Prognoza na offseason 2017: NFC South

W NFC South sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Dwaj ostatni zwycięzcy tej dywizji zagrali w Super Bowl, ale ostatni tytuł mistrzowski zdobyli Saints siedem lat temu. W zeszłym roku najsłabsza drużyna tej dywizji wygrała sześć spotkań i niemal każda z ekip ma jakieś powody do optymizmu.

Jeśli nie wiesz jakie reguły rządzą kontraktami w NFL, zacznij od lektury artykułu: Salary Cap w NFL, czyli kontrakty i limity płacowe

Wartości w poniższym artykule aktualne na 24 lutego przy założeniu, że bierzemy pod uwagę 51 największych kontraktów, a salary cap wyniesie 168 mln dolarów (oficjalnej wartości jeszcze nie znamy). Dane dotyczące finansów pochodzą ze strony Spotrac.com. Szacunki wyborów kompensacyjnych za Overthecap.com

 

Atlanta Falcons

Wolne pieniądze: 28,8 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Taylor Gabriel (RFA), OG Chris Chester

Falcons są w znacznie lepszej sytuacji niż zeszłoroczni wicemistrzowie NFL, Carolina Panthers. W Atlancie nie ma większych dziur w składzie, a zespół opiera się na młodych zawodnikach, często jeszcze na debiutanckich kontraktach. W tym offseason najważniejsze będzie utrzymanie chemii w drużynie i zabezpieczenie się na kolejne lata.

Sokoły przegrały Super Bowl 2017 w stylu, który na pewno boleśnie wgryzł się w psychikę zawodników. Trener Dan Quinn będzie musiał wpoić swoim zawodnikom taką samą wolę walki, jaką prezentowali w sezonie 2016 i nie dopuścić do psychicznego wypalenia. Będzie mu o tyle trudniej, że będzie współpracował z nowymi zastępcami.

Koordynator ofensywy, Kyle Shanahan, został nowym trenerem San Francisco 49ers. W jego miejsce do drużyny przyszedł Steve Sarkasian, co jest bardzo ciekawym wyborem. Sarkasian poza rocznym epizodem w roli trenera QB w Raiders przepracował całą karierę w NCAA, a dwa lata temu został wyrzucony z USC w atmosferze skandalu, oskarżony o nadużywanie alkoholu. Czy będzie potrafił „zaopiekować się” jedną z najlepszych ofensyw w historii ligi, którą odziedziczył po Shanahanie?

Z kolei Richard Smith, koordynator defensywy, został kozłem ofiarnym po przegranym Super Bowl, choć jego młoda obrona przez całe playoffy grała powyżej oczekiwań. Zastąpi go Marquand Manuel, który nie może pochwalić się poważnym doświadczeniem. Ma 37 lat, tylko dwa lata doświadczenia jako trener pozycyjny (od DB) i zaledwie pięć lat doświadczenia trenerskiego w ogóle.

W tej sytuacji dla Falcons cenna jest stabilność składu. Z kluczowych wolnych agentów Gabriel jest zastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza że Falcons zapewne otagują go i będą mieli prawo do wyrównania każdej złożonej mu oferty. Z kolei Chester jest starterem w linii, w której żaden zawodnik nie opuścił ani jednego spotkania (jedyna taka w NFL w 2016), ale ma 34 lata i w Atlancie pewnie zechcą go zastąpić kimś młodszym.

Większość uwagi GM Thomasa Dimitroffa będzie skierowana na kolejne lata. Po tym sezonie kończy się kontrakt RB Devonta Freemana i CB Desmonda Trufanta. Z kolei Matt Ryan ma w swojej umowie jeszcze dwa lata, ale w Atlancie na pewno już myślą o jej przedłużeniu. Mogą jednak zechcieć nieco poczekać, bo aktualny MVP na pewno nie wyjdzie im tanio.

Z potrzeb na pierwsze miejsce wysuwa się pozycja TE, gdzie Falcons przydałby się jakiś playmaker w typie Martellusa Bennetta (choć wątpliwe, by udało im się skusić akurat jego). Poza tym pozycja OG za Chestera i jakieś wsparcie dla linii defensywnej.

