, proszę Was o wsparcie w roli mecenasów bloga za pośrednictwem serwisu Patronite. Wystarczy 5 zł miesięcznie, żeby zostać Patronem prawdopodobnie najlepszego bloga o futbolu  amerykańskim w Polsce 🙂

Wszystkim Patronom bardzo serdecznie dziękuję. Bez Was nie byłoby tego bloga i nie jest to żadna kokieteria. Po prostu bez tych dodatkowych pieniędzy musiałbym szukać płatnych zleceń copywriterskich i nie miałbym czasu na pisanie o futbolu.


„Nieźle jak na running backa”

Przed zeszłorocznym draftem Bill Polian, były GM i członek Pro Football Hall of Fame, powiedział, że jeśli Lamar Jackson ma mieć przyszłość w NFL, to tylko jako wide receiver. Niektórzy odebrali tę wypowiedź jako rasistowską. Przez lata w USA panowała opinia, że czarnoskórzy nie nadają się na quarterbacków.

Zobacz też: Ranking startowych quarterbacków w NFL

Jednak w przypadku Jacksona faktycznie można było mieć wątpliwości. Stosunkowo duża część jego sukcesu wynikała z biegania, a skuteczność jego podań pozostawiała wiele do życzenia. Przy wszystkich różnicach wynikających z postury, nasuwało się porównanie z innym wybitnym uczelnianym QB, który nie zrobił kariery w NFL – Timem Tebow. Jednak Ravens się nie przejęli i wybrali Jacksona na koniec pierwszej rundy draftu 2018.

Jackson przejął stery ataku w połowie sezonu 2018. Ravens zaimplementowali unikatową (jak na NFL) ofensywę. Wpisali w nią wiele elementów uczelnianych, a Jackson biegał więcej, niż jakikolwiek podstawowy rozgrywający w historii NFL. Było jasne, że na dłuższa metę stosunkowo szczupły zawodnik nie wytrzyma takiej ilości uderzeń. Jednak nikt rozsądny nie mógł wątpić, że po pełnym przepracowanym offseason z Jacksonem jako oczywistym #1, ofensywa Ravens ulegnie dużym zmianom.

Baltimore pokazali co potrafią przeciwko Dolphins. Wiem co myślicie. Tankujący Dolphins, najsłabsza drużyna NFL, każdy by ich rozjechał. Ale to nie NCAA, tylko NFL. Tu nawet najsłabsi zawodnicy przeszli przez niezwykle gęste sito selekcji i są wybitnymi atletami. Nawet Browns i Lions w sezonach, gdy przegrali wszystkie mecze, mieli takie, które mogli i powinni wygrać. A dobre zespoły poznaje się po tym, że odprawiają słabe zespoły z kwitkiem bez zbędnych męczarni.

Jednak kluczowy był styl. Lamar Jackson niepodzielnie rządził z kieszeni. Owszem, dwa razy pobiegł w akcjach typu zone read, jednak wystarczało samo zagrożenie biegiem, by zamrozić defensorów Miami. A wtedy Jackson rzucał przyłożenie za przyłożeniem. W pierwszych 9 podaniach jego receiverzy zaliczyli 9 chwytów, 204 jardy i 4 TD. To nie były 80-jardowe biegi po screenach, tylko dobre, dalekie podania w tempo. W całym meczu Jackson zanotował 17/20, 324 jardy, 5 TD i perfekcyjny passer rating 158,3.

„Nieźle jak na running backa” podsumował ironicznie po meczu.

Na marginesie – 147 jardów i 2 TD złapał debiutant Marquise Brown, prywatnie kuzyn niejakiego Antonio Browna, o którym więcej mogliście przeczytać wcześniej w tym wpisie. A przebywał na boisku w zaledwie 12 akcjach ofensywnych swojej drużyny.

Za wcześnie, by namaszczać Jacksona na MVP, czy nawet wieloletniego startera. Perfekcyjny passer ratinng zdarzył się m.in. Geno Smithowi czy zmienikowi Jacksona, Robertowi Griffinowi. Zobaczymy jak Jackson poradzi sobie z mentalnymi aspektami gry, gdy koordynatorzy defensyw będą mieli więcej wideo z nowym systemem Ravens do analizy. Ale nie można dłużej mówić, że Jackson nie jest rozgrywającym i nie umie podawać.

 

Jak umiera hype

Hype to nieprzetłumaczalne angielskie słowo. Wikisłownik określa jego znacznie jako „moda na coś, szum wokół czegoś; zainteresowanie czymś w danym okresie”. Idealnie określa ono to, co działo się w offseason wokół Cleveland Browns.