Tak naprawdę draft 2017 będzie dla Falcons raczej budową głębi składu na kolejne lata. Mają komplet własnych wyborów, a w pierwszej rundzie dysponują #31.

 

Tampa Bay Buccaneers

Wolne pieniądze: 79,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: WR Vincent Jackson, S Christopher Conte, S Bradley McDougald, CB Josh Robinson, DE William Gholston

Zeszłoroczne 9-7 Bucs to ich najlepszy bilans od siedmiu lat, więc kibice w Tampie mają nadzieję na pierwsze playoffy od dekady w 2017 r. Jednak ekipa z Florydy potrzebuje jeszcze trochę wzmocnień. Mają na tyle pieniędzy, by być poważnym graczem na tegorocznym rynku.

Znaczącej przebudowie może podlegać secondary. Wolnymi agentami są obaj startowi safety i jeden z cornerbacków, a Alterraun Verner został zwolniony po niezbyt udanym sezonie, co dało Bucs 6,5 mln dolarów oszczędności.

Kandydatami do zwolnienia są też center Evan Smith, który stracił miejsce w wyjściowym składzie, a ma zarobić w tym roku 4,5 mln oraz RB Doug Martin. Sprawa Martina jest w ogóle ciekawa, bo dowodzi jak mało przewidujący jest management Tampy. Dwa lata temu uznali, że Martin nie zasługuje na opcję piątego roku. Rok temu, po świetnym sezonie 2015, Martin dostał nowy kontrakt z gwarantowanymi 15 mln (w sumie 35,7 mln/5 lat). Teraz, po słabym sezonie 2016, zawodnik został zawieszony za doping, co anuluje wszystkie gwarancje w jego kontrakcie. Sezon zacznie zawieszony, a zwolnienie go dałoby Bucs prawie 6 mln oszczędności. Niezależnie od decyzji w jego sprawie, drużynie przydałby się jakiś RB, choćby tylko na start sezonu.

Co jeszcze ciekawego w Tampie? Poszukiwania recivera nr 2. Wątpliwe, by do drużyny wrócił weteran Vincent Jakson, a nawet jeśli wróci to raczej w roli jokera z ławki. Mike Evans zapewne zostanie „uszczęśliwiony” opcją piątego roku, ale Buccaneers muszą mu znaleźć jakiegoś partnera w ofensywie, by nie ryzykować, że cała secondary przeciwnika będzie rzucać się na Evansa. Ponadto potrzebny będzie zmiennik na pozycji QB dla Jameisa Winstona, chyba że nowy kontrakt podpisze Mike Gelnnon, któy w latach 2013-14 zaliczył w Tampie 18 spotkań jako starter.

W drafcie TB mają komplet własnych wyborów, w pierwszej rundzie #19.

 

New Orleans Saints

Wolne pieniądze: 79,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DT Nick Fairley

Saints trzeci sezon z rzędu zanotowali bilans 7-9. Czyżby Sean Payton chciał zając tron opuszczony przez Jeffa Fishera? :)

W zeszłym roku ofensywa w Nowym Orleanie kierowana przez Drew Breesa miała więcej dobrych chwil niż tych złych, ale obrona tradycyjnie pozostawiała wiele do życzenia. Zanim jednak zaczną ją wzmacniać, trzeba będzie odciąć zbędny balast, a konkretnie S Jariusa Byrda, który jest jednym z najbardziej nieudanych zakupów na rynku wolnych agentów w ostatnich latach. Saints mogą go zwolnić normalnie, co pozwoli im oszczędzić 3,7 mln. Mogą go też desygnować do zwolnienia po 1 czerwca, co dałoby im 8,3 mln oszczędności w tym roku, ale kosztem 4,6 mln martwych dolarów za rok. Jako że również za rok będą musieli strawić 18 mln martwych dolarów z kreatywnego kontraktu Drew Breesa, decyzja nie będzie łatwa.

Jeśli już przy Breesie jesteśmy, to w Luizjanie będą musieli wymyślić jakiś plan na przyszłość. Ich QB ma 38 lat, ale dalej gra na wysokim poziomie. Rok 2017 będzie ostatnim rokiem jego kontraktu, a klub nie może go otagować po tym roku (zabrania tego kontrakt). Czy Saints poszukają w drafcie następcy Breesa czy raczej spróbują przedłużyć umowę na kolejny rok lub dwa?

Jeśli Saints zwolnią Byrda, to wówczas powinni się dogadać na przedłużenie kontraktu z Kennym Vaccaro, który sezon 2017 zagra na opcji piątego roku. Vaccaro miał sporo wzlotów i upadków, ale bilans ostatecznie wychodzi na plus.

W Nowym Orleanie desperacko potrzebują wzmocnień w obronie, ale powinni ostrożnie podejść do Nicka Fairleya. Ten zawodnik grał dobrze na swoim rocznym kontrakcie, ale nie jest specjalną tajemnicą, że jego zaangażowanie w grę osiąga odpowiedni poziom tylko kiedy zbliża się koniec kontraktu.

Saints potrzebują zawodników właściwie na każdą pozycję w obronie, ale priorytetem powinna być secondary i pass rush. W drafcie mają komplet swoich wyborów, w pierwszej rundzie będzie to #11.

 

Carolina Panthers

Wolne pieniądze: 79,3 mln dolarów

Kluczowi wolni agenci: DT Kawann Short, DE Mario Addison, DE Charles Johnson, WR Ted Ginn Jr.

Mistrzowie NFC z sezonu 2015 zaliczyli spektakularny krach w sezonie 2016. Jednak dla fanów Panter mam dwie dobre wieści. Po pierwsze w Charlotte grają dobrze w nieparzystych sezonach, więc 2017 powinien być niezły. Po drugie GM Dave Gettleman po raz pierwszy w swojej karierze w Carolinie ma wyczyszczone salary cap i sporo pieniędzy na wzmocnienia.

Zacznijmy od rzeczy oczywistej, czyli franchise tagu dla Kawanna Shorta, który wyrósł na jednego z najlepszych pass rusherów ze środka d-line w NFL. Spotrac.com szacuje jego wartośc rynkową na 17,5 mln rocznie, więc franchise tag daje Panthers więcej czasu na dogadanie się z kluczowym liniowym bez przepłacania.

Gettleman i trener Ron Rivera muszą się też poważnie zastanowić nad źródłami niedomagającego pass rushu w sezonie 2016. Czy warto podpisywać nowe kontrakty z Addisonem i Johnsonem czy raczej są oni częścią problemu?

W Carolinie potrzebują wzmocnień na kilku pozycjach. Przede wszystkim na OT i to po obu stronach. Ewentualnie można pomyśleć o przeniesieniu Michaela Ohera na prawo, ale LT jest absolutnym priorytetem. Potrzebni będą również nowi cornerbackowie.

W ofensywie czas się rozstać z przepłaconym Jonathanem Stewartem, który jest ostatnim fatalnym kontraktem odziedziczonym po poprzednim front office. Zwolniony został już okrągły fullback Mike Tolbert, a to oznacza, że potrzebne będą wzmocnienia na running backu.

Cam Newton potrzebuje nowych celów dla swoich podań. Kelvin Benjamin ma przed sobą czwarty rok kontraktu, a potem Panthers mają do dyspozycji opcję piątego roku. Jednak przydałby się jakiś pewny reciver poza Gregiem Olsenem (Benjamin ma potencjał, ale trudno go nazwać pewnym, za dużo dropów). Ginn może wrócić na jakiś niski kontrakt, ale to nie rozwiązanie.

Panthers mają masę wolnych pieniędzy, co ozncza że Gettleman może spokojnie zdecydować które dziury będzie łatał na rynku (zapewne o-line i pass rush), a które w drafcie (zapewne WR i CB). W tym roku Carolina ma swoje wybory w rundach 1-6, w tym #8 oraz wybór kompensacyjny w trzeciej rundzie (za Josha Normana).

 

ZOBACZ TEŻ:

AFC East

AFC North

AFC South

AFC West

NFC East

NFC North

NFC West

Komentowanie zamknięte.