Trudno się dziwić. Świetna końcówka sezonu 2018. Młody, głodny sukcesów skład z pewnym siebie rozgrywającym na czele. Efektowne transfery na wiosnę. A przede wszystkim ogromny głód sukcesu w Cleveland. Co prawda LeBron James dostarczył tam tytuł mistrzowski, zgodnie z obietnicą, ale potem zwiał, aż się kurzyło. A futbolowi Browns grali w playoffach raz w ciągu ostatnich 25 lat, nigdy nie dotarli do Super Bowl, a ostatnie mistrzostwo NFL zdobyli w 1964 r., gdy liga liczyła 14 drużyn, a playoffy jeden mecz.

W niedzielne popołudnie na FirstEnergy Stadium niemal fizycznie dało się wyczuć powietrze uciekające z przebitego balonika.

Browns przegrali u siebie z Titans 13:43, ale prawdę mówiąc wynik był gorszy niż gra. Nie żeby gra była dobra, ale jedna porażka to nie koniec świata. Na pewno nie ma co nadmiernie krytykować Bakera Mayfielda. Rozgrywający Cleveland się nie popisał i kompletnie rozsypał w ostatniej kwarcie (3 INT, w tym pick-six), ale głównie dlatego, że próbował zrobić za dużo i za szybko. Przez trzy kwarty grał całkiem nieźle. Może nie rewelacyjnie, ale na pewno nie tragicznie.

Znacznie poważniejsze są dwa inne problemy. Po pierwsze linia ofensywna, która miała ogromne problemy z ochroną Mayfielda i wygenerowaniem ścieżek dla running backów.

Po drugie brak dyscypliny. Browns stracili 182 (!) jardy po 18 (!) przyjętych karach, a było jeszcze kilka odrzuconych. Na marginesie jeszcze tylko jedna drużyna w historii zanotowała 18 kar na 180 jardów i dołożyła do tego 3 straty. Byli to… Browns w 1951 r.

W niedzielę sporo flag należało do kategorii „głupich” – falstarty, późne uderzenia, niesportowe zachowania. LT Greg Robinson wyleciał z boiska po kopnięciu przeciwnika, a wcześniej sędziowie ulitowali się nad pass rusherem Mylesem Garrettem, którego powinni zdyskwalifikować za uderzenie rywala pięścią w twarz (czy raczej facemask).

W Browns dalej jest mnóstwo potencjału, a ja dalej wierzę, że z rywalizacji z Ravens o wygraną w AFC North wyjdą zwycięsko. Ale otwarcie sezonu powinno stać się zimnym prysznicem przede wszystkim dla niedoświadczonego trenera. Musi mocno chwycić lejce i powściągnąć całą tę ferajnę, żeby wrócili do zaprzęgu, a nie wierzgali bez sensu i ze szkodą dla drużyny.

Tylko czy Freddie Kitchens, który nie przepracował nawet jednego sezonu jako koordynator, będzie to potrafił?

 

Tydzień w skrócie:

1. Z notatnika statystyka:

– Nieśmiertelny Adam Vinatieri (Colts) kopał na 51. stadionie NFL w czasie swojej kariery. Przestrzelił podwyższenie i dwa field goale.

– Od 2000 roku drużyny, które miały cztery straty mniej od rywali wygrały 177 ze 184 meczów. Jets udało się zostać siódmą, która swój mecz przegrała.

– Jeśli przy niezwykłych wyczynach Jets jesteśmy, Jamison Crowder został pierwszym receiverem w historii NFL, który złapał 14 piłek w meczu, ale nie przełamał granicy 100 jardów

– Rozgrywający Minnesoty Vikings, Kirk Cousins, wykonał tylko 10 podań przez cały mecz i był jedynym zawodnikiem swojej drużyny, który podawał. Od 1986 r. nie zdarzyło się, by drużyna NFL podawała tak rzadko w jakimś meczu.

– Patrick Mahomes (Chiefs) ma na koncie 5 759 jardów podaniowych. To najwięcej w pierwszych 20 meczach kariery w historii NFL i to mimo, że Mahomes rozegrał dopiero 18 meczów.

– Gardner Minshew (Jaguars), który zastąpił na rozegraniu kontuzjowanego Nicka Folesa, wykonał celnie 22 z 25 podań i jest to najlepsza skuteczność w debiutanckim meczu w historii (minimum 15 podań)

– Dak Prescott (Cowboys) został czwartym  w historii rozgrywającym, który zanotował perfekcyjny passer rating przy 30 lub więcej podaniach. Pozostali to Jared Goff (Rams), Ken O’Brien (Jets) i Kurt Warner (Rams).

– Larry Fitzgerald (Cardinals) ma już na koncie 117 przyłożeń w karierze i wskoczył na szóste miejsce na liście wszechczasów, wyprzedzając Antonio Gatesa. Do piątego Marvina Harrisona brakuje mu 11 przyłożeń.

2. Z notatnika medyka:

– QB Nick Foles (Jaguars) podał na swoje pierwsze przyłożenie w barwach Jaguars, ale przepłacił to złamaniem obojczyka, które wyłączy go z gry na 6-8 tygodni. Takiego samego urazu doznał WR Devin Funchess (Colts)

– OG Chris Lindstrom (Falcons) złamał stopę.

– S Eric Weddle (Rams) otrzymał uderzenie w kask i zalał się krwią. Wyglądało to dramatycznie, jednak problemem będzie nie krwawienie, tylko ewentualne wstrząśnienie mózgu.

– QB Patrick Mahomes (Chiefs) skręcił kostkę, ale nie przeszkodziło mu to dokończyć meczu. jego klubowy kolega Tyreek Hill doznał urazu barku, który okazał się na tyle poważny, że trafił na odpowiednik naszego SOR-u w  lokalnym szpitalu. Okazało się, że bark był wybity i nie wiadomo czy Hill nie wyląduje na liście kontuzjowanych co oznaczałoby minimum 8 tygodni odpoczynku.

– CB Jimmy Smith (Ravens) doznał urazu kolana, który wykluczy go z gry na przynajmniej kilka tygodni.

3. Mike Tomlin zapomniał o futbolu amerykańskim więcej, niż ja kiedykolwiek się dowiem. Tym bardziej dziwią mnie proste błędy, które popełnia. Rok po roku próbuje grać przeciwko Patriots luźną strefą, a Tom Brady wciąga linebackerów play action i zabija defensywę podaniami do krzyżujących na drugim poziomie receiverów. Zgadnijcie co stało się w niedzielę wieczorem? Dokładnie to samo. Co więcej w trzeciej kwarcie, przy 20-punktowym prowadzeniu Patriots na 10:20 do końca kwarty Steelers mieli 4. próbę na 1. jardzie Patriots. Postanowili kopać. W offseason pisałem, czemu jest to fatalny pomysł niemal w każdej sytuacji. Jednak w tej konkretnej był jeszcze gorszy. Steelers przegrywali trzema posiadaniami przed i po field goalu, a do tego dali Patriots lepsza pozycję startową.

4. W czwartek setny sezon NFL otworzyła najstarsza rywalizacja w historii ligi. Green Bay Packers wygrali w Chicago 10:3 i to wszystko co warto wiedzieć o tym spotkaniu.

5. Dramatyczny poniedziałkowy mecz New Orleans Saints i Houston Texans zakończył się dwupunktową wygraną Saints po celnym 58-jardowym kopnięciu z pola Willa Lutza, gdy na zegarze meczowym były już tylko zera. W XXI wieku kopacze w NFL mają skuteczność 50% (27/54) przy kopnięciach z 58 jardów (sezon zasadniczy i playoffy). W kopnięciach z zakresu 55-60 jardów skuteczność wynosi 59,7% (286/479).

6. Jeszcze przed startem niedzielnych meczów nową trzyletnią umowę na 66 mln dolarów otrzymał WR Julio Jones (Falcons). Co niezwykłe, aż 64 mln dolarów są w pełni gwarantowane.

7. Jak na razie (zapukajcie w biurka, jeśli jesteście ze mną!) zmiany w przepisach nie wywołały poważniejszych reperkusji. Sędziowie są uważniejsi w wyłapywaniu ofensywnych przytrzymywań i ataków szczytem kasku, ale nie popadają w paranoję. Oby tak dalej.

8. #1 tegorocznego draftu Kyler Murray zaczął mecz z Lions fatalnie, potem doprowadził do dogrywki, a na koniec przekonał się, ze w NFL istnieje coś takiego jak remis. Trzeba przyznać, że koledzy nie ułatwiają mu życia.

9. Jimmy Garoppolo nie olśnił w swoim powrocie w barwach 49ers. Na szczęście jego vis a vis z Tampy, Jameis Winston, rzucił 3 INT, w tym dwa pick-six, więc ekipa z San Francisco nie potrzebowała specjalnie ofensywy w tym meczu. Winston miał w tym roku udowodnić wszystkim, że zasłużył na #1 draftu w 2015 r. Na razie nic na to nie wskazuje.

 

Zostań mecenasem bloga:




  1. Związek zawodowy graczy NFL
  2. Kaski na wspólne zlecenie NFL i NFLPA testuje niezależna firma
  3. Bonusy nieprawdopodobne (NLTBE) nie są liczone przeciwko salary cap

Zobacz też

11 komentarzy

  1. Czy bierzesz pod uwagę taką możliwość, że wszystkie te wyskoki Browna były od samego początku zaplanowane?? Plan był taki, że zgadza się na transfer do Raiders bo wiadomo było, że do Patriots go Steelers nie puszczą. Później zaczął swój cyrk żeby Raiders go zwolnili a on spokojnie podpisał kontrakt w Bostonie.

    1. Nie sądzę, żeby od początku. Gdyby tak było, to by publicznie nie przepraszał, a wcześniej nie podpisywał nowej umowy. Ale jak mu anulowali gwarancje w kontrakcie, to robił wszystko, żeby odejść.

      Nie każde zachowanie musi być efektem perfekcyjnie przemyślanego planu. Czasami ludzie po prostu impulsywnie robią głupstwa 🙂

    1. Przypomina mi się casus Zlatana I. i agenta piłkarskiego Mino R. (chyba o nich chodzi), że jak chcesz przejść do innego klubu, a obecny nie chce Cię puścić, to musisz stać się niegrzecznym…

      Właśnie doszliśmy z AB do tego, że jak chcesz odejść w ten sposób, to zawsze znajdzie się ktoś chętny, ale pod warunkiem, że jesteś wyjątkowo dobry. Zawsze ktoś się wyłamie… zawsze… bo zawodnik przychodzi za mniejsze pieniądze.

      Czy się uda… myślę, że SB, to brakujące ogniwo w karierze AB i z kim jak z kim ma się to udać jak nie z NE. Swoją drogą wyjątkowo silni są w tym roku. Jedyna słabość to zmiennicy w OL, ale za to i atak i obrona wyjątkowa.

    2. Z notatnika statystyka. Brakowało wpisu o Leson Jackson, aktualnie u Orłów. Bodajże chodziło o 200 TD w kilku różnych klubach. Plus Edelman złapał 300 podanie jako 5ty w historii.
      Z prywatnego notatnika, czekałem na Twój wpis od lutego, nie zawiodłem się. Dla takich postów ( i nie tylko) możesz o liczyć na moje 15zl/m. Dzięki, oby tak dalej. Pozdrawiam

      1. Złapanie 500 podań (Edelman) nie jest w NFL niczym wyjątkowym, nawet dla jednego klubu, DeSean ma 55 TD w historii, jakby złapał 200 to cały świat by trąbił (rekordzista NFL Jerry Rice ma 197)

  2. Jest jedna rzecz, która strasznie wkurza w NFL (pewnie nie tylko tu) – tankowanie. Jak mam oglądać mecz z tankującą drużyną, to jeśli nie jest to mecz mojej ulubionej drużyny, to go nie oglądam. Współczuję kibicom. Tylko 16 meczów w sezonie, a wiedzą, że ich drużyna tankuje…

    Moim zdaniem jest kilka mechanizmów. które mogłyby to ograniczyć, ale czy ktoś się na to zdecyduje…jeśli stawką jest pierwsza piątka draftu.

    Do tego często tankujące zespoły biorą w drafcie nowego QB, jakby to on miał odmienić losy. A często wybór nowego QB nie powoduje polepszenia obecnej sytuacji, bo to trener jest nieodpowiedni (np. Browns, Cardinals), albo brakuje kogoś w OL(tak IND zniszczyłą Lucka, choć tu akurat QB pomógł, ale nie miał go kto chronić; ewentualnie Cardinals i fatalna OL, która zaprzepaściłą wybór Rosena z 10 draftu).

    W tym roku wygląda mi na Miami – choć jest 40-kilku nowych zawodników.
    Naprawdę współczuję kibicom.

    1. Jak się wgłębi w anglojęzyczne źródła, to jest parę ciekawostek:
      – gwałt z powództwa cywilnego a nie karnego – to chyba największa zagadka, ale możliwe, że nie znam systemu prawnego USA
      – kilka dni po gwałcie ofiara sama przyjechała do AB do domu w nocy
      – ponoć AB miał odmówić zainwestowania ok. 1.6M dolarów w biznes ofiary
      – po dwóch pierwszych incydentach zerwano kontakt a po roku go wznowiono
      – AB twierdzi, że wszystko działo się za zgodą ofiary.

      Dużo pytań, niewiele odpowiedzi… Pytanie, co rzeczywiście zaszło.

      W podobnej sprawie Neymara okazało się, że rzekoma ofiara ma postawiony zarzut oszczerstwa.
      https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/842666/zwrot-ws-gwaltu-neymara-kobieta-zostala-oskarzona-o-oszczerstwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